sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Dęblin: Nie ustaje walka o stanowisko burmistrza miasta


Burmistrz Stanisław Włodarczyk będzie musiał stawić czoło jeszcze jednemu protestowi wyborczemu (Jac
Burmistrz Stanisław Włodarczyk będzie musiał stawić czoło jeszcze jednemu protestowi wyborczemu (Jac

Pomimo kolejnego przeliczenia głosów, potwierdzenia zwycięstwa burmistrza Stanisława Włodarczyka i złożenia przez niego ślubowania, do sądu trafił kolejny protest wyborczy.

Dariusz Cenkiel, kontrkandydat Włodarczyka w zeszłorocznych wyborach, zrezygnował z oprotestowania wyniku kolejnego liczenia głosów, ale tym razem zastrzeżenia złożyli szefowie dwóch obwodowych komisji wyborczych (do pracy w nich skierował ich komitet Cenkiela – red.).

Zastrzeżenia dotyczą m.in. nieprawidłowego zabezpieczenia kart do głosowania. Członkowie komisji zwrócili także uwagę na dużo większą ilość głosów nieważnych w stosunku do poprzednich wyników, a oddanych na Krzysztofa Uznańskiego i Dariusza Cenkiela.

Przeciwnicy Stanisława Włodarczyka stawiają zarzuty niewłaściwego przechowywania i zabezpieczenia kart do głosowania. – Liczenie głosów było zmanipulowane. Karty zostały odebrane z sądu na dzień przed ponownym przeliczeniem. Były zamknięte w gmachu Urzędu Miasta w kopertach bez pieczęci i bez sporządzenia jakiegokolwiek protokołu – twierdzi Dariusz Cenkiel.

Z zarzutami nie zgadza się Stanisław Włodarczyk.

– Karty zostały rzeczywiście przywiezione do urzędu z Sądu Okręgowego w Lublinie w przeddzień ponownego liczenia, bo takie było zarządzenie sądu. Zostały zdeponowane w sejfie w kancelarii tajnej. Odbiorem kart, ich transportem oraz przekazaniem do kancelarii tajnej zajmowała się komisja. Była w niej przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej Katarzyna Pilch, sekretarz miasta Marek Basaj i pełnomocnik burmistrza ds. wyborów – Radosław Gadula. Chyba nie muszę tłumaczyć, jak działa kancelaria tajna: pracownicy, a tym bardziej osoby spoza urzędu nie mają do niej dostępu – oświadczył burmistrz.

Protest wyborczy rozpatrzy teraz Sąd Okręgowy w Lublinie. – Otrzymaliśmy protest, ale wniosek był niekompletny – mówi sędzia Artur Ozimek.

Dlatego sąd wezwał autorów pisma, aby uzupełnili dokumenty. Jeśli to zrobią, sprawa stanie na wokandzie.

Protest za protestem

21 listopada ub. r. wybory na burmistrza Dęblina wygrał w pierwszej turze Stanisław Włodarczyk (bezpartyjny), uzyskując 3614 głosów, czyli 50,26 proc.

Miał dwóch kontrkandydatów: Dariusz Cenkiel (bezpartyjny) zdobył 2732 głosy, czyli 38 proc., a Krzysztof Uznański (PO) otrzymał 844 głosy, czyli 11,74 proc. Zwycięstwo w pierwszej turze dało Włodarczykowi 19 głosów ponad wymaganą większość bezwzględną.

Komitet "Dęblin XXI wieku” Dariusza Cenkiela złożył jednak protest, który zapoczątkował serię odwołań i liczenia głosów, a Stanisław Włodarczyk był powoływany i odwoływany ze stanowiska burmistrza. Ostatnie liczenie głosów było dla Włodarczyka korzystne.

Czytaj więcej o:
GalAnonim
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

GalAnonim
GalAnonim (3 listopada 2011 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać, że walka o wladzę w Dęblinie trwa nadal... skoro uważa się że były nieprawidłowości przy kartach należy sprawę przekazać Prokuraturze gdyż zachodzi prawdopodobieństwo ingerencji w te karty. Takie jest moje zdanie. Prokuratura powinna wszcząć sledztwo w sprawie, a później jeśli to możliwe posatwić zarzuty osobie lub osobom za to odpowiedzialnym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!