środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Policjant drogówki molestował kobiety zatrzymywane do kontroli

Dodano: 25 marca 2009, 20:13

Od zatrzymanych do kontroli kobiet żądał seksu. Jednej ze swych ofiar groził nawet bronią. W ten sposób policjant drogówki pracował przez dwa lata. Teraz straci pracę i trafi przed sąd.

Śledztwo w sprawie podkomisarza Piotra S. toczy się od kilku miesięcy i do teraz było tajne. W środę poinformowała o nim puławska prokuratura.

Mężczyzna wykorzystywał swoją funkcję w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Prokuratura ustaliła, że wybierając pojazd do kontroli często kierował się urodą prowadzącej samochód.

Celem Piotra S. było odnalezienie partnerek do współżycia

Podczas rozmów z legitymowanymi kobietami starał się zdobyć numer telefonu komórkowego.
W taki sposób wiosną 2007 r. poznał jedną ze swoich ofiar. Nalegał na spotkanie i udostępnienie komórki. Nękał kobietę licznymi SMS-ami i jeździł za nią domagając się współżycia.

To właśnie ta kobieta nie wytrzymała napastowania i napisała maila do policji. Najpierw sprawą zajęło się Biuro Spraw Wewnętrznych. Potem śledztwo trafiło do puławskiej prokuratury, która przesłuchała kilkadziesiąt kobiet mających kontakt z policjantem.

Trzy kobiety potwierdziły skandaliczne zachowanie funkcjonariusza

Jedna opowiedziała śledczym jak w kwietniu ub. roku policjant zatrzymał ją do kontroli, a potem jechał za nią aż do pracy. Kiedy wreszcie dostał od niej numer telefonu, przez następnych kilka miesięcy domagał się spotkania i seksu. Podczas jednego ze spotkań ocierał się o nią i ugryzł ją w ucho.

Policjant wyszukiwał ofiary nie tylko na ulicy. W 2007 r. prowadził szkolenie. Namawiał jego uczestniczkę do spotkania i podania telefonu. A jednej z ofiar pokazał nawet służbową broń i zasugerował, że jej użyje, jeśli powie komuś o wszystkim.

Piotr S. został już przesłuchany

Usłyszał zarzuty dotyczące wykorzystania funkcji służbowej do namawiania kobiet na seks. Grozi mu do trzech lat więzienia. - Złożył obszerne wyjaśnienia, nie przyznał się - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.

Policjant nie został aresztowany, ale od dwóch tygodni jest zawieszony w pracy. - Trwa postępowanie dyscyplinarne w jego sprawie - informuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej komendy.

Najprawdopodobniej wkrótce policjant zostanie zwolniony. W lubelskiej policji pracował od marca 2005 r.

Jak to możliwe, że do tej pory nikt nie zwrócił uwagi na zachowanie Piotra S.? - Niektórzy policjanci mówili, że preferował kontrolowanie kobiet - przyznaje Wójtowicz. - Ale nie mieliśmy w tej sprawie żadnych mocnych sygnałów do czasu informacji od jednej z kobiet.
Czytaj więcej o:
Wiktor
Agusia
ak
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Wiktor
Wiktor (25 lutego 2011 o 13:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FAŁSZOWANIE PODPISÓW W PUŁAWACH
W Puławach w latach 1990-2010 działała zorganizowana grupa przestępcza która zajmowała się wykradaniem danych osobowych i fałszowaniem podpisów na listach wyborczych.

Grupą kierowało małżeństwo: Jerzy Lenartowicz (były działacz PZPR) oraz Małgorzata Górska- Lenartowicz. W fałszowaniu podpisów uczestniczył także ich współpracownik Józef Sidoruk z Pulawa.

Fałszowano podpisy dla różnych komitetów wyborczych, zarówno prawicowych jak i lewicowych.

Z tytułu fałszowania podpisów na listach poparcia przestępcy czerpali korzysci materialne.

Jako lokal do fałszowania podpisów wykorzystywano Miejskie Przedszkole Nr 10 w Puławach. Dyrektorką tego przedszkola jest pani Małgorzata Górska- Lenartowicz.

Grupa przestępcza w latach 1990-2010 sfałszowała ponad 50 tysięcy podpisów.

Do chwili obecnej nikt z wyżej wymienionych oszustów nie poniósł konsekwencji karnych z tytułu tego przestępczego procederu.
Rozwiń
Agusia
Agusia (9 kwietnia 2009 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cris napisał:
a ja jestem przystojnym facetem i też mnie ostatnio zatrzymała drogówka za niby prędkość ale pan policjant tak na mnie patrzył,że wiedziałem od razu,że chce sexu.No ale ja się do niego nie śliniłem i dałem mu 50zł. i mnie puścił.Jakbym mu dał d..y zamiast pieniędzy to byłaby to prostytucja.



Masz rację, bardzo trafna aluzja. Gdyby głupie babska nie napalily sie na przystojniaka w mundurze, nic by nie bylo. A tak, najpierw ha,ha... hi, hi, a jak sie znudzilo ( nieważne której ze stron) to.... molestował. No i zaraz nagonka na faceta - żal. Niedługo policjant będzie musial chodzić w kfefcie i klapkach na oczy, bo babska będą czuly się molestowane.
Rozwiń
ak
ak (9 kwietnia 2009 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cris napisał:
a ja jestem przystojnym facetem i też mnie ostatnio zatrzymała drogówka za niby prędkość ale pan policjant tak na mnie patrzył,że wiedziałem od razu,że chce sexu.No ale ja się do niego nie śliniłem i dałem mu 50zł. i mnie puścił.Jakbym mu dał d..y zamiast pieniędzy to byłaby to prostytucja.



Ale wymyśliłes, by zwrócić uwagę na zapomniany temat. No, pogratulować lotności umysłu.
Rozwiń
cris
cris (9 kwietnia 2009 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja jestem przystojnym facetem i też mnie ostatnio zatrzymała drogówka za niby prędkość ale pan policjant tak na mnie patrzył,że wiedziałem od razu,że chce sexu.No ale ja się do niego nie śliniłem i dałem mu 50zł. i mnie puścił.Jakbym mu dał d..y zamiast pieniędzy to byłaby to prostytucja.
Rozwiń
kaśka
kaśka (2 kwietnia 2009 o 02:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Agat napisał:
Ja też.

I JA TRZYMAM PANIE PIOTREK
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!