czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Powstanie film o korupcji w polskim futbolu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2008, 19:11

Ciemna strona piłkarskiego światka z miłosnym wątkiem w tle. Wszystko ma się rozgrywać w Puławach, Nałęczowie i okolicach.

Twórcy liczą, że zdjęcia do filmu o korupcji w polskim futbolu ruszą na początku przyszłego roku.

- To będzie współczesna wersja "Piłkarskiego pokera”. Chcemy pokazać kulisy sportu i hochsztaplerów, którzy go psują. Większość akcji będzie się działa w Puławach, ale samo miasto będzie pokazane pozytywnie. To ludzie z zewnątrz będą czarnymi charakterami - rysuje wizję swego filmu Zbigniew Masternak, scenarzysta i pisarz, od półtora roku mieszkaniec Puław.

Masternak sam kiedyś grał w piłkę m.in. w Koronie Kielce. A że o korupcji w piłce wciąż głośno, stąd pomysł na taki film. Do jego realizacji zachęcił Piotra Kawkę z puławskiej agencji filmowej Studio K, który zajmie się koprodukcją. A piłkarskie wątki z "życia wzięte” podrzuca Bernard Bojek, puławski trener piłkarski, a niegdyś napastnik m.in. Radomiaka czy Wisły Puławy. Bojek być może wcieli się też w jedną z ról.

Młody piłkarz z Gdańska zostaje kupiony przez Wisłę. Nie bardzo chce przyjeżdżać na prowincję, ale ostatecznie jest do tego zmuszony. W Puławach ma problemy z aklimatyzacją, trzyma się na uboczu drużyny. Na szczęście, poznaje piękną dziewczynę. Wkrótce do Puław przyjeżdża menedżer piłkarza i nakazuje mu ustawienie ważnego meczu. Dalej wypadki toczą się coraz bardziej dramatycznie, aż do szczęśliwego happy endu.

To w największym skrócie scenariusz filmu zatytułowanego "Transfer”. Jednak, aby rozpocząć jego realizację, potrzeba niemało pieniędzy. - Liczymy że od lokalnych samorządów i sponsorów uda się nam uzyskać około 500 tysięcy złotych. O resztę będziemy wnioskować w grudniu do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Wielu filmom udało się właśnie w ten sposób zdobyć pieniądze na produkcję - przekonuje Masternak.

Puławskim projektem zainteresował się już m.in. właściciel firmy Skorpion Art, która zajmowała się produkcją filmu "Chopin. Pragnienie miłości.” Scenarzysta zdradza też, że ma wstępną zgodę na zagranie jednej z niewielkich ról przez swojego znajomego i jeszcze do niedawna napastnika reprezentacji Polski Radosława Matusiaka.

Wkrótce twórcy zaczną pukać do drzwi kolejnych sponsorów. Liczą też na wsparcie gmin, powiatu czy województwa. - Nie ma lepszej promocji dla regionu niż taki film - przekonuje Piotr Kawka ze Studia K.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
carmen
Gość
Stalker
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

carmen
carmen (7 sierpnia 2008 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Życzę powodzenia ale zgadzam sie, że to może przerastac możliwości Studio K. Dlatego nie bardzo wierze ze studio zrobi ten film. Film pełnometrażowy to nie reklama czy spot wyborczy. Tego nie da zrobic sie dobrze jedna kamerą itd. Ale własciciel firmy widzi w tym interes i pewnie ma rację;)Myslę że Pan Grobel bedzie chciał przypieczętować swój urząd....szkoda, ze z pieniędzy publicznych...
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2008 o 06:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stalker napisał:
Wystarczy spojrzeć na realizowane przez studioK wiadomości lokalne.Żenua...

eeee... bez przesady. A czego byś się spodziewał, studia jak w TVN24? Czasem można zrobić niezły film skromniejszymi środkami. Że wspomnę coś z zupełnie innej mańki... The Blair with Project, chociażby... hicior - a 4 czy 5 aktorów występuje...
Rozwiń
Stalker
Stalker (7 sierpnia 2008 o 01:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdaje się że to przedsiewziecie przerasta możliwości sdudiaK, a dlaczego?Wystarczy spojrzeć na realizowane przez studioK wiadomości lokalne.Żenua...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!