środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Pacjentom z Dęblina pomogą tylko w Dęblinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 stycznia 2009, 18:51

Starsza kobieta z bolącym krwiakiem została odesłana z ryckiego pogotowia, bo… mieszka w Dęblinie. A od nowego roku pacjenci z Dęblina w nagłych przypadkach powinni korzystać z pomocy tamtejszego szpitala wojskowego.

- Na pewno w tym przypadku nie było zagrożenia życia. Gdyby tak było, pacjentka nie zostałaby odesłana - zastrzega dyrektor ryckiego szpitala.

Opisana przez naszego Czytelnika sytuacja miała miejsce w pierwszy weekend stycznia. - Babcię strasznie rozbolała ręka. Gdzieś upadła i zrobił się krwiak. Zawiozłem ją na pogotowie do szpitala w Rykach, bo płakała z bólu. A tam nie chcieli jej przyjąć, chyba że zapłaci - opowiada mieszkaniec Dęblina.

Lekarze na izbie przyjęć przedstawili nawet pismo podpisane przez dyrektora ryckiego szpitala, w którym informuje on jacy pacjenci mają prawo korzystać z usług placówki. Pacjentów zapisanych do przychodni w Dęblinie na liście nie było.

- Ciekawe co będzie, jak człowiek z Dęblina rozbije się na drzewie na głównej ulicy w Rykach? To wtedy co? Do Dęblina go przewiozą, a nie bliżej do Ryk? Bezsens jakiś, co to w ogóle za rejonizacja - denerwuje się nasz Czytelnik.

Rycki szpital to Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "Klinika”. Kieruje nim specjalista z zakresu medycyny ratunkowej prof. Jerzy Karski, który kilka lat temu był nawet konsultantem krajowym w tej dziedzinie. I jego zdaniem lekarze w pogotowiu postąpili prawidłowo.

- Przyjmujemy tu każdego, czyje życie jest zagrożone. I ta pacjentka na pewno zostałaby przyjęta, gdyby jej życie było zagrożone. W pozostałych przypadkach przyjmujemy tylko tych pacjentów, których lekarze rodzinni podpisali z nami umowę - tłumaczy prof. Jerzy Karski.

Dyrektor tłumaczy, że za udzielanie porad pozostałym pacjentom nikt placówce nie zapłaci.

- Pacjentów leczących się na co dzień w Dęblinie odsyłamy więc do Szpitala Wojskowego w Dęblinie - dodaje Karski.

Okazuje się, że zmiany zaszły właśnie z początkiem nowego roku. Do tej pory pacjenci z Dęblina w nocy lub w święta doraźną pomoc lekarską mogli otrzymać w Rykach. Od stycznia zmieniły się zasady kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia i teraz pacjenci z czterech przychodni w Dęblinie uzyskają pomoc w Szpitalu Wojskowym w Dęblinie.

- To tak naprawdę udogodnienie dla pacjentów z Dęblina, bo teraz mają bliżej - powiedziano nam w NZOZ "Rodzinna Przychodnia Lekarska” z Dęblina. - A informacje o tym, że teraz pomoc doraźna jest udzielana w innym miejscu niż dotychczas, są wszędzie wywieszone. Widocznie pacjentka ich nie przeczytała.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dzin
ROB
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dzin
dzin (28 stycznia 2009 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przypuszczam, ze o pomocy doraznej napisane jest cos w konstytucji......
Rozwiń
ROB
ROB (20 stycznia 2009 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto jest jeszcze ze prywatyzacją szpitali???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!