niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Poetka Jola Skrzeczkowska zginęła w wypadku busa pod Kozienicami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lipca 2009, 12:30

W sobotę 18 lipca w Warszawie odbędzie się pogrzeb tragicznie zmarłej poetki Jolanty Skrzeczkowskiej, od lata związanej z Kazimierzem. Poetka zginęła kilka dni temu w wypadku rejsowego busa w Brzeźnicy pod Kozienicami.

Rejsowy bus relacji Nałęczów-Warszawa jadący w kierunku Kozienic wpadł w poślizg na tzw. “zakręcie śmierci” w Brzeźnicy i zderzył się z jadącym w przeciwnym kierunku autobusem.

Żadnemu z 20 pasażerów autobusu nic się nie stało. Niestety, pasażerowie busa nie mieli już takiego szczęścia - osiem osób, w tym kierowca - trafiło do kozienickiego szpitala.

Poetka zginęła na miejscu.

– Miała tyle planów. Promieniowała ciepłem. Takich ludzi jest coraz mniej – mówi Bartek Michałowski, właściciel galerii w Kazimierzu Dolnym.

Jola Skrzeczkowska to matka fotografa Maksa Skrzeczkowskiego, żona nieżyjącego już Radka Skrzeczkowskiego – którego imię nosi popularna kawiarnia "U Radka”.

– Niedawno widziałem się z nią podczas Nadwiślańskich Spotkań z Poezją. Zupełnie bezsensowna śmierć – dodaje Ryszard Zdonek z Domu Architekta w Kazimierzu.

Jej najnowszy tom wierszy nosi tytuł "Do kochania”. W wierszu "Nie spuszczaj mnie z oczu” z tego właśnie tomu jest zdanie: "..Trzymaj wzrok/ na mnie/ we mnie/ do ostatniej minuty/ do mojego odjazdu”. Wiersze podpisywała: Jola Nova Skrzeczkowska.

Wcześniej ukazały się tomy: "Erotica”, "Unisex”, "Tylko miłość” z ilustracjami Franciszka Starowieyskiego oraz "Psyche i Eros”.

– Wśród niepublikowanych wierszy mamy jest dużo tekstów o przygotowaniu do śmierci. Teraz, po jej nagłej śmierci nabrały nowego wymiaru – mówi z żalem Maks Skrzeczkowski.

Więcej o poezji Joli Skrzeczkowskiej czytaj na blogu Wierszoteka

Pogrzeb Joli Skrzeczkowskiej odbędzie się w sobotę 18 lipca w Warszawie. O godz. 11 rozpoczną się uroczystości żałobne w kościele pod wezwaniem św. Ojca Pio przy ul. Fieldorfa 1. Poetka zostanie pochowana na cmentarzu Zerzeńskim przy ul. Celichowskiej.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bodzio
~gość~
UPRawniony do głosowania
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bodzio
bodzio (24 lipca 2009 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Tom~ napisał:
Dokładnie, ktoś powinien sie wziąść za tą hołotę w przerabianych dostawczakach. Te samochody(busy) są do wożenia ziemniaków, cementu, jabłek czy innych przedmiotów ale NIE LUDZI. Nawet stare autosany z PKSu są bezpieczniejsze i w wielu przypadkach tańsze i mniej zatłoczone.


Ostatnio moj tata i siostra jechali busem i tez mieli wypadek, a wszystko przez to ze busem jechal za szybko. Ci wszyscy busiarze jezdza jak im sie tylko podob, a nie mysla o tym ze wioza ludzi
Rozwiń
~gość~
~gość~ (19 lipca 2009 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UPRawniony do głosowania napisał:
Teraz dają prawa jadzy byle komu. wystarczy byś przyniówł zaświadczenei od sołtysa, że zawsze na PO-SL głosujesz.
politykierze nie na temat piszesz.Co ma piernik do wiatraka.
Rozwiń
UPRawniony do głosowania
UPRawniony do głosowania (17 lipca 2009 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz dają prawa jadzy byle komu. wystarczy byś przyniówł zaświadczenei od sołtysa, że zawsze na PO-SL głosujesz.
Rozwiń
~Tom~
~Tom~ (17 lipca 2009 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~jurek~ napisał:
Nie ma zakrętów śmierci tylko BUSY ŚMIERCI! Pomimo akcji ITD busiarze dal ścigają się z czasem i kretyńskimi rozkładami jazdy. Czy nie ma na nich lekarstwa?

Dokładnie, ktoś powinien sie wziąść za tą hołotę w przerabianych dostawczakach. Te samochody(busy) są do wożenia ziemniaków, cementu, jabłek czy innych przedmiotów ale NIE LUDZI. Nawet stare autosany z PKSu są bezpieczniejsze i w wielu przypadkach tańsze i mniej zatłoczone.
Rozwiń
~jurek~
~jurek~ (17 lipca 2009 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma zakrętów śmierci tylko BUSY ŚMIERCI! Pomimo akcji ITD busiarze dal ścigają się z czasem i kretyńskimi rozkładami jazdy. Czy nie ma na nich lekarstwa?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!