poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Premierzy służbowo - na statek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 czerwca 2005, 22:11
Autor: Piotr Rodak

Plenarne rozmowy, wspólne zdjęcie, a na deser rejs
po Wiśle. Takie plany mają szefowie rządów Polski, Słowacji, Węgier, Czech i Ukrainy, którzy jutro spotkają się w Kazimierzu.
Ale z rejsu mogą wyjść nici. Armator, który ma wozić premierów, nielegalnie cumuje przy nabrzeżu. Rejs II?

Sprawa cumowania nadal nie jest rozstrzygnięta - potwierdza Jarosław Makarewicz z kancelarii "Makarewicz, Miszczuk i Partnerzy”, pełnomocnik Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, który zarządza nabrzeżem. - Ostatni przetarg został zaskarżony do Zarządu Województwa. Każdy, kto w tej chwili korzysta z urządzeń cumowniczych, robi to nielegalnie.
Według urzędników, prawa do cumowania nie ma m.in. Henryk Skoczek, który w piątek przyjmie premierów Grupy Wyszehradzkiej i szefową rządu Ukrainy, Julię Tymoszenko, na pokład swojego statku "Kazimierz Wielki”. - Zarząd tak twierdzi, ale to nieprawda - upiera się Skoczek. - Ile razy mam powtarzać, że mogę tu stać, bo część urządzeń cumowniczych zrobiłem na swój koszt? Prawo jest po mojej stronie i dowiodę tego w sądzie.
Pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nic nie wiedzieli o sporze wokół kazimierskiego nabrzeża. - Dopiero od pana się o tym dowiaduję - przyznaje Izabela Prusinowska z Centrum Informacyjnego Rządu, organizatorka spotkania w Kazimierzu. - Zasygnalizuję tę sprawę w protokole. Nie wiem, czy plan wizyty ulegnie przez to zmianie.
Mimo zgrzytu przygotowania do wizyty premierów w miasteczku idą pełną parą. Prawie codziennie pojawiają się tam funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Szczególnie dokładnie sprawdzają właśnie statki, które mimo zakazu cumują przy nabrzeżu. - Właściwie to chcieliby, żeby podczas wizyty premierów przy brzegu był tylko "Kazimierz Wielki” - mówi nam jeden z armatorów.
Spotkania organizacyjne z BOR-owcami mieli też przedstawiciele władz miasta i pracownicy Domu Pracy Twórczej Architekta SARP. W nim zagraniczni goście spotkają się na wspólnych rozmowach i posiłku. Władze Kazimierza zapewniają, że miasto będzie w piątek funkcjonowało normalnie. Jednak nieuniknione są drobne utrudnienia. Na czas wjazdu delegacji na Rynek Wielki ruch wokół niego zostanie wstrzymany. Dom Architekta będzie zamknięty przez cały czas wizyty.

Przeciąganie liny

Zamieszanie z cumowaniem ciągnie się od czerwca zeszłego roku. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył wówczas na marszałka 50 tys. zł kary za wspieranie monopolisty. Jego urzędnicy uznali, że przy nabrzeżu mogą cumować statki wycieczkowe tylko jednego armatora.
Po tej wpadce Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych przeprowadził przetargi na korzystanie z nabrzeża. Mimo że odbyły się już trzy, żaden nie przyniósł rozstrzygnięcia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!