wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Puławy

Koniec truskawkowej potęgi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 czerwca 2006, 19:23
Autor: (rhs)

Na truskawkach w tym roku nie zarobimy. W szczycie sezonu plantatorzy dostaną nie więcej niż 50 gr/kg. Dla pow. puławskiego, największego na Lubelszczyźnie truskawkowego zagłębia, to poważny problem. – Kokosów nie zarobimy – uważa Maria Olszak z Żerdzi (gm. Żyrzyn), prowadząca punkt skupu truskawek. – Chyba że pogoda sprawi, że będzie nieurodzaj.

O tym zadecyduje czerwcowa pogoda. Jeśli będzie ciepło, owoców będzie dużo. I będą tanie. Wtedy część plantatorów po prostu nie zbierze truskawek. – 50 groszy to ja muszę zapłacić za zebranie łubianki – zżyma się Jerzy Kobiałka, plantator z Jaroszyna k. Puław. – Gdy doliczę wszelkie koszty, to dobrze będzie, gdy wyjdę na zero.
A wszystko dlatego, że Unia Europejska nie wprowadziła antydumpingowych ceł na mrożone truskawki z Chin. Owszem, cła będą wyższe, ale tylko symbolicznie. Polska rok temu złożyła wniosek o ochronę unijnego rynku przed chińskimi truskawkami, gdy okazało się, że są one o połowę tańsze od naszych. Bruksela zareagowała dopiero teraz. Przypomnijmy, że ponad rok temu europoseł Zdzisław Podkański twierdził, że wszystko zostało załatwione i problemów z owocami nie będzie. Jak zostało załatwione – widzimy już drugi rok...
Częściowo sami jesteśmy temu winni. Trzy lata temu to nasze
firmy dyktowały ceny całej Europie. Kiedy jednak w 2003 roku zażądały za tonę 1700 euro, odbiorcy zaczęli szukać tańszych dostawców. Chińczycy zaproponowali tysiąc euro. W międzyczasie pojawiły się jeszcze tanie
truskawki z Maroka. O ile na cła zaporowe wobec Chińczyków UE może się zgodzić, o tyle marokańskich nie zatrzyma.
Bo tamtejsze plantacje należą do obywateli Unii Europejskiej, głównie Hiszpanów i Francuzów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!