środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Dzieci trafiły do szpitala po zatruciu tlenkiem węgla

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2010, 10:11
Autor: (pab)

Ojciec nie mógł dobudzić swoich trzech synów. Wezwał więc pogotowie, które zabrało dzieci do szpitala z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla.

Do zatrucia czadem doszło dzisiaj rano w jednym z mieszkań przy ul. Polnej w Puławach. – Ojciec po powrocie do domu z nocnej zmiany nie mógł dobudzić swoich trzech synów. Nastolatkowie zostali przewiezieni do szpitala – relacjonuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.

W mieszkaniu nie było już matki chłopców, która wcześniej wyszła do pracy.

W szpitalu okazało się, że chłopcy w wieku 11, 15 i 16 lat muszą zostać przewiezieni na specjalistyczne leczenie do Warszawy.

W tej chwili w mieszkaniu trwa ustalanie przyczyn wypadku. Na miejscu są strażacy, policjanci i pracownicy pogotowia gazowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Bodek
xxx
była Pulawianka
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bodek
Bodek (18 lutego 2010 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takich przypadków jest więcej, inne się kwalifikuje jako lekkie udary mózgu a są to zatrucia czadem. Tego przypadku się nie dało tak zakwalifikować bo żaden lekarz w Puławach nie chciał się pewnie podpisać pod trzema lekkimi udarami mózgu w jednym pokoju na raz he he he.
Problem znany i lubiany w Puławach od lat piecyki gazowe.

Pozdrawiam
Rozwiń
xxx
xxx (9 stycznia 2010 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najwyzszy czas zeby usunąć wszystkie piecyki z wszystkich bloków !!!!!!!!!!
Rozwiń
była Pulawianka
była Pulawianka (8 stycznia 2010 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najwyższa pora, żeby w blokach przy Polnej usunąć piecyki! Czy ludzie mają zapłacić własnym życiem, żeby Pan Prezes spółdzielni zdecydował o wyrzuceniu tych 40 letnich rzęchów! Ludzie, tu gra idzie o Wasze życie! Spółdzielni nie chce sie poprostu podłaczyć Was do węzłów cieplnych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!