piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Pierwsza polska pani pilot-instruktor jest z Dęblina

Dodano: 23 grudnia 2012, 16:31

Anna Górecka (Kpt. Włodzimierz Baran/ 3 Skrzydło Lotnictwa Trans)
Anna Górecka (Kpt. Włodzimierz Baran/ 3 Skrzydło Lotnictwa Trans)

Pochodząca z Dęblina Anna Górecka została jedyną w polskim wojsku kobietą, która uczy latać. Właśnie otrzymała uprawnienia do szkolenia na trzecim typie śmigłowca.

Płeć raczej nie ma znaczenia – mówi porucznik Górecka, która na co dzień służy w Lotniczej Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej w Powidzu. – Choć muszę przyznać, że od kobiet w wojsku chyba więcej się wymaga. Czasem muszę udowadniać, że jako kobieta w żadnym wypadku nie jestem gorsza czy słabsza od mężczyzn. Ale trzeba też zaznaczyć, że panowie są dla nas zwykle bardzo mili i sympatyczni.

Co innego, gdy por. Górecka ma szkolić przyszłych pilotów. – Coś w tym jest – przyznaje z uśmiechem. – Jak zaczynam zajęcia z nową grupą, pierwsza reakcja to zwykle: "O Boże, baba!”. Dopiero potem, gdy lepiej się poznajemy, ta reakcja jest zupełnie inna. Słyszę: "ćwiczenia były bardzo fajne, dziękujemy”.

Górecka ma na to swoją metodę. – Zawsze staram się mieć z podchorążymi dobry kontakt. Ale jak trzeba, potrafię też "opierniczyć”. Metoda kija i marchewki jest najlepsza – tłumaczy.

Sama wychowywała się w wojskowej rodzinie w lotniczym Dęblinie. Jej ojciec, ppłk Andrzej Krajewski – dziś emerytowany pilot, wówczas dyrektor Liceum Lotniczego – często zabierał ją na wojskowe lotnisko. Mama była cywilnym pracownikiem wojska. Oboje odradzali córce karierę wojskową. Nie posłuchała. I, jak mówi dziś, nie żałuje.

– Jak się całe życie mieszka w Dęblinie, widzi przelatujące samoloty, to chyba zostaje to we krwi. Dlatego wybór szkoły był dla mnie oczywisty. Tym bardziej, że zawsze ciągnęło mnie do munduru – wspomina Górecka.

Gdy była w liceum ogólnokształcącym, dowiedziała się, że Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych zaczęła przyjmować kobiety. W 2000 roku zdała egzaminy i jako jedna z 10 dziewczyn rozpoczęła naukę w "Szkole orląt”.

– Zapisałam się na szkolenie dla instruktorów – opowiada. – Była taka możliwość, więc skorzystałam. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że będę pierwszą kobietą-instruktorem w polskim wojsku. Dotarło to do mnie całkiem niedawno.

Po studiach uczyła podchorążych pilotażu na śmigłowcach (głównie na szkolnych Mi-2 i SW-4 Puszczyk) w Dęblinie. Potem trafiła do jednostki w Powidzu, gdzie przygotowuje się młodych pilotów do służby w grupach poszukiwawczo-ratowniczych. Do tej pory przeszkoliła kilkudziesięciu pilotów. Od niedawna ma uprawnienia do nauczania latania na trzecim typie śmigłowca – W-3 Sokół.
Czytaj więcej o:
Grzegorz
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Grzegorz
Grzegorz (25 grudnia 2012 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Służyłem w latach 1989-1991 w tej jednosce jeszcze wtedy 7 Pułk Lotnictwa Bombowo-Rozpoznawczego w trzeciej eskadrze lotniczej jako mechanik uzbrojenia S22 Bardzo fajna jednostka a lotnisko też ciekawe dwa pasy startowe 3515m/60 2744m/30 betonowe.
Dlatego życzę pani por.Annie Góreckiej aby jak najlepiej wykonywała swój zawód i szkoliła jak najlepszych pilotów, ponieważ w Powidzu za moich czasów kiedy tam słurzyłem byli bardzo dobrzy piloci, i myślę ze jest tak dalej. Znam osobiście dużo pań które są bardzo ambitne i lepiej wykonują swój zawód niż nie jedem facet. Życzę sukcesów i awansu do stopnia generała.
Grzegorz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!