czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Dadzą jej szkołę, czy dadzą spokój

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2007, 18:47

Narzekają na nią związkowcy. Źle mówią władze Puław i chcą się pozbyć. Tymczasem dyrektorka SP nr 4 wygrała konkurs na kolejną kadencję w fotelu dyrektora.

Konflikt w puławskiej Szkole Podstawowej nr 4 trwa już od kilku lat. W ubiegłym roku pisaliśmy o zwolnieniu z tej szkoły byłej nauczycielki muzyki. Oficjalnie dyrektorka Violetta Nowak tłumaczyła, że nauczycielka straciła pracę z powodu braku godzin, które dopełniłyby jej etat. Muzyczka uważała, że dyrektorka zwolniła ją złośliwie za to, że podpisała w 2004 r. pismo o jej odwołanie. Sąd rację przyznał nauczycielce i w grudniu ubiegłego roku nakazał przywrócenie do pracy. Obecnie pracuje... w świetlicy.
Teraz zaognia się konflikt między dyrektorką, a organem prowadzącym, którym jest Urząd Miasta. Wiceprezydent Puław Ewa Wójcik zarzuca dyrektorce, że rodzice nie chcą zapisywać swoich dzieci do "czwórki”.
Sprawdziliśmy to. Okazuje się, że z ok. 60 dzieci, które mieszkają w rejonie szkoły, zapisało się 39.
Kolejnym zarzutem jest zatrudnianie w szkole przez dyrektorkę swojego męża oraz męża jej zastępczyni. - To nepotyzm - twierdzi Janusz Grobel, prezydent Puław.
Równie ostro o sytuacji w szkole wypowiada się Lucjan Tomaszewski, szef puławskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego i jednocześnie miejski radny. Na ostatniej sesji Rady Miasta, związkowiec mówił, że z powodu koszmarnej sytuacji w szkole, jedna z nauczycielek poroniła. Zapowiedział także skierowanie do sądu sprawy o mobbing. - Dyrektorka po kolei niszczy podwładnych. Najgorsze jest to, że do tej pory organ prowadzący tolerował tę sprawę - uważa Tomaszewski.
Dyrektorka nie zgadza się z żadnym z zarzutów. - Mój mąż pracuje tu od 12 lat, a ja jestem dyrektorką dopiero od 5. Podobnie mąż mojej zastępczyni. Zatrudniłam go, gdy żona była jeszcze zwykłą nauczycielką - odpiera Violetta Nowak. - Jest kilka osób, które ciągle się skarżą. Ale większość nauczycieli i rodziców stoi po mojej stronie - dodaje.
Władze Puław wystawiły dyrektorce negatywną ocenę pracy. To miało wystarczyć, aby nie wygrała ona ostatnio przeprowadzonego konkursu na kolejną kadencję. Opinia organu prowadzącego przegrała jednak z opinią całej komisji, w której zasiadają także m.in. przedstawiciele nauczycieli oraz rodziców. Część rodziców zaskarżyła jednak decyzję o wyborze. W tym szansę upatruje prezydent Puław, który chce, aby kuratorium unieważniło cały konkurs.
Lubelskie kuratorium pracę dyrektorki ocenia jako dobrą (skala ocen: negatywna, dobra i wyróżniająca). (mmd)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!