wtorek, 20 lutego 2018 r.

Puławy

Czasy krawców już minęły

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2006, 19:04

Antoni Zarychta to znana postać w Puławach. Był czas, kiedy wielu stało w kolejce do Zarychty. Dziś czasy się zmieniły, ale mimo 81 lat, wciąż jeszcze niektórzy proszą go o pomoc. Pan Antoni jest krawcem.

• Co najtrudniej uszyć?
- Płaszcz dla kobitki. Szczególnie jak jest piersiasta. Przez ten czas, kiedy szyję płaszcz, zrobiłbym cztery pary spodni.
• A dla grubasów?
- Oj, przychodzili tacy, co nie mogli nic na siebie w sklepie dostać. Nieraz miary zabrakło, żeby obwód zmierzyć w pasie. Dziś też czasem zaglądają, ale ja już jestem w takim wieku,
że mogę zrobić najwyżej jakąś poprawkę albo spodnie podwinąć. Zresztą już nikt nic innego nie chce. Teraz każdy idzie
do sklepu i gotowiznę bierze. Wtedy przychodzili, prosili i po trzy miesiące czekali na uszycie. Czasy krawców już minęły.
• Sobie też pan szyje?
- A jakże. Nic gotowego nie kupuję.
• Jest pan rdzennym puławianinem?
- Prawie. Przyjechałem tu spod Żyrzyna w 1951 r. Kawał czasu, mam prawo się czuć tak, jakbym się tu urodził. Puławy miały wtedy raptem kilka tysięcy mieszkańców. Było kilka chałup nad Wisłą i na Wróblewskiego. Postawiłem domek na Polnej, ale zabrali mi go pod osiedle. Teraz mieszkam w bloku. Ciasno jest.
• Jaka była pana pierwsza maszyna do szycia?
- Pierwsza i ostatnia. Do dziś szyję na singerze. Jest bardzo dobra.
• Co się wtedy szyło?
- Wszystko. Jesionki, sukienki, kostiumy, ubranka do komunii. Wtedy każdy chciał mieć inny fason, teraz wszyscy noszą to samo, szczególnie młodzi. Na ulicy wszyscy wyglądają, jak w takich samych mundurkach.
• Ale kiedyś nie było materiałów...
- A skądże, było więcej niż teraz, jakie kto chciał. Dziś to nawet sklepów z materiałami już nie ma.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!