środa, 13 grudnia 2017 r.

Puławy

Połączenie studiów i pracy. UMCS chce tu wdrożyć ten pomysł

Dodano: 18 marca 2017, 17:46

Zamiejscową filię Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Puławach w piątek odwiedziły setki potencjalnych, przyszłych studentów. W ramach "Drzwi Otwartych" uczelnia zorganizowała szereg wykładów i pokazów zachęcających do wyboru kierunków chemicznych, czy fizjoterapii.

Blisko 350 osób studiuje obecnie w zamiejscowej filii UMCS-u w Puławach, a zainteresowanie nauką nie słabnie. Władze uczelni postawiły na ścisłą współpracę z Zakładami Azotowymi, które pomagają w kształceniu przyszłych chemików. Na ilość zajęć praktycznych nie mogą narzekać także studenci innych kierunków, m.in. fizjoterapii, czy public relation i komunikacji medialnej.

 Mniej teorii, więcej praktyki - to, można powiedzieć, hasło i profil naszego wydziału. U nas 60 procent zajęć prowadzona jest przez praktyków lub w miejscach wykonywania zawodu. Na naszych najlepszych absolwentów czeka praca m.in. w Zakładach Azotowych. To owocuje także nowymi kierunkami, jakie planujemy otworzyć. Obecnie czekamy na zgodę ministerstwa na uruchomienie agrochemiii  mówi Grzegorz Smyk, dziekan wydziału.

Podczas Drzwi Otwartych do Puław przyjechał także rektor UMCS, prof. Stanisław Michałowski, który również zachęcał młodzież do studiowania w zamiejscowej filii.

 Mam nadzieję, że oferta, którą przygotowaliśmy w Puławach spotka się z uznaniem młodzieży. Zakładamy, że w niedalekiej przyszłości uda nam się uruchomić tutaj studia dualne (połączenie studiów i pracy przyp.), które miałyby jeszcze bliższy związek z praktyką. Czynimy starania, by naszym studentom zaoferować większe wsparcie stypendialne. Chcielibyśmy, żeby młodzi wiedzieli o tym, że są potrzebni i że miasto jest zainteresowane tym, by zostawali i znajdowali tutaj prace  mówił rektor.

Tegoroczni maturzyści, czy inni uczniowie szkół średnich, którzy w piątek postanowili odwiedzić mury puławskiej filii lubelskiej uczelni, poza przemówieniami władz uniwersytetu, miasta, czy przedstawicieli ZA, mieli okazję bliżej poznać zagadnienia dotyczące oferowanych kierunków. Jeden z wykładów dotyczył wykorzystywania chemii w wykrywaniu śladów i innych aspektów współczesnej kryminalistyki. To tylko jeden z przykładów pokazujących młodzieży, że po ukończeniu chemii, pracować można nie tylko w szkole.

 Po chemii naprawdę można zajmować się różnymi dziedzinami, np. pracując w laboratoriach kryminalistycznych. Ja dzisiaj opowiem na temat prostych metod badania śladów, takich jak odciski palców, czy krew. Do tego celu wykorzystywany jest fiolet krystaliczny i środki powodujące zjawisko luminescencji  mówiła przed wykładem, dr Agnieszka Gładysz-Płaska z UMCS.

Podczas innych wykładów, młodzież miała okazję posłuchać na temat Marii Skłodowskiej-Curie, a dzięki kołom naukowym, zainteresowani studiami w Puławach mogli z bliska przyjrzeć się kilku eksperymentom naukowym oraz dowiedzieć się ciekawostek na temat tzw. związków aktywnych. Poza sferą naukową, młodzi mieli okazję spotkać się ze swoimi starszymi kolegami z samorządu studenckiego i porozmawiać o tym, czy i dlaczego warto wybrać Puławy.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 marca 2017 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oprócz Azotów polem dla rozwoju chemii i perspektywą dla absolwentów kierunków chemicznych jest jeszcze IUNG, INSCh, Biowet, Instytut Weterynarii, PPNT, Wojskowy Instytut Zwalczania Zagrożeń Biologicznych itp. Poza tym kto powiedziiał, że absolwenci muszą pracować w Puławach? Przecież po skończeniu teologii na KUL nie zostaje się w Lublinie, tylko wyjeżdża na zmywak do Londynu :D
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 17:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przenieść filię w okolice Ul Sosnowej tam jest miejsce szkoda że tylko to jest Wydział Zamiejscowy no coż ...
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głupie jest myślenie że w mieście, w którym są zakłady chemiczne potrzeba uczelni kształcącej w kierunku chemicznym. Pytanie jaka jest rotacja pracowników z Azotach, ilu odchodzi na emeryturę rocznie, czy absolwenci zostaną zatrudnieni? Przecież Azoty to nie jest studnia bez dna.
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wg mnie sama uczelnia jak najbardziej ma rację bytu, ale lokalizacja szkoły jest kiepska. Uczelnie powinny być bliżej centrum, bo studenci napędzają życie w mieście. Im więcej nauk ścisłych wśród młodych ludzi, tym lepiej dla Polski. Dyplomem z historii i polonistyki można sobie ściany wytapetować. PiS powinno się zdelegalizować za ich ideologię rozwoju potęgi Polski!
Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2017 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czcze gadanie pod klienta studenta. Konkretny są potrzebne, a nie takie s w banie. Zatrudniają tylko swoich, a dyplomem można się podetrzeć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!