czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Bijatyka na meczu klasy A. Walczyli zawodnicy i kibice

Dodano: 2 maja 2014, 14:15

Najpierw masażysta uderzył... głową kierownika drużyny, później do akcji wkroczyli kibice i awantura przeniosła się na boisko. Tak wyglądała końcówka meczu piłki nożnej w klasie A pomiędzy drużynami Drako Kowala, a Garbarnią Kurów.

W 85 minucie spotkania rozgrywanego na boisku w Kowali goście wygrywali 3:2. Wówczas przy linii bocznej doszło do małej przepychanki między dwoma graczami obu ekip.

Sędzia pokazał piłkarzom po żółtej kartce, ale najwidoczniej taka kara nie wystarczyła masażyście Drako, który postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość.

Nie wiedzieć czemu zaatakował jednak bogu ducha winnego kierownika Garbarni, który po uderzeniu głową padł na murawę. Widząc co się dzieje do akcji wkroczyli kibice z Kurowa, którzy byli na meczu. Doszło do awantury i sędzia musiał przerwać spotkanie. Interweniowała również policja.

Poszkodowany kierownik zespołu z Kurowa ma ukruszoną jedynkę i problem z jeszcze jednym zębem.

- Okazało się, że masażysta, który wymierzył mi cios był po weselu i jeszcze na lekkim rauszu. Naprawdę po tej sytuacji sporo się działo, bo na boisku doszło do porządnej szarpaniny, także z kibicami. Niestety, ale na spotkaniu nie było też żadnych ochroniarzy, czy porządkowych, a do tego kibice są bardzo blisko ławek rezerwowych. Na tym boisku zawsze są jakieś problemy, moim zdaniem Lubelski Związek Piłki Nożnej w ogóle nie powinien dopuścić go do gry - ocenia Tomasz Góral, kierownik Garbarni.

W miniony weekend w tej samej grupie klasy A przerwano jeszcze jedno spotkanie pomiędzy Porajem Kraczewice, a Serokomlą Janowiec. W tym wypadku poszło o decyzję arbitra głównego, który nie podyktował rzutu karnego dla Serokomli.

- Piłka odbiła się od kolana jednego z naszych zawodników i rzeczywiście uderzyła go w rękę. Rywale mieli duże pretensje i krzyczeli do sędziego. Jeden z nich za dyskusje dostał żółtą kartkę, a po chwili następną i w konsekwencji czerwoną. Zanim zszedł z boiska odepchnął mocno sędziego, a ten upadł na murawę. Po chwili przerwał spotkanie, które najprawdopodobniej zakończy się walkowerem. Musieliśmy później odprowadzić arbitrów, bo goście cały czas mieli do nich pretensje - tłumaczy Jacek Kiraga z Poraju Kraczewice.
Czytaj więcej o: Drako Kowala Garbarnia Kurów
jon
ja
beerwu
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (3 maja 2014 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Posadźcie dziecko przed tv, proszę. Życie tak wygląd na wsi, tydzień picia, a później mecz. i

jeszcze  do kościoła !

Rozwiń
ja
ja (3 maja 2014 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Posadźcie dziecko przed tv, proszę. Życie tak wygląd na wsi, tydzień picia, a później mecz. i
Rozwiń
beerwu
beerwu (3 maja 2014 o 00:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

BRW

Rozwiń
Gość
Gość (2 maja 2014 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gòwno nie sport,gòwno nie kibice,tych wszystkich bezmuzgowcòw powinni wystrzelac i zamknac boiska na zawsze...cholota i banda kretynòw...

Masz rację.

Jeśli nie chcesz mieć problemów wychowawczych z chłopcem, to NIE POZWÓL, ABY TWOJE DZIECKO ZACZYNAŁO KOPAĆ PIŁKĘ W TAKIM "KLUBIE"

Syf i demoralizacja. Ludzie powinni wreszcie przejrzeć na oczy i odciąć publiczne finanse na ten pseudo sport, tym bardziej że dużo kasy jest wydawane nie zgodnie z prawem.

 

Rozwiń
Mariusz
Mariusz (2 maja 2014 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gòwno nie sport,gòwno nie kibice,tych wszystkich bezmuzgowcòw powinni wystrzelac i zamknac boiska na zawsze...cholota i banda kretynòw...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!