niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Napad na szkolnym korytarzu. Gdzie byli nauczyciele? (wideo)

Dodano: 3 kwietnia 2014, 17:15

Uczeń czwartej klasy Szkoły Podstawowej nr 2 został pobity na szkolnym korytarzu. O zajściu policję poinformowała babcia chłopca.

Film z ze szkolnego monitoringu opublikowało w czwartek na swojej stronie internetowej radio RMF FM. Na nagraniu widać, jak do chłopca idącego korytarzem podbiega kilka osób. Uczeń przewraca się. Kiedy chłopiec jeszcze leży na podłodze, pojawia się nauczycielka. Rozmawia z uczniami, ale po kilkudziesięciu sekundach odchodzi. Wtedy na nowo zaczyna się szarpanina. Kiedy korytarzem przechodzą dorośli, dzieci na chwilę przestają, a potem znowu wracają do bijatyki. Na filmie widać, że ofiara jest uderzana rękoma i kopana. W końcu zaatakowanemu chłopcu udaje się uciec. Do zdarzenia doszło 26 marca, przed godz. 8 rano. - Dzieci, które widziały to zdarzenie, zgłosiły się do wychowawczyni i zaczęliśmy wyjaśniać sprawę. Obejrzeliśmy też nagranie z monitoringu - mówi Halina Daniel, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Puławach. Okazało się, że pobity chłopiec chodzi do jednej klasy z uczniami, którzy napadli go na korytarzu. Jest w niej jednak dopiero od pół roku. I to brak akceptacji był zdaniem dyrektor szkoły powodem agresywnych zachowań dzieci. - Jeden z uczniów, który był prowodyrem zajścia, został ukarany naganą na piśmie. Każdy kolejny taki przypadek będzie skutkował skierowaniem sprawy do sądu rodzinnego - zapowiada Halina Daniel. - Odbyło się już też spotkanie z rodzicami uczniów, pedagogiem i psychologiem. Dzieci się przeprosiły i pogodziły - dodaje.

Na tym jednak nie koniec sprawy. Zajmie się nią policja, która otrzymała od babci chłopca nagranie ze szkolnych kamer. - 1 kwietnia i złożyła zawiadomienie pobiciu wnuka w szkole - informuje podkom. Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji. Czy nauczyciele przechodzący korytarzem, którzy byli świadkami zajścia nie powinni zareagować skuteczniej? - Nauczyciel nie może być wszędzie. A kiedy się zbliżał, dzieci przestawały - tłumaczy Halina Daniel. - Po to właśnie mamy w szkole kamery. By widzieć co się dzieje, kiedy nauczyciel jest odwrócony plecami.

WIDEO

Czytaj więcej o: edukacja
Anna
Gość
Anno
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anna
Anna (9 kwietnia 2014 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam 52 lata.Chodziłam do tej szkoły.Mam bardzo złe wspomnienia!!!Zawsze tak tam było.Jak widać nic się nie zmieniło.Wredne dzieci,wredni nauczyciele,wredna dyrektorka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A jeszcze jedno!!!Pani pedagog szkolna była umysłowo chora.Leczyła się psychiatrycznie.Kilka razy była w Abramowicach.I ona przeprowadzała rozmowy z dziećmi i rodzicami!!!!!!Miałam z nią scysję.Czepiała się o byle gówno!!!Do sądu donosy pisała.Aż się zapiła i przekręciła!!!!!!!!!!ŚP.Fimbirowa.Taka szkoła!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2014 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jest nowy...a dlaczego został dokoptowany z 4-ki?Tam było chyba podobnie jak w 2-ce... :(

Rozwiń
Anno
Anno (7 kwietnia 2014 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale bulwersacja. Na szczęście dziecko sobie poradziło i dawno już skończyło. W gimnazjum i liceum na szczęście było sympatyczniej. Wiadomo,że wychowanie zaczyna się od rodziców(nawet tych bulwersywnych), nauczyciele też nie wiele dziś mogą bo procedury i.t.p. Ale atmosferę szkoły  tworzą też dyrektor, nauczyciele i niestety niewychowane dzieci. Przykład i nastrój idą z góry. Życzę powodzenia i mniej nerwowości a co do opini też mam prawo ją mieć, dyżurów wtedy nie widziałam, sorki a i w innych szkołach było nam lepiej, mimo że i tu było kilku fajnych i na poziomie nauczycieli.

A tak wogóle to jak od lat tam dyżurują nauczyciele to pewnie i Pani jest jednym z nich skoro tak dobrze zna Pani tam panujące obyczaje. I dzięki bogu, że moje dziecko nie ma Pani za matę skoro wrażliwych Pani traktuje jak upośledzonych. Przykre :(

Rozwiń
Anno
Anno (7 kwietnia 2014 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zabierz dziecko do lepszej, bezpieczniejszej szkoły! Droga wolna!!! Nie pisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia!!! W szatni również dyżurują nauczyciele i to odkąd sięgam pamięcią! A lat mam niemało. Jak masz takie wrażliwe dziecko to załatw mu nauczanie indywidualne i wtedy nie bedzie narażone na "tę nieprzyjazną atmosferę"!!! A jeśli chodzi o dzieci to mają rodziców i najwyższa pora, żeby zajęli się wychowaniem swoich dzieci !!!

Ale bulwersacja. Na szczęście dziecko sobie poradziło i dawno już skończyło. W gimnazjum i liceum na szczęście było sympatyczniej. Wiadomo,że wychowanie zaczyna się od rodziców(nawet tych bulwersywnych), nauczyciele też nie wiele dziś mogą bo procedury i.t.p. Ale atmosferę szkoły  tworzą też dyrektor, nauczyciele i niestety niewychowane dzieci. Przykład i nastrój idą z góry. Życzę powodzenia i mniej nerwowości a co do opini też mam prawo ją mieć, dyżurów wtedy nie widziałam, sorki a i w innych szkołach było nam lepiej, mimo że i tu było kilku fajnych i na poziomie nauczycieli.

Rozwiń
didi
didi (6 kwietnia 2014 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak,tylko po zebraniu z rodzicami ipedagogiem po dwóch dniach znowu go skopali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!