niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Karolina bawiła się w stolicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 maja 2008, 19:35

Zaginionej dziewczyny z Góry Puławskiej poszukiwały setki osób, a ona przez cztery dni zwiedzała galerie handlowe w Warszawie.

I ma się bardzo dobrze.

"E noo.. dzięki za wszystko. Jesteście kochani” - taki wpis już po odnalezieniu zostawiła 15-letnia Karolina na portalu Nasza-klasa. W ten sposób dziewczyna podziękowała za zaangażowanie setek, a może nawet tysięcy osób, które przez kilka dni szukały jej, jak igły w stogu siana. Jak się okazało, w tym czasie poszukiwana nastolatka zwiedzała galerie handlowe w Warszawie. Przynajmniej sama tak twierdzi.

Około godz. 17 w sobotę, po ponad czterech dobach od zaginięcia, Karolina zadzwoniła do swojej matki. Powiedziała jej, że przebywa w Warszawie, jest cała i zdrowa, i chce już wrócić do domu. Matka natychmiast skontaktowała się z rodziną w stolicy oraz policjantami w Puławach. Ciotka dziewczynki pojechała do galerii handlowej Mokotów, gdyż właśnie tam czekała Karolina.

Dziewczyna wróciła do Puław w niedzielę przed południem. Stawiła się na komendę policji, gdzie rozmawiała z policjantami o powodach ucieczki. Nastolatka nie potrafiła ich jednak podać. Mówiła, że do Warszawy dojechała rowerem, a większość czasu w stolicy spędzała w galerii handlowej. Nocowała w różnych miejscach, ale - jak mówi - nie potrafi podać ani adresów, ani osób, z którymi się spotykała. W tej chwili policjanci sprawdzają, czy dziewczyna powiedziała prawdę.
- Nie potrafimy jeszcze powiedzieć, jakie były koszty akcji poszukiwawczej, ale na pewno to wielka kwota - mówi Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Dziewczyny szukało ok. 500 osób.
Oprócz policji straż pożarna, rybacka, mieszkańcy Góry Puławskiej.

Czy rodzice nastolatki będą usieli pokryć koszty całej operacji? Raczej nie. - Nie było tu świadomego wprowadzania w błąd policjantów przez rodzinę zaginionej - tłumaczy Laszczka-Rusek.

Karolina zaginęła we wtorek rano. Około godz. 8 wyjechała rowerem do szkoły, ale tam nie dotarła. Kiedy do wieczora nie wróciła do domu, rodzice powiadomili policję.
Policjanci przez kilka dni przeczesywali okolice Góry Puławskiej

DLA DZIENNIKA - dr Anna Siudem, psycholog

Dziewczyna jest w okresie dojrzewania, a ten cechuje się dużą zmiennością emocjonalną. Czasami zwykła uwaga ze strony rodzica czy nauczyciela może być interpretowana ponadwymiarowo. Osoby w takim wieku mogą też podejmować pochopne decyzje, z których następstw zupełnie nie zdają sobie sprawy. Teraz trzeba się dokładnie przyjrzeć tej nastolatce. Ale także rodzinie, bo skoro pojawiła się ucieczka, to może kontakt z dzieckiem nie był zbyt dobry.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
też matka
79beata79
zaza
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

też matka
też matka (18 maja 2008 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za odrobienie pracy tylu poszukujących jej ludzi, powinna wysprzątać wszystkie psie kupy z puławskich trawników. Wtedy miałaby sie czym chwalić!!! Ja to bym jej tak wpier..... w domu, że by przez trzy dni nie mogła chodzić!
Czy to cielę pomyślało co przeżywali rodzice i rodzina, czy wie że przez jej wybryk kiedy naprawdę ktoś zaginie, policja powie: "ot następna głupia małolata zwiała z domu - nie ma się czym przejmowac" podczas gdy może ona rozpaczliwie potrzebować pomocy.
Rozwiń
79beata79
79beata79 (14 maja 2008 o 07:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powinna byc jakas opdowiedzialnosc za tak nieodpowiedzialne zachowanie. koszty jakie zostały poniesione bo nastolatka miała "kaprys" mogły by w przyszłosci pomóc jakiejs naprawde zaginionej osobie.... może nie teraz (ma 14 lat) ale jak bedzie starsza powinna odrobic społecznie te kwote... jakby nazagrabiała sie trawników nie miałaby ochoty na takie numery..
Rozwiń
zaza
zaza (13 maja 2008 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proste - pojechala sie pieprz... z kims... wiadomo - glupie laski mysla ze w wawie sa najfajniejsi faceci ; )) hehe .. a nie wiedza ze tamten motloch naprzyjezdzal z pobliskich wiosek...

ja na miejscu rodzicow sprawdzic czy sie nie puszczala.

pozdrawiam wszystkie zdrowe na umysle dziewczyny ; )
Rozwiń
antyfan sławy z Góry P
antyfan sławy z Góry P (12 maja 2008 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NO mogła pokonać nie wiesz ona jeździ w zawodowym klubie kolarskim "LZS Goń go po wsi" żal mi tej gówniary bo nie wie co robi a potem jeszcze pisze ze jest slawna na cala europe i byla na komendzie i ze nie przezyjemy tego co ona .. to powiem ci tak mloda damo... hahah taka slawe to mozesz miec jak zwykla jagoda ktora dzien w dzien chodzi z gory do puław...
Rozwiń
kolo
kolo (12 maja 2008 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Olo..polskiego w szkole nie miałeś? jak się pisze "wierzę" ..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!