środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławski Manhattan zniknie

Dodano: 3 stycznia 2008, 14:22

Nie ma jeszcze ostatecznej daty, ale tak naprawdę dni popularnego Manhattanu są policzone.

Spadkobiercy dawnych właścicieli odzyskują tereny, na których znajduje się targowisko. A na atrakcyjne działki w centrum miasta zęby ostrzą sobie inwestorzy.

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce handlowcy z Manhattanu będą musieli zwijać manatki. Większość terenu, na którym handlują, będzie należała bowiem do osób prywatnych. W dyspozycji miasta pozostanie tylko niewielka część targu. - Kończy się już postępowanie administracyjne, na mocy którego spadkobiercy właścicieli wywłaszczonych w latach 70. odzyskają te tereny - informuje Henryk Szaniawski, kierownik Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Puławach.
A nowi właściciele z pewnością nie będą chcieli kontynuować prowadzenia na bardzo atrakcyjnych działkach w centrum miasta targowiska, mającego lata świetności już dawno za sobą. Plan zagospodarowania przestrzennego zezwala na to, żeby na tym terenie znalazły się usługi, takie jak np. sklep o wielkości do 2000 mkw. powierzchni czy restauracja albo siedziba banku. Udało nam się skontaktować z jednym z przyszłych współwłaścicieli terenów, ale nie chciał na razie rozmawiać o ich przyszłości.
Władze miasta, przewidując potencjalne ruchy nowych właścicieli, planują wybudowanie w tym roku hali targowej przy ul. Piaskowej. - Chcemy, żeby kupcy mieli warunki do ciągłości prowadzenia działalności gospodarczej - mówi Adam Gębal, wiceprezydent Puław.
Kupcy z Manhattanu będą mogli się tam przenieść. Ci, mający stałe umowy ze spółką Targowiska Puławskie, z pewnością bez problemu znajdą tam miejsce. - Dla mnie to zmiana na lepsze, bo tutaj warunki są kiepskie, nawet nie ma toalety. Na początku roku odbędzie się losowanie miejsc w nowej hali - mówi Zbigniew Dragan, handlujący na Manhattanie butami.
Niezadowoleni będą za to drobni sprzedawcy, handlujący tylko sezonowo np. owocami. Oni będą musieli się przenieść na nowy targ przy ulicy Składowej.
Do zmian będą także musieli się przyzwyczaić klienci. Istniejące od początku lat 90. targowisko co prawda nie każdemu się podoba, ale ma swoich stałych odwiedzających, którzy nigdzie indziej nie robią zakupów. - Mieszkam wprawdzie bardzo blisko i często tu kupuję, ale nie zaszkodzi mi dłuższy spacer na Piaskową. A Manhattanu wcale nie będzie mi szkoda - zarzeka się pani Krystyna z ul. Skłodowskiej.
Czytaj więcej o:
pg
pab
planista
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pg
pg (28 marca 2009 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parking, parkingiem. Ale może pora pomyśleć również w aspekcie estetycznym?? Ja osobiście nie wyobrażam sobie wielkiego parkingu w centrum miasta... Taki plac jest owszem potrzebny, ale może ktoś pomyślałby np. o parkingu podziemnym? A na poziomie ulicy przydałby się plac zieleni, z jakąś kawiarnią z prawdziwego zdarzenia (NIE KLUB, TYLKO KAWIARNIA!!!- takiego miejsca w Puławach w zasadzie nie ma, a w centrum myślę lokalizacja takiego miejsca byłaby idealna). Zagospodarowanie terenu wokół takiej kawiarni (np ogród letni w części posesji kawiarni) i prawdziwie ZIELONY skwerek (bo to co powstało ostatnio między galerią zieloną a urzędem pracy nie nadaje się do niczego....).
Zdaję sobie sprawę, że taka inwestycja byłaby dla miasta dość kosztownym rozwiązaniem, ale chyba pora pomyśleć o tym jak wygląda centrum!! Same ulice i budynek na budynku, jak ktoś wspomniał wcześniej- nie pasujące do siebie kompletnie...)
Myślę, że takie rozwiązanie: praktyczno estetyczne, byłoby spełnieniem oczekiwań wielu mieszkańców coraz bardziej 'rozrastających' się Puław.
Rozwiń
pab
pab (4 stycznia 2008 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie da się w planie zagospodarowania przestrzennego zapisać, że w jakimś miejscu nie może powstać sklep, ale już inne usługi mogą. Na terenie pomiędzy Centralną a Piłsudskiego mogą powstawać budynki związane właśnie z usługami. A jedynym ograniczeniem jest wielkość takiego sklepu - do 2000 mkw. powierzchni. W praktyce oznacza to obiekt wielkości np. Stokrotki. Dlatego nie sądzę, żeby ktoś chciał tu zbudować coś takiego. Bardziej należy się martwić o to, żeby nowi właściciele jak najszybciej dogadali się co do przyszłości terenu. Największym przekleństwem tego miejsca byłby stan, w którym kupców już by nie było (bo będą na Piaskowej), a dalej nic by się tu nie działo.
Rozwiń
planista
planista (4 stycznia 2008 o 07:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielka prośba do władz miasta...
zróbcie wreszcie porządek z centalna częścia grodu...Centralna wyglada fatalnie.kazdy budynek inny pod wzgledem gabarytow, kompletnie ze soba nie graja.to wstyd dla miasta i regionu.Ta ulica przejezdza mnostwo samochodow....niech przynajmniej plac po manchatanie zostanie wykorzystany z glowa.nie chcemy kolejnego supermarketu. Zagospodarujcie ten teren z korzyscia dla mieszkancow. Jestem za powiekszeniem parkingu, ale z ciekawym wkomponowaniem go w zieleń-ktorej brakuje w tej czesci miasta.pozdrawiam.
Rozwiń
marti
marti (3 stycznia 2008 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Według informacji, które posiadam w planie zagospodarowania przestrzennego w miejscu Manhattanu ma być parking, który moim zdaniem w centrum jest potrzebny. jeżeli nie mam racji mam nadzieję , że nie powstanie kolejny obcy supermarket.
Rozwiń
Gość
Gość (3 stycznia 2008 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślę, że dla sprzedawców przeprowadzka na Piaskową będzie korzystna. Nie ma w tamtej okolicy sklepów z ubraniami i obuwiem, a w centrum konkurencja ogromna...
Martwi mnie natomiast to, co zostanie zrobione na placu po Manhattanie. Kolejny sklep wielkopowierzchniowy????????? Kolejny supermarket na środku miasta? Litości! Niech władze miasta dobrze zastanowią się, czy nie wprowadzić ograniczeń w tej kwestii w planie zagospodarowania przestrzennego! Centrum miasta wyglada i tak fatalnie po wstawieniu na ul.Centralnej ogromnych budynków mieszkalno- użytkowych.
Cóż, i tak my- szarzy mieszkańcy nie mamy nic do powiedzenia. Zrobią co chcą i za ile chcą....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!