sobota, 29 sierpnia 2015 r.

Sanatorium ZNP w Nałęczowie: Kuracjusze żyją jak w igloo

Dodano: 6 lutego 2012, 19:29
Autor: Paweł Puzio

Sanatorium ZNP w Nałęczowie (Karol Zienkiewicz / Archiwum)
Sanatorium ZNP w Nałęczowie (Karol Zienkiewicz / Archiwum)

16 stopni w pokojach, 10 na korytarzach i w gabinetach zabiegowych – prawie od dwóch tygodni kuracjusze sanatorium Związku Nauczycielstwa Polskiego w Nałęczowie żyją jak w igloo.

– To prawdziwy skandal, że ludzi się trzyma w tak niskiej temperaturze. W pokojach jest bardzo zimo. Nie da się spać – skarży się pani Katarzyna, która jest na turnusie od 25 stycznia.

Kuracjuszka opowiada: Wczoraj było już tak lodowato, że o 3 w nocy musiałam wziąć gorący prysznic, aby się rozgrzać. Dopiero potem szybko wskoczyłam do łóżka. Jeszcze gorzej jest na zabiegach, bo w gabinetach nie ma więcej, jak 10 stopni. Aż nie chce się chodzić na kąpiele lecznicze czy masaże. To nie jest sanatorium, a obóz przetrwania. Może ktoś zapomniał nas uprzedzić, że w pakiecie sanatoryjnym jest także krioterapia (leczenie zimnem – red.).

Kuracjusze już się buntują. Cały czas alarmują dyrekcję, że w budynku jest chłodno. – I cały czas słyszymy tę samą wymówkę, o jakiejś awarii. Bez przerwy odsyłają nas do pani dyrektor. A ta pojechała na urlop. I szukaj wiatru w polu – dodaje pani Katarzyna.

Zadzwoniliśmy do sanatorium ZNP z pytaniem, dlaczego w budynku jest tak zimno. Niestety, pod nieobecność dyrektor Anny Lewandowskiej, pani Ania, z którą połączyła na centrala, nie chciała z nami rozmawiać. Także w Zarządzie Głównym ZNP w Warszawie nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele.

– Na takie tematy nie wypowiadam się. W sprawach dotyczących sanatorium proszę dzwonić do dyrektora – powiedziała nam Magdalena Kaszulonis, rzecznik prasowy ZG ZNP.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w budynku nie ma awarii. – Po prostu rury są stare i ciepło nie dochodzi na ostatnie piętro – powiedział nam człowiek związany z ZNP.

– To nieprawda, bo ja mieszkam na niższej kondygnacji. Jest tak samo zimno, jak na ostatnim piętrze – ripostuje pani Katarzyna.

Tymczasem w innych sanatoriach w Nałęczowie jest ciepło. – W pokojach muszą być co najmniej 22 stopnie Celsjusza, bo w takiej temperaturze organizm czuje się dobrze. Pamiętajmy, że z usług sanatoryjnych korzystają ludzie chorzy lub dochodzący do zdrowia po chorobie lub wypadku – mówi Andrzej Wójtowicz, dyrektor ds. technicznych w Zakładach Leczniczych Uzdrowisko Nałęczów S.A.

– W razie skargi kuracjusza na zimno w pokoju, najpierw w jego obecności mierzymy temperaturę, i ewentualnie proponujemy koce, drugą kołdrę czy grzejnik olejowy. W tym roku jednak nie mieliśmy takich przypadków – dodaje dyrektor.

– Chyba po waszych telefonach coś się ruszyło, bo obsługa na szybko zaczęło kupować i rozmieszczać po pokojach grzejniki olejowe. Zobaczymy, czy temperatura wzrośnie – kończy pani Katarzyna.
Czytaj więcej o:
31 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
Kawiarnia (15 lutego 2015 o godzinie 18:40)

Jeśli nie wydałam reszty, przepraszam. Proszę o kontakt oddam. Przykro nam, że poczuł się Pan oszukany. Pozdrawiam

Ania (5 grudnia 2014 o godzinie 20:31)
Witam wszystkich. Pobyt w Sanatorium ZNP w Nałęczowie zaliczę do udanych. Piękna polska jesień a do tego solidne zabiegi, masaż Pani Bożenki rewelacja. Smaczne zupy i pierogi ze szpinakiem. Fachowa i miła obsługa, a i Pani dyrektor pomocna. Pozdrawiam Elę z recepcji, kelnerki i oczywiście Pania Bożenę. Pobyt Prywatny.
ewa:) (12 października 2014 o godzinie 16:10)

byłam w tym roku w sanatorium ZNP jestem bardzo zadowolona , byłam zZUS , jedzenie dobre (poza mortadelą ) tylko rehabilitanci bardzo smutni ale solidni , bardzo odpoczęłam

kuracjusze (29 stycznia 2014 o godzinie 12:02)

pozdrowienia dla panów Łukasza i malutkiego,dla dwóch pań blądynek są urocze ,tylko jedna z krótkimi włosami jest podła , arogancka ,nie miła ,chyba nie zależy jej na pracy , pokoje nie estetyczne ,zimno ,trwają remonty ,kupa kurzu ,ogólnie syf bierzcie ciepłe skarpetki ,w kawiarni na dole pani oszukuje ,nie wydawając reszty ,jedzenie dobre ,byliśmy w sanatorium w styczniu tego roku .

                                                                                           

                                                                             kuracjusze               

Monika (7 września 2013 o godzinie 18:56)

Na wstępie pozdrawiam wszystkich kuracjuszy z turnusu NFZ-u z czerwca. Przyznam szczerze, że dobra pogoda, jedzenie i opieka medyczna zrobiła swoje i wróciłam do domu zadowolona. Sanatorium samo w sobie nie odbiega standardem od innych. Pokój regularnie sprzątany, wymiana ręczników w sródku turnusu. Ja ceniłam sobie spokój, sanatorium zlokalizowane jest na wzgórzu z pieknym parkiem. Zabiegi rewelacja, zwłaszcza masaż.

Zobacz wszystkie komentarze (31)
Pozostałe informacje