czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Chłopczyk zginął w studni

Dodano: 13 maja 2008, 17:44

Głęboka na ponad 20 metrów studnia była przykryta cienką, pilśniową płytą. Kiedy Jakub na niej stanął, załamała się i malec wpadł do środka. Dziecko nie żyje.

- Szkoda mi go. Aż się popłakałam - mówi Alina Kowalska, mieszkanka wsi. - Ale najgorsze jest to, że dużo podobnych studni tutaj jest właśnie takich niezabezpieczonych. Jakby puścić dzieci swobodnie, to byłoby więcej takich tragedii.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło dziś koło południa w Stanisławce koło Wąwolnicy. Właściciel gospodarstwa rąbał na podwórku drewno. W pobliżu bawili się jego dwaj synowie. Mężczyzna na chwilę wszedł do domu. Wtedy 2,5-letni Jakub wszedł na studnię i do niej wpadł.

Wkrótce na miejscu pojawiła się straż pożarna. Strażacy nie mieli łatwego zadania. - Studnia jest wąska i bardzo głęboka. Ma ponad 20 metrów. Pierwszy z ratowników znalazł tylko pływający bucik. Dopiero drugi strażak wydostał chłopca z wody przy pomocy bosaka - relacjonuje Grzegorz Podhajny, zastępca komendanta straży pożarnej w Puławach.

Po wyciagnięciu dziecka na powierzchnię ratownicy podjęli reanimację. Szanse na uratowanie dziecka były jednak niewielkie. W studni znajdował się ok. półtorej godziny. Na miejsce przyleciał helikopter, który zabrał Kubę do szpitala w Lublinie.

- Ale i tutaj wszelkie próby reanimacji nie przyniosły efektów - mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka Dziecięcego Szpitala Klinicznego.

Okoliczności wypadku badali na miejscu policjanci. - Prawdopodobną przyczyną może być nieodpowiednie zabezpieczenie studni oraz brak nadzoru nad dzieckiem - informuje Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji.
- Jeszcze za wcześnie, żeby o tym przesądzać, ale właśnie z uwagi na te zaniedbania możemy mieć do czynienia z nieumyślnym spowodowaniem śmierci.
Czytaj więcej o:
Gość
mika
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 maja 2008 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakt jest faktem, ze studnia była źle zabezpieczona i dlatego doszło do wypadku, gdyby ktoś pomyślał wcześniej chłopiec by żył.
Rozwiń
mika
mika (13 maja 2008 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sugerujecie ze cienka płyta ?? ile miała 1 milimetr ? 1 centymetr, cienka - pojęcie względne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!