poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Mężczyzna zaatakował załogę karetki pogotowia

Dodano: 30 września 2015, 14:55

Załoga karetki pogotowia ratunkowego została zaatakowana przez awanturującego się mieszkańca Puław. Mężczyzna został zatrzymany. Tydzień później spłonął inny samochód należący do SP ZOZ. Oficjalnie – zapalił się sam.

W poniedziałek, 21 września, na osiedlu Kołłątaja, podczas interwencji pogotowia, które zostało wezwane do udzielenia pomocy osobie poszkodowanej, załoga karetki została zaatakowana przez jednego z przechodniów. 34-latek obrzucił ratowników wyzwiskami, szarpał się z nimi oraz próbował uszkodzić ich pojazd. Pracownicy puławskiej służby zdrowia wezwali na pomoc policję.

– Mężczyzna zachowywał się agresywnie. Znieważył ratowników i naruszył ich nietykalność cielesną. Uderzając w ambulans, próbował go uszkodzić. Podczas naszej interwencji został zatrzymany. Usłyszał już zarzuty – mówi Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji.

To nie był jednak koniec problemów pracowników służby zdrowia. W ostatni wtorek przed godz. 21. na parkingu puławskiego szpitala zapaliła się karetka służąca do transportu chorych. Pożar doszczętnie zniszczył samochód oraz jego wyposażenie. Na miejsce wezwano straż pożarną, która ugasiła ogień, ale był już za późno, by uratować pojazd.

– Gdy przyjechaliśmy na miejsce, karetka stała w ogniu. W tym pożarze nikt nie odniósł obrażeń. Naszym zdaniem jego przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej – mówi Krzysztof Morawski, z-ca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.

Czytaj więcej o: karetka Puławy
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 października 2015 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat, zwarcie.... wierzyć mi się nie chce bo dziwny zbieg okoliczności. W całym kraju nie było żadnych doniesień o zwarciu w karetce. A teraz akurat jak gość się awanturował to karetka spłonęła. Ja bym się temu przyjrzał. Zresztą, dziwię się że monitoringu nie ma na parkingu szpitala. Dla mnie to obciach do kwadratu. Gdyby był, można było by łatwo wszystko sprawdzić czy było podpalenie czy nie.
Rozwiń
Gość
Gość (2 października 2015 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego policjanci nie sprawdzili trzeźwości ratownika mimo że gapie o to wnosili. Byłem tam w chwili gdy już karetka i policja się pakowała do odjazdu. Z realizacji innych świadków zdarzenia wynika że zatrzymany nagrywał "akcję" ratowników swoim telefonem. Telefonem, który został wyrwany i zniszczony przez nagrywanego ratownika. Wnioski wyciągnijcie sami.
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2015 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Mężczyzna zachowywał się agresywnie. Znieważył ratowników i naruszył ich nietykalność cielesną. Tłukąc w blachę karetki, próbował ją uszkodzić. Podczas naszej interwencji został zatrzymany. Usłyszał już zarzuty – mówi Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji." Skoro mówi tak oficer, to nie musicie w komentarzach wyżywać się na autorze artykułu.
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2015 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ataków na załogi puławskich zespołów jest więcej tylko nie wszystkie są nagłaśniane. @AUTOR ARTUKUŁU "kopał w karoserię pojazdu/ambulansu" brzmi lepiej
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2015 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Tłukąc w blachę karetki" Ja p..... kto to pisze?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!