poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Kazimierz Dolny: Stary Amfibar niczyj, nowy już zaplanowany

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 maja 2014, 08:30

Znowu nie było chętnych na kupno znanego lokalu nad Wisłą, który już drugi raz został wystawiony na sprzedaż.

- Będziemy próbować aż do skutku. To bardzo atrakcyjna nieruchomość, więc musi też mieć odpowiednią cenę. Cena wywoławcza w wysokości 2,2 mln zł może być powodem, dla którego nieruchomość nie została jeszcze sprzedana. Na razie nie zamierzamy jednak obniżać tej stawki - mówi Grzegorz Dunia, burmistrz Kazimierza Dolnego.

Zdaniem burmistrza budynek przy Sadowej 19 nie nadaje się do użytku, a dzięki prywatnemu inwestorowi może znowu stać się miejscem atrakcyjnym dla turystów. - Liczę, że w końcu znajdzie się ktoś, kto otworzy tu jakąś ciekawą działalność. Inwestor będzie miał dowolność jeśli chodzi o nazwę i kierunek prowadzonej działalności. Plan zagospodarowania przewiduje tu ogólnie pojętą działalność usługową - dodaje burmistrz.

Iwona i Wiesław Sitkowscy, którzy przez około 30 lat dzierżawili budynek podkreślają, że gmina nie pomogła im w jego utrzymaniu. Na forach internetowych krytykowali urząd za brak wsparcia, co doprowadziło ich do ruiny.

Zauważali to też kazimierscy radni. - Gmina nie wyciągnęła ręki do dzierżawcy, nie pomogła mu w remoncie budynku. A pamiętam, że kiedyś to było jedno z piękniejszych miejsc w Kazimierzu. Uważam, że to miejsce stało się łakomym kąskiem dla gminy i potencjalnym sposobem na załatanie budżetu - mówił radny Piotr Guz. - Przejściowe problemy finansowe mogą zdarzyć się każdemu. W przypadku, kiedy Amfibar zaczął zalegać z czynszem, powinien dostać pomoc od gminy np. w postaci rozłożenia długu na raty. Wydaje mi się to logiczne, zwłaszcza, gdy w gminie jest ogólny problem z zaległościami z tytułu niepłacenia podatków i ta suma jest znacząca - zaznaczał radny Rafał Suszek.

Państwo Sitkowscy chcą otworzyć nowy lokal nad Wisłą, który będzie działał pod tą samą nazwą. - Nie zamierzamy występować na drogę sądową, zamknęliśmy już ten rozdział. Mąż był załamany całą sytuacją, bo poświęcił temu miejscu wiele wysiłku. Pogodziliśmy się już trochę z myślą o sprzedaży. Mąż chce otworzyć Amfibar w nowym miejscu, również nad Wisłą - mówi Iwona Sitkowska.

- Na razie prowadzę mały bar niedaleko Rynku, w którym serwuję m.in. zapiekanki, z których słynął dawny Amfibar. Wierni klienci o nas nie zapomnieli i często do nas przychodzą. To dla nas bardzo budujące, cieszymy się, że doceniają nasze usługi. Mamy nadzieję, że będą również przychodzić do naszego nowego lokalu, który zacznie działać w lecie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Kazimierz Dolny Grzegorz Dunia
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!