środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Jak miasto zdrowie ratowało

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2007, 17:24

Puławski Urząd Miasta przeznaczył 800 tys. zł na zakup sprzętu w miejscowym szpitalu.

Efekt ciągłych zmian dyrekcji SPZOZ może kosztować placówkę utratę części tych pieniędzy. To dla zadłużonego szpitala byłby spory cios finansowy.

Uchwałę w sprawie pomocy miasta dla puławskiego szpitala, radni podjęli w czerwcu ubiegłego roku. Chodziło o 800 tys. zł na zakup przede wszystkim sprzętu medycznego, ale także na remonty w placówce. Zanim pomoc została przekazana, spisano umowę, w której wyszczególniono jaki konkretnie sprzęt zostanie kupiony.
W pierwszej kolejności za 130 tys. zł szpital nabył fakoemulsyfikator, który służy do nowoczesnego leczenia zaćmy. Oprócz tego kupiono m.in. pompy infuzyjne, kardiomonitory i wiele innego sprzętu medycznego.
W ubiegłym roku szpital miał wydać 300 tys. zł z przekazanej przez miasto sumy. Władze Puław poprosiły więc o rozliczenie się z wydatków.
Po analizie dokumentów, okazało się jednak, że pieniędzy nie wydano tak jak potrzeba. - Pieniądze nigdzie nie zginęły, ale zakupiono mniej sprzętu, niż przewidywała umowa - mówi Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław.
Przykładowo zamiast pięciu kardiomonitorów szpital kupił tylko cztery. - Rozumiemy, że ceny sprzętu się zmieniają. I nic by się nie stało, gdybyśmy w odpowiednim momencie dołączyli aneks do umowy - zaznacza wiceprezydent Wójcik.
Tymczasem aneksu nie podpisano i teraz zarówno darczyńca jak i obdarowany mają kłopot. - Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej wykazałaby, że pieniądze poszły nie na ten cel, na który je przeznaczyliśmy. To nie uszłoby nam na sucho - mówi Ewa Wójcik. - Dlatego teraz szpital będzie być może musiał zwrócić część pieniędzy.
Dyrekcja SPZOZ uważa, że nie stało się nic złego. - Pieniądze zostały przeznaczone tak jak trzeba. Zawiodło planowanie części zakupów. Ale nic mi nie wiadomo na temat zwrotu pieniędzy - mówi Marian Jedliński, dyrektor puławskiego szpitala.
Przyczyną bałaganu w szpitalu mogą być częste zmiany jego dyrekcji. W ubiegłym roku rządziło tu aż czterech dyrektorów. Po nowym roku starostwo wybrało kolejnego, już piątego.
Obie strony rozmawiają jeszcze, w jaki sposób rozwiązać problem. W tej chwili zadłużenie SPZOZ sięga grubo ponad 30 mln zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!