czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Puławy

Panna prezydent Joasia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2005, 15:15

Jedna narada rano, druga w południe. W międzyczasie wizja lokalna bulwaru nad Wisłą i wizyta w kilku szkołach. Na koniec wspólne zdjęcie, przyjęcie gości w gabinecie i podpisanie kilku dokumentów. W Dniu Dziecka Puławami rządziła Joasia Matras, uczennica V klasy Szkoły Podstawowej nr 11

W gabinecie czekały na nią: prezydencki łańcuch i świeżo wydrukowane wizytówki. A w sali obok - kierownicy wszystkich wydziałów Urzędu Miasta. Prezydent Puław Joanna Matras swoje urzędowanie rozpoczęła o godz. 9 rano.
- Pani prezydent apeluje, by zająć się remontem placów zabaw w naszym mieście i równym traktowaniem dzieci i dorosłych przez sprzedawców - zwrócił się do swoich podwładnych Janusz Grobel, dotychczasowy prezydent Puław.
Tematy poruszone przez Joasię w liście, który tydzień temu wysłała do prezydenta, zdominowały poranną naradę. - Nowy park, McDonalds, takie miejsce, jak "Radość”, które niedawno "nie wiadomo dlaczego” zamknięto i centrum handlowe - pomysłów na zmiany 12-letnia puławianka ma wiele. Stanisław Szajewski, kierownik Wydziału Edukacji i Sportu UM, odetchnął z ulgą, zastrzeżeń do oświaty nie było.
- Wydaje mi się, że w szkołach nic nie trzeba zmieniać - mówi Joasia. - No, może powinno być trochę więcej dni wolnych - dodaje po chwili zastanowienia.
Gdy świeżo upieczona pani prezydent udała się na obchód po wszystkich zakamarkach urzędu, prezydent Grobel wcale nie zrażony utratą swojego gabinetu, wpadł na pewien pomysł.
- A może by tak zorganizować radę młodzieżową w Puławach? Z każdej szkoły podstawowej i gimnazjum po dwóch delegatów. Na sesjach, organizowanych, raz lub dwa razy do roku, dzieci dzieliłyby się z nami swoimi spostrzeżeniami.
- Czemu nie - mówi po namyśle dziewczynka siedząca w wielkim prezydenckim fotelu. - Zapytam dzieci w szkole, co o tym sądzą.
Potem herbatka, ciastko i telefon do koleżanki z klasy. Po krótkiej przerwie znów do pracy. A program dnia jest napięty. Trzeba zobaczyć, jak wygląda najnowsza miejska inwestycja - bulwar na Wisłą, i czy na szkolnych festynach wszystko idzie zgodnie z planem. Oczywiście do dyspozycji samochód z kierowcą i towarzystwo najważniejszych w mieście urzędników.
- Pani prezydent, zapraszam do swojego gabinetu - Andrzej Korpysz, dyrektor SP nr 10, szybko zajął się szacownymi gośćmi, którzy niespodziewanie pojawili się w jego szkole. W biurze dyrektora Joasia zastała zastępcę komendanta powiatowego policji i od razu wzięła go w obroty.
- Dlaczego w sklepach często każą nam iść na koniec kolejki? Albo sprzedawcy nas omijają w kolejce? - pyta dziewczynka.
Na to pytanie, niestety, nikt nie potrafił odpowiedzieć. Następna wizytacja w Szkole Podstawowej nr 11.
- Ogłaszam, że dziś prezydentem naszego miasta jest nasza koleżanka! Macie do niej jakieś petycje? - wykrzyczała do mikrofonu jedna z nauczycielek. Na reakcję dzieciaków nie trzeba było długo czekać.
- Żeby w mieście nie było kłótni!
- I śmieci!
- I szkoły!
- Żeby była kultura!
- I więcej takich imprez!
- Zobaczę co da się zrobić - obiecała pani prezydent, którą czas już gonił.
Pod budynkiem urzędu czekały dzieci gotowe do wspólnego zdjęcia, a w środku urzędnicy gotowi do kolejnego zebrania. Tym razem krótko i na temat. Na stole gotowe do podpisu pisma do kilku instytucji. Do spółdzielni mieszkaniowych o większą dbałość o place zabaw. Do inwestora "Galerii Zielonej” o McDonalda. Do puławskich kupców o lepsze traktowanie dzieci w sklepach.
- Czy mam w pani imieniu podpisać i wysłać? - pyta prezydent Grobel.
- Tak, proszę - pada odpowiedź.
O godz. 12.30 Joasia Matras pożegnała się ze wszystkimi i opuściła prezydencki gabinet.
- Moje marzenia dotyczące Puław się spełniły. Ale prezydentem nie chciałabym być. To za ciężka praca - mówi.





Lista dziecięcych życzeń

• Wydawanie lokalnej gazety dziecięcej, do której młodzież sama zbierałaby materiały, robiła wywiady i pisała o swoich zainteresowaniach.
Magda Mazurek

• Nowy stadion i basen. Dla miłośników rowerów trasa rowerowa i wypożyczalnia rowerów. A dla wędkarzy staw z rybami. W trosce o zdrowie puławian sauna i salon SPA. Bilety do kina stanieją, a co miesiąc do Puław przyjedzie sławny artysta.
Sylwia Zagała

• Więcej kamer, nocnych patroli policji i straży. A w szkołach więcej lekcji o przyrodzie i środowisku.Michał Głos

• Brakuje zakładów pracy i dobrej komunikacji między Puławami okolicami. Powinna powstać komunikacja wodna Puławy–Kazimierz. Nasze miasto powinno postawić na turystykę!
Karolina Ściseł

• Więcej funduszy na naprawę ulic.
Piotr Cencek

• Na początku zbudowałabym teatr, potem kina, muzea i centra handlowe.
Małgorzata Turska

• W Puławach powinna powstać duża firma, która zajmie się czymś, co przyniesie zysk, np. urządzenia do zbierania psich odchodów.
Przemysław Stępień

• Otworzyłabym McDonalda lub Pizzę Hut dla młodzieży w wieku 13–16 lat. A dla całych rodzin aquapark. Na przykład na placu pod Urzędem Miasta.
Karolina Nowicka

• Puławski szpital potrzebuje nowoczesnego sprzętu, aby wszyscy nie musieli wyjeżdżać na leczenie i badania do innych miast.
Andżelika

• W Puławach przyda się nowa hala sportowa, ale taka, na którą dorośli nie mieliby wstępu.
Magdalena Kijewska

• Potrzebny jest remont budynku przy ul. Dęblińskiej, gdzie jest schronisko dla zwierząt.
Anna Frydecka

• Potrzeba więcej parkingów, ponieważ stawiają samochody na chodnikach i utrudniają pieszym poruszanie się, a dzieciom zabawę.
Weronika Winiczuk

• Przydałoby się miejsce, gdzie w soboty i niedziele można by uprawiać za darmo sporty.
Witold Szabelski

• Gruntowny remont hotelu „Izabella”, bo szpeci swoim wyglądem nasze miasto, a „Manhattan” przeniosłabym na obrzeża, bo nie przystoi, żeby bazar był w centrum.
Izabella Drąg

• Wybudowanie kilku toalet miejskich. I niewydawanie zgody na budowanie kolejnych marketów.Edytka Wronka

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!