niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Najpierw górka potem mecz

  Edytuj ten wpis

Jest nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią, nowy zegar, nowe oświetlenie i nowe chodniki. Wciąż jednak stare myślenie o niepełnosprawnych. - Na trybuny prowadzi podjazd, na którym można się zabić - alarmują osoby poruszające się na wózkach.

Boisko ze sztuczną trawą przy puławskim stadionie MOSiR na ul. Hauke-Bossaka zostało oddane do użytku miesiąc temu. Jego budowa kosztowała prawie 3,8 mln. Złotych. Mecz z okazji uroczystego otwarcia rozegrały drużyny "Azotów” i puławskiego ratusza.
Ale nie wszyscy mieszkańcy Puław mogą się cieszyć z nowej inwestycji. Wraz z nowymi trybunami pojawił się podjazd. Zbyt stromy by niepełnosprawni mogli go pokonać o własnych siłach.
- Kiedy zobaczyłem ten podjazd to się wściekłem. Jak można budować coś takiego? Przecież osoba niepełnosprawna nie ma szans, żeby wjechać na trybuny i obejrzeć mecz - oburza się Ryszard Smolak, miejski radny poruszający się na wózku.
Opinię radnego podzielają inni niepełnosprawni. - Uważamy, że to skandal. Ta pochylnia nadaje się tylko do połamania karku. Osoby za to odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje - dodaje Smolak.
Według przepisów budowlanych, każdy nowobudowany obiekt użyteczności publicznej musi posiadać podjazd dla niepełnosprawnych o odpowiednio niskim nachyleniu. Ten przy puławskim boisku tych norm nie spełnia. Ale dyrekcja Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Puławach nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Ten podjazd w ogóle nie jest przeznaczony dla osób niepełnosprawnych. Nie zbudowaliśmy takiego, bo jego budowa byłaby droższa niż cały chodnik - mówi Jerzy Witaszek, dyrektor MOSiR. -- Planowany jest kompleksowy remont całego stadionu, więc nowy podjazd byłby tylko tymczasowy.
Jak do tego czasu niepełnosprawni mają dostać się na trybuny? -- Kazałem uporządkować teren w taki sposób, żeby do trybun można było dojechać z drugiej strony przez koronę stadionu - tłumaczy dyr. Witaszek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!