wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Puławy

Nałęczów będzie miał swoje piwo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 czerwca 2008, 11:05

Za kilka dni mieszkańcy Nałęczowa będą cieszyć się własnym regionalnym piwem.

- Chcemy promować nasze miasto. Własna marka piwa to jeden ze sposobów - mówi Andrzej Kozłowski, pomysłodawca produkcji piwa o nazwie "Nałęczowskie”.

Do sprzedaży trafią dwa rodzaje: jasne i ciemne. Oba pod nazwą "Nałęczowskie”. Trunek rozlewany będzie do pękatych buteleczek o pojemności 0,33 l. Fanom złocistego napoju nie trzeba przypominać, że w takich samych opakowaniach, zwanych "granatami”, trafiała przed laty do sklepów niepasteryzowana Perła. Po "Nałęczowskim” będzie mogło zaszumieć w głowie. Piwo będzie dość mocne, a zawartość alkoholu sięgnie siedmiu procent.

Nałęczowskie piwo będzie warzone w browarze Jagiełło.

- To mała, regionalna wytwórnia założona w 1993 r. przez Lucjana Jagiełłę. Znajduje się w Pokrówce koło Chełma. Specjalizuje się w produkcji piwa z zastosowaniem tradycyjnych metod warzelniczych. Jest członkiem Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich i Stowarzyszenia Ekologia Polska. Posiada europejski certyfikat produktów ekologicznych - informuje strona internetowa browaru.

Na początku dystrybucją złotego trunku zajmie się Uzdrowisko Nałęczów. - Piwo będzie trafiało do nas, a my rozprowadzimy je do punktów sprzedaży - mówi Andrzej Kozłowski dyrektor ds. marketingu Uzdrowiska Nałęczów. Produkt ma kojarzyć się wyłącznie z Nałęczowem. Stąd na etykiecie znalazł się pałac Małachowskich.

- To pierwszy budynek, na który trafia turysta po przekroczeniu głównej bramy parku. Skojarzenie nie jest przypadkowe, chcemy, żeby nazwa naszej miejscowości była jak najczęściej wymieniana, a piwo traktujemy jako dodatkową atrakcję turystyczną - mówią pomysłodawcy. Na razie pianki z Nałęczowskiego będzie można skosztować jedynie na terenie uzdrowiskowego miasteczka. - Jeśli sprawdzi się tutaj, to może później spróbujemy podbić inne rynki - żartuje dyrektor Kozłowski.

Choć cena złotego trunku nie została jeszcze ustalona, nałęczowianie deklarują, że chętnie po nie sięgną.

- Skoro ma to być nałęczowskie - z pewnością je kupię. Robi się coraz cieplej, a zimne piwo świetnie chłodzi. Żeby jeszcze zdążyli z nim na Euro - mówi pan Andrzej, którego spotkaliśmy w jednym ze sklepów podczas zakupu chmielowego
napoju.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~Piotr~
Fanka nałęczowskiego
alek
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Piotr~
~Piotr~ (31 sierpnia 2008 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzień dobry wszystkim internautom. Dzisiaj byłem w całkiem fajnym miejscu w Polsce, w Nałęczowie. Kupiłem piwo "Nałęczowskie" i jestem naprawdę mile zaskoczony, polecam zwłaszcza cimne, pełny aromat i łagodny smak. W porównaniu z masową produkcją chemicznych tyskich, lechów i warek czuć smak regionalnego bowaru i to jest to co powinno być w piwie, jest "rozpoznawalne". To, że jest mocne ? No cóż, nie trzeba pić litrami. Pozdrawiam browar Jagiełło i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mógł kupić butelkę tego piwa w Warszawie. Piotr.
Rozwiń
Fanka nałęczowskiego
Fanka nałęczowskiego (22 lipca 2008 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby móc oceniać trzeba najpierw spróbować. Otóż ja tak zrobiłam. Piwo nałęczowskie jest rewelacyjne, pycha. Ma super niepowtarzalny smak i od razu stałam się jego miłośniczką. Będąc ostatnio na krótkim urlopkiu w Nałęczowie przez przypadek natrafiłam na piwo nałęczowskie. Jest ekstra moim zdaniem. Wcale nie jest takie mocne, co to jest 1 - 2 % różnicy alkoholu. I fajnie ze jest w takich mniejszych buteleczkach. Mam nadzieje ze trafi na półki sklepowe w całym kraju.
Rozwiń
alek
alek (15 czerwca 2008 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadza się. Również nie cierpię mocnego piwa.
Rozwiń
makawity
makawity (12 czerwca 2008 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale dlaczego mocne? Czy w tym kraju piwo musi być uznawane za dobre wyłącznie przez pryzmat zawartości alkoholu? Najważniejszy jest smak, a nie możliwość załatwienia się jednym piwem. Skoro pomysłodawcom piwa Nałęczowskiego chodzi o moc i zapewne aspekt ekonomiczny też nie jest tu bez znaczenia, to powinni się zgłosić do browarów Van Pur czy Jabłonowo, które specjalizują się w piwach tanich, smakowo beznadziejnych, ale MOCNYCH!
Rozwiń
Gregu
Gregu (11 czerwca 2008 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Daję temu piwu 1 rok-2 lata i zniknie z rynku.
Piwo uzdrowiskowe powinno być lekkie-orzeźwiające, najlepiej niepasteryzowane. Wypicie mocnego piwa w upał to masakra, a w końcu w lecie Nałęczów przyjmuje najwięcej turystów.
Mimo wszystko życzę powodzenia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!