poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Puławskie myszy powalczą z wąglikiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 listopada 2007, 18:31

Transgeniczna sałata ma się stać rewolucyjną szczepionką na wąglika.

Ale zanim zacznie być podawana ludziom, jej działanie przebadają na własnej skórze myszy w puławskim oddziale Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii. Badania rozpoczną się w przyszłym roku.

Wąglik to wciąż jedna z najniebezpieczniejszych chorób na świecie. Wszyscy pamiętają jeszcze ataki sprzed sześciu lat za pomocą listów ze śmiercionośnym proszkiem wysyłanych do najważniejszych instytucji w Stanach Zjednoczonych. Od tamtego czasu większość doniesień o potencjalnych atakach terrorystycznych z użyciem tego środka była fałszywa. Ale, jak mówią naukowcy, w dalszym ciągu trzeba się przed nim zabezpieczać. - Ta choroba jest na szczycie światowych zagrożeń bioterrorystycznych. Dlatego, że przetrwalniki laseczki wąglika są bardzo łatwe do uzyskania, nawet dla zwykłego technika mikrobiologii - przekonuje prof. Michał Bartoszcze, kierownik Ośrodka Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych w Puławach (jest częścią Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii).

Dlatego naukowcy z Instytutu Genetyki Roślin Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu pracują nad wyprodukowaniem szczepionki, która skutecznie zabezpieczy przed wąglikiem. Obecnie stosowana szczepionka musi być podana podskórnie i to sześciokrotnie. - Czyli zaszczepienie milionowej armii urasta do ogromnego przedsięwzięcia logistycznego - mówi prof. Bartoszcze.

Dlatego stosowanie tradycyjnej szczepionki, zwłaszcza w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, jest kłopotliwe. - Z transgenicznej sałaty uzyskaliśmy już komponent, który będzie mógł być podawany doustnie w przypadku zagrożenia. Teraz go przebadamy przy współpracy z puławskim instytutem - mówi dr Józef Kapusta z PAN.

W przyszłym roku działanie szczepionki zostanie przetestowane na myszach, które będą uodparniane wspomnianą szczepionką i badane pod kątem uzyskanej odporności. Jeżeli eksperyment się powiedzie, być może kiedyś w wyposażeniu każdego żołnierza służącego w miejscach szczególnie zagrożonych znajdzie się "tabletka na wąglika”, którą będzie mógł zażyć w przypadku ataku.

Wąglik

Nazwa choroby pochodzi od najczęstszej formy objawów tworzących na skórze ciemne rany. Najgroźniejszą odmianą jest wąglik wdychany do płuc po rozpyleniu w powietrzu. Po pierwszych objawach przypominających zwykłe przeziębienie przychodzą duszności. W znacznej ilości przypadków choroba doprowadza do śmierci w ciągu 24–36 godzin.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!