czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławski starosta nie chce PKS

Dodano: 29 maja 2011, 19:55

Puławski PKS dociera także do miejscowości, do których nie opłaca się jeździć innym przewoźnikom  (B
Puławski PKS dociera także do miejscowości, do których nie opłaca się jeździć innym przewoźnikom (B

PKS Puławy może wkrótce upaść. Spółka tnie kolejne kursy, pracownicy nie dostają pensji na czas, a zadłużenie przewoźnika przekracza już milion złotych.

Sprawa puławskiego PKS była rozpatrywana na ostatniej sesji Rady Powiatu w Puławach. Rządząca od paru miesięcy koalicja ludowców z Platformą Obywatelską i lokalnym Porozumieniem Samorządowym prawicy zebrała cięgi od opozycyjnego PiS.

Poszło o to, że nowe władze powiatu zdecydowały się wycofać wniosek, złożony kilka miesięcy temu przez swoich poprzedników do ministra skarbu o komunalizację PKS. A radni koalicji go przegłosowali.

– Ta decyzja jest bardzo niekorzystna dla mieszkańców naszego miasta i powiatu, bo spowoduje ich społeczne wykluczenie na terenach, gdzie nieopłacalne są komercyjne kursy – uważa Sławomir Kamiński, radny klubu PiS.

Jego zdaniem, negatywne skutki odczują również pracownicy PKS. – Brak lokalnej kontroli nad przedsiębiorstwem zakończy się wyprzedażą majątku, a w perspektywie utratą jedynej szansy na restrukturyzację. Ucierpią też gminy, które nie mają swoich firm transportowych – twierdzi Kamiński.

Puławski starosta tłumaczy, że powiatu nie stać w tej chwili na przejęcie PKS. – Na początek musielibyśmy zainwestować w upadające przedsiębiorstwo kilkanaście milionów złotych – mówi Witold Popiołek. – Potrzebna byłaby m.in. wymiana przestarzałego taboru i spłata zobowiązań wobec wierzycieli, w tym ZUS. Nie mamy też doświadczenia w prowadzeniu tego typu spółek.

Kolejnym argumentem za odstąpieniem od planów jest fatalna sytuacja puławskiego szpitala, który władze powiatu chcą za wszelką cenę ratować. – Dla nas priorytetem jest służba zdrowia. Nie możemy z niej zrezygnować kosztem PKS. Poza tym, o zaniechanie komunalizacji wystąpił sam prezes spółki, który liczy na pomoc Ministerstwa Skarbu w jej ratowaniu – podkreśla starosta Popiołek.

Minister chce przekazać na restrukturyzację PKS Puławy ponad 5,2 mln zł. I właśnie w tym – a nie w komunalizacji – władze powiatu upatrują szansy na uratowanie upadającego przewoźnika. Ale radni PiS nie dają za wygraną.

– Chcemy, żeby zarząd powiatu i radni koalicji PO, PSL, PSPP wycofali się z tej szkodliwej dla mieszkańców decyzji – żąda Kamiński.
Co na to starosta? – Nie ma takiej możliwości. To co robi PiS, jest politycznym działaniem, bo zbliżają się wybory parlamentarne. Tak samo było z przejęciem PKS jesienią, przed wyborami samorządowymi – odpowiada W. Popiołek.
Czytaj więcej o:
aron
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aron
aron (2 czerwca 2011 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobilo ich przejecie Opola.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!