piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pacjentom z Dęblina pomogą tylko w Dęblinie

Dodano: 20 stycznia 2009, 18:51

Starsza kobieta z bolącym krwiakiem została odesłana z ryckiego pogotowia, bo… mieszka w Dęblinie. A od nowego roku pacjenci z Dęblina w nagłych przypadkach powinni korzystać z pomocy tamtejszego szpitala wojskowego.

- Na pewno w tym przypadku nie było zagrożenia życia. Gdyby tak było, pacjentka nie zostałaby odesłana - zastrzega dyrektor ryckiego szpitala.

Opisana przez naszego Czytelnika sytuacja miała miejsce w pierwszy weekend stycznia. - Babcię strasznie rozbolała ręka. Gdzieś upadła i zrobił się krwiak. Zawiozłem ją na pogotowie do szpitala w Rykach, bo płakała z bólu. A tam nie chcieli jej przyjąć, chyba że zapłaci - opowiada mieszkaniec Dęblina.

Lekarze na izbie przyjęć przedstawili nawet pismo podpisane przez dyrektora ryckiego szpitala, w którym informuje on jacy pacjenci mają prawo korzystać z usług placówki. Pacjentów zapisanych do przychodni w Dęblinie na liście nie było.

- Ciekawe co będzie, jak człowiek z Dęblina rozbije się na drzewie na głównej ulicy w Rykach? To wtedy co? Do Dęblina go przewiozą, a nie bliżej do Ryk? Bezsens jakiś, co to w ogóle za rejonizacja - denerwuje się nasz Czytelnik.

Rycki szpital to Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "Klinika”. Kieruje nim specjalista z zakresu medycyny ratunkowej prof. Jerzy Karski, który kilka lat temu był nawet konsultantem krajowym w tej dziedzinie. I jego zdaniem lekarze w pogotowiu postąpili prawidłowo.

- Przyjmujemy tu każdego, czyje życie jest zagrożone. I ta pacjentka na pewno zostałaby przyjęta, gdyby jej życie było zagrożone. W pozostałych przypadkach przyjmujemy tylko tych pacjentów, których lekarze rodzinni podpisali z nami umowę - tłumaczy prof. Jerzy Karski.

Dyrektor tłumaczy, że za udzielanie porad pozostałym pacjentom nikt placówce nie zapłaci.

- Pacjentów leczących się na co dzień w Dęblinie odsyłamy więc do Szpitala Wojskowego w Dęblinie - dodaje Karski.

Okazuje się, że zmiany zaszły właśnie z początkiem nowego roku. Do tej pory pacjenci z Dęblina w nocy lub w święta doraźną pomoc lekarską mogli otrzymać w Rykach. Od stycznia zmieniły się zasady kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia i teraz pacjenci z czterech przychodni w Dęblinie uzyskają pomoc w Szpitalu Wojskowym w Dęblinie.

- To tak naprawdę udogodnienie dla pacjentów z Dęblina, bo teraz mają bliżej - powiedziano nam w NZOZ "Rodzinna Przychodnia Lekarska” z Dęblina. - A informacje o tym, że teraz pomoc doraźna jest udzielana w innym miejscu niż dotychczas, są wszędzie wywieszone. Widocznie pacjentka ich nie przeczytała.
Czytaj więcej o:
dzin
ROB
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dzin
dzin (28 stycznia 2009 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przypuszczam, ze o pomocy doraznej napisane jest cos w konstytucji......
Rozwiń
ROB
ROB (20 stycznia 2009 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto jest jeszcze ze prywatyzacją szpitali???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!