poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Obiecywali, że będzie modelką i zgwałcili. Ofiara chce 100 tys. zł od oprawcy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 listopada 2013, 12:03
Autor: (jsz)

Tomasz C. nie przyznał się do winy. (Jacek Świerczyński)
Tomasz C. nie przyznał się do winy. (Jacek Świerczyński)

Ruszył proces Tomasza C., ostatniego ze zwyrodnialców, którzy wspólnie zgwałcili studentkę z Warszawy. Obiecali jej, że będzie pracować jako hostessa i modelka. Dziewczyna domaga się od swojego oprawcy 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Do zbrodni doszło w maju 2008 roku. Ofiara gwałcicieli studiowała w Warszawie. Dorabiała, jako hostessa. W internecie trafiła na ofertę pracy, zamieszczoną przez jednego z bandytów. Chodziło o sesję fotograficzną w hotelu w Kazimierzu Dolnym. Dziewczyna najpierw spotkała się w Warszawie z jednym ze swoich przyszłych oprawców.

Później przyjechała do Puław, gdzie miała dodatkowo pracować, jako hostessa. Trzej mężczyźni zabrali ją do mieszkania przy ul. Kusocińskiego.

Zgwałcili i odwieźli na dworzec

Tam zmusili kobietę do wypicia paru kieliszków wódki. Studentka bardzo źle się poczuła. Tomasz C. razem z kolegą przeniósł ją do sypialni i rozebrał. Mężczyźni gwałcili ją na zmianę. Później zrobił to jeszcze Piotr S., także wspólnie z kolegą. Rano cała trójka odwiozła otumanioną studentką na dworzec kolejowy w Puławach. Wręczyli jej bilet do Warszawy.

Policjanci niemal natychmiast zatrzymali dwóch gwałcicieli, Marcina P. i Piotra S. Ich procesy już się zakończyły, każdy dostał po cztery lata więzienia.

Nie przyznał się do winy

Tomasz C. uciekał przed wymiarem sprawiedliwości. Był ścigany listem gończym. Ukrywał się w Danii, gdzie wpadł w marcu tego roku. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przywieziony do Polski.

Nie przyznał się do winy. Śledczych przekonywał, że dziewczyna na wszystko się zgadzała. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Lublinie rozpoczął się jego proces. Tomaszowi C. grozi nie tylko więzienie.

Ofiara gwałtu występuje w procesie, jako oskarżyciel posiłkowy. Domaga się 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Strach przed mężczyznami

– Mam wrażenie, że ten koszmar nigdy się nie skończył. Wiele razy musiałam zeznawać w tej sprawie i przypominać sobie tamte wydarzenia – uzasadniała przed sądem. – Spowodowały one u mnie strach przed mężczyznami. Czuję do nich wstręt, jak również do samej siebie. Te wydarzenia pozostawiły u mnie trwałe skutki emocjonalne, jak i cierpienie mojej matki. Ten ból nie minie.

Dziewczyna domagała się zadośćuczynienia również od pozostałych sprawców. W jednej ze spraw sąd przyznał jej 50 tys. zł. Proces Tomasza C. będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Viola
oby dostała
karol
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Viola
Viola (6 listopada 2013 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czyli znowu sąd dość łagodny dla sprawców,a powiniem przyznać dwa razy tyle niż żąda poszkodowana.Jak długo sądy będą łaskały przestępców, tak długo będą coraz zuchwalsi i bezkarni

Dlatego tusk musi odejść. POLACY czują się co raz to bardziej niebezpiecznie !!!

Rozwiń
oby dostała
oby dostała (6 listopada 2013 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odszkodowanie będzie dużo bardziej dotkliwe niż kara więzienia

Rozwiń
karol
karol (6 listopada 2013 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oj Tomku, Tomku, nie lepiej było sobie w drzwiach przytrzasnąć?

Rozwiń
xxx
xxx (6 listopada 2013 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Policjanci niemal natychmiast zatrzymali dwóch gwałcicieli, Marcina P. i Piotra S.

Ich procesy już się zakończyły, każdy dostał po cztery lata więzienia."

.... czyli za dobre sprawowanie pewnie będzie "dwa lata, jak dla brata" i siup na wolność.

Rozwiń
mgr KOZŁOWSKI
mgr KOZŁOWSKI (6 listopada 2013 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POPIERAM UCIĄĆ JAJ TĘPYM NARZĘDZIEM BEZ ZNIECZULENIA

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!