wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Puławy

Grzechy puławskich kierowców. Wśród nich wyprzedzanie na pasach


W Puławach najwięcej kłopotów ze skrętem w lewo mają kierowcy na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej z Grabskiego (fot. Radosław Szczęch)
W Puławach najwięcej kłopotów ze skrętem w lewo mają kierowcy na skrzyżowaniu ul. Lubelskiej z Grabskiego (fot. Radosław Szczęch)

Wyprzedzanie na pasach, nieumiejętność jazdy na suwak, nadmierna prędkość – to tylko część z wielu błędów popełnianych przez puławskich kierowców.

Jak się okazuje, zarówno kandydaci na kierowców, jak i posiadacze prawa jazdy popełniają podobne błędy, w tym samych miejscach.

– Po pierwsze nadmierna prędkość, nie zwracanie uwagi na pieszych, omijanie pojazdów, które zatrzymują się przed pasami oraz niewłaściwe pokonywanie skrzyżowań podczas tzw. lewoskrętu, co często kończy się wymuszeniem pierwszeństwa przejazdu. To są najczęściej popełniane błędy – wylicza Grzegorz Sulej, instruktor nauki jazdy.

Podobne spostrzeżenia ma Cezary Lipski, który również zajmuje się szkoleniem kierowców. Jego zdaniem najwięcej kłopotów kierowcom sprawiają dwa skrzyżowania ul. Lubelskiej: z ul. Władysława Grabskiego (obok Kauflandu) oraz z ul. Wojska Polskiego i Gościńczyk.

– Skręcając w lewo mijamy sygnalizator i nie wiemy, kiedy zmienia się kolor światła. Wielu kierowców popełnia błąd polegający na tym, że wjeżdża na skrzyżowanie, nie mając pewności, czy zdąży na czas je opuścić. Zdarza się więc, że wymuszają pierwszeństwo – wyjaśnia instruktor Lipski.

Problematycznych miejsc jest więcej. Przykładem wskazywanym przez właścicieli szkół nauki jazdy są także trzymasmowe ulice Centralna i Piłsudskiego. To tam kierowcy najczęściej nie stosują się do zakazu wyprzedzania na przejściach dla pieszych oraz konieczności zatrzymania się, by ich przepuścić. Szczególnie wtedy gdy zatrzymują się pozostali uczestnicy ruchu.

Kolejne miejsce jest przed rondem łączącym ul. Lubelską ze Słowackiego i Kopernika.

– Puławianie po prostu nie nauczyli się jeździć na tzw. suwak i nie dość, że permanetnie nie wykorzystują lewego pasa, którym można dojechać do ronda, to jeszcze bardzo niechętnie wpuszczają tych, którzy odważą się nim pojechać. Kiedyś faktycznie wyprzedzanie kilkaset metrów przed tym skrzyżowaniem było zabronione, ale od wielu miesięcy tak nie jest. Przez ten błąd, w godzinach popołudniowych ulica się korkuje – mówi Cezary Lipski, który przyznaje, że gdy jadąc „elką” zabierze kursanta na lewy pas, inni kierowcy często pukają się w czoło. – Ich zdaniem uczę drogowego „cwaniakowania”, co jest kompletnym nieporozumieniem – dodaje.

Podobne uwagi do puławskich kierowców ma także podinsp. Marcin Kotulski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Puławach. – Poza lewoskrętami na skrzyżowaniach z ulicą Lubelską i nieprawidłowym przejeżdżaniem przejść dla pieszych na ulicy Piłsudskiego i Centralnej, dodałbym też wymuszanie pierwszeństwa na pieszych po skręcie w prawo. Nie zapominajmy także o rowerzystach, którzy nagminnie przejeżdżają przez pasy i jeżdżą po chodnikach, co jest zabronione – mówi policjant.

Niektórym kierowcom zdarzają się także kłopoty z prawidłowym pokonaniem ronda turbinowego pomiędzy alejami Partyzantów i Żyrzyńską. O ile można zrozumieć prowadzących duże ciężarówki, którzy zwyczajnie mogą nie zmieścić się na wyznaczonym pasie, o tyle przecinanie linii ciągłych przez auta osobowe jest już przykładem lekceważenia istniejącego oznakowania.

Warto wspomnieć także o tych kierowcach, którzy parkują swoje samochody przy ul. Wojska Polskiego (niedaleko skrzyżowania z Al. Partyzantów), tak blisko jezdni, że wymuszają na jadących prawym pasem, mijanie ich lewym.

olo
Użytkownik niezarejestrowany
piesza
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (20 października 2016 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mnie irytuje jak czekam na skrzyżowaniu na zielone, np. z wojska polskiego w lewo na lubelską, i jest - zapala się. ale co ja widzę? a no koleś z lewej strony z lubelskiej (ja mam już zielone, czli on musiał już mieć czerwone jak się w***ił) - sobie w najlepsze wjeżdża na skrzyżowanie by skręcić w stronę carrefour'a.....
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety ale większość jeździ jak dupy wołowe, bez pojęcia. Tylko 5% potrafi jeździć bezpiecznie i z jajami. Reszta to gnioty drogowe, łajzy....
Rozwiń
piesza
piesza (17 października 2016 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
spoks napisał:
   A grzechy pieszych ktoś zauważa? Przechodzenie poza przejściami dla pieszych lub nieodpowiednie pokonywanie przejść z wysepką zwłaszcza w dni targowe na ul. Piaskowej, Lubelskiej i Zielonej to też już taka puławska tradycja. Piesi są bez wyobraźni i nie pojmują tego że w razie potrącenia mają nikłe szanse na wyjście o własnych siłach z konfrontacji.   Odnośnie parkujących na Wojska Polskiego, to tylko źle świadczy o policji która pozwala na takie coś pod swoim nosem.
Zapraszam na Centralną zobaczysz rajdowców co walą 90 i nawet gdy pieszy jest już na pasach i 2 samochody się zatrzymały to koles jako trzeci wyskakuje od strony T Mobile.Byłam świadkiem jak o mały włos nie potrącił kobiety przechodzącej przede mną.
Rozwiń
spoks
spoks (15 października 2016 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
    A grzechy pieszych ktoś zauważa? Przechodzenie poza przejściami dla pieszych lub nieodpowiednie pokonywanie przejść z wysepką zwłaszcza w dni targowe na ul. Piaskowej, Lubelskiej i Zielonej to też już taka puławska tradycja. Piesi są bez wyobraźni i nie pojmują tego że w razie potrącenia mają nikłe szanse na wyjście o własnych siłach z konfrontacji.     Odnośnie parkujących na Wojska Polskiego, to tylko źle świadczy o policji która pozwala na takie coś pod swoim nosem.
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2016 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do wyliczonych grzechów puławskich kierowców można jeszcze dodać nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, pychę i cudzołóstwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!