niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Ponad sto osób dostało wypowiedzenia. Firma krawiecka Ipaco wycofuje się z produkcji w Puławach. Powód: zakład przynosi straty.
Ipaco ma także zakład produkcyjny w Międzyrzecu Podlaskim. Zajmuje się szyciem odzieży damskiej i męskiej. Firma współpracuje ze znanymi światowymi firmami: Hugo Boss, Fila czy Valentino i eksportuje swoje wyroby na rynki Europy Zachodniej.

Pod koniec ubiegłego roku Ipaco wydzierżawiła budynki i maszyny upadłej Odzieżowej Spółdzielni Pracy „Absolwent” i uruchomiła produkcję w Puławach. Na początek znalazło tam pracę około 130 osób, ale planowano, że firma podwoi skład załogi. Jednak już od początku produkcji zaczęły się problemy. Ponieważ Ipaco szyje dla znanych zachodnich firm, wymagania dotyczące umiejętności, fachowości i wydajności pracowników były bardzo wysokie. A kwalifikacje puławskiej załogi według szefów firmy pozostawiały wiele do życzenia. Nie pomogły szkolenia prowadzone przez pracowników z Międzyrzeca – puławski zakład w ciągu pięciu miesięcy działalności przynosił straty. Dlatego zarząd firmy zadecydował o jego zamknięciu. 110 zatrudnionych tam osób dostało wypowiedzenia.
– Zdecydowały względy ekonomiczne. Przez 5 miesięcy podejmowaliśmy próby zwiększenia wydajności przy zachowaniu odpowiedniej jakości produkcji, tak by spełnić wysokie wymagania naszych klientów z jednej strony, a produkcję uczynić opłacalną z drugiej strony. Niestety, nie udało się – tłumaczy Teresa Pyzel, prezes zarządu Ipaco Sp. z o.o.
Pracownicy nie są tą decyzją zaskoczeni.
Na razie nie wiadomo, czy znajdzie się kolejny chętny do prowadzenia firmy krawieckiej w budynkach „Absolwenta”. Wśród pracowników pojawił się pomysł, aby zakład poprowadziła dotychczasowa kierownik:
– Pracownice zwróciły się do mnie z taką prośbą. Ale tu potrzebny jest duży kapitał finansowy, którego ja nie mam. Kiedy otwieraliśmy oddział produkcyjny w Puławach byliśmy pewni, że wszystko będzie dobrze, niestety, nie udało się – powiedziała kierownik zakładu Ipaco w Puławach Aleksandra Majewska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!