sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Dlaczego bojowe samoloty nie trafią do Dęblina? "Są niepotrzebne"

  Edytuj ten wpis

Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie (archiwum)
Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie (archiwum)

Samoloty szkolno-bojowe są nam niepotrzebne. Lepiej kupić typowo szkoleniowe – uznało Ministerstwo Obrony Narodowej. I anulowało przetarg zakup nowych maszyn dla pilotów Dęblina.

MON zmieniło zdanie w sprawie samolotów po raporcie szefa MSWiA Jerzego Millera w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Duża część raportu mówi o brakach w wyszkoleniu w siłach powietrznych. W międzyczasie zmienił się minister obrony. Nowy, Tomasz Siemoniak zlecił zbadanie, czy samolot szkolno-bojowy jest potrzebny polskiej armii.

– Do dnia dzisiejszego żaden z krajów nie pozyskał samolotu szkolenia zaawansowanego, samolotu, który używany jest zarówno jako szkolny, jak i bojowy – powiedział dziś wiceminister obrony Marcin Idzik.

Dodał, że MON przygotowuje się teraz do ogłoszenia nowego przetargu – na zakup typowego samolotu do szkolenia. Przetarg zostanie rozpisany wiosną.

Cały lotniczy Dęblin od kilku tygodni z niecierpliwością czekał na informacje w tej sprawie. Tym bardziej, że przetarg na samolot szkolno-bojowy od początku budził kontrowersje. Pojawiły się spekulacje, że mógł zostać "ustawiony” specjalnie pod koreański Korea Aerospace Industries (MON oświadczył, że to nieprawda). A termin składania ofert był dwukrotnie przekładany.

Ostatecznie zainteresowane firmy miały czas na złożenie ofert do końca tego tygodnia. Pierwsze dwie maszyny miały być dostarczone do Dęblina w 2013 r., sześć kolejnych w 2014, ostatnie w 2015 r. Miały zastąpić wysłużone Iskry, na których teraz szkolą się młodzi piloci Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.

Zwycięzca przetargu (wartego prawie 1,5 miliarda złotych) oprócz samolotów miał dostarczyć cały system szkolenia, symulator lotu, wyposażyć w elektronikę sale lekcyjne, ale także wyszkolić dwunastu pilotów, w tym sześciu do poziomu instruktora.

To wszystko oznaczało także kilkanaście dużych inwestycji na lotnisku w Dęblinie za ok. 600 mln zł. Chodzi o budowę portu lotniczego, strażnicy wojskowej straży pożarnej, tzw. domku pilota i domku eskadrowego. Powstać też miały hangary, budynki symulatorów i spadochroniarnia. Przebudowa miała być zakończona do końca 2013 r.

Prace już się zaczęły. – W całości wyremontowaliśmy pas startowy – mówi kpt. Grzegorz Grabarczuk z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. – Ale to i tak było konieczne. Z płyty korzystają wszyscy w Dęblinie i ci, którzy do Dęblina przylatują. Pozostałe prace były na razie w fazie projektowania.

Na razie nie wiadomo, czy w nowym przetargu znajdzie się przebudowa dęblińskiej bazy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Falubaz
gość1
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Falubaz
Falubaz (27 października 2011 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam !
Proszę was o pomoc. Biorę udział w konkursie w którym liczą się wyświetlenia mojego filmiku, więc proszę was oglądajcie mój filmik dużo razy wysyłajcie go znajomym. Byłbym bardzo wdzięczny. Proszę was o pomoc, to nic was nie kosztuje tylko klikanie. Z góry dziękuję.
|
|
|
\/

[url="http://www.youtube.com/watch?v=UGrene4HmsA"][size="3"](KLIKNIJ !)[/size][/url]
Rozwiń
gość1
gość1 (27 października 2011 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś najwyraźniej chce udupić szkołę w Dęblinie. Dzieje się to od jakiegoś czasu. Ciekawe kto za tym stoi?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!