wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Puławy nad Wisłą i nad Wisłokiem?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 czerwca 2005, 20:16
Autor: Piotr Rodak

Puławy leżą daleko na południu Polski, prawie przy granicy ze Słowacją. Mieszka tam ok. 150 osób. W większości są wyznania zielonoświątkowego. Żyją z rolnictwa i agroturystyki. W okolicy jest stok narciarski, jezioro, zbiornik retencyjny i mnóstwo lasów. Idealne miejsce dla tych, co chcą odpocząć od zgiełku miasta

Ten opis to nie pomyłka. Takie Puławy, jakże odmienne od naszych lubelskich, istnieją naprawdę. To malutka wieś w województwie podkarpackim, lokowana w 1572 r. Od wieków zamieszkiwana przez Łemków, którzy po wojnie zostali z niej wysiedleni. Na przełomie lat 60. i 70. osiedlili się tam Polacy z Zaolzia w Czechach. Nie byli rolnikami, ale od razu zabrali się do gospodarowania. Dzisiaj Puławy pozytywnie wyróżniają się spośród okolicznych wsi. Są wyjątkowo czyste, zadbane i zamożne.
– Nie zawsze tak było – mówi Daniel Brózda, sołtys Puław. – Kiedy przybyli tutaj nasi rodzice, nie było nawet dojazdu. Żeby dotrzeć do oddalonego o 20 km Rymanowa, trzeba było dwa razy przechodzić przez rzekę, a osiem razy przez potoki. Wieś nie miała prądu, była zarośnięta krzakami. Dopiero w 1972 r. rozpoczęła się elektryfikacja.
Przed zasiedleniem w Puławach mieszkał jedynie leśniczy z rodziną. Stał tutaj też hotel robotniczy, w którym mieszkali sezonowi robotnicy przyjeżdżający sadzić albo wycinać lasy. Później działał PGR nastawiony na hodowlę owiec, ale teraz nie ma po nim śladu. Obecnie mieszkańcy żyją nadal z rolnictwa, jednak coraz częściej przerzucają się na agroturystykę.
– Mamy wspaniałe warunki do rozwoju turystyki – mówi sołtys Brózda. – Dookoła lasy, które są piękne o każdej porze roku. Niedaleko w Sieniawie jest jezioro Besko. Przez wieś przepływa Wisłok, jedna z najczystszych polskich rzek. A w lutym tego roku uruchomiliśmy wyciąg narciarski, który okazał się strzałem w dziesiątkę.
Wyciąg jest chlubą Puław. Stok jest oświetlony, naśnieżany, rozbudowana jest część gastronomiczna. Całość kosztowała ok. 5 mln zł. Mieszkańcom udało się znaleźć bank, który bardzo szybko podchwycił pomysł. Nie było problemu z zaciągnięciem potrzebnych kredytów. A już teraz wiadomo, że wkrótce pieniądze powinny się zwrócić.
Do Puław przyjeżdżają goście z całego świata: z Niemiec, Słowacji Australii, USA, a nawet z Peru. Niektórzy, z powodu identycznej nazwy, mylą kierunek i jadą do Puław na Lubelszczyźnie. Mieszkańcy mają w pamięci wiele zabawnych sytuacji. – Zdarzyło się kiedyś, że turyści z Polski umówili się tutaj ze znajomymi z Niemiec – opowiada Brózda. – Polacy dotarli do nas bez problemu, ale Niemcy pobłądzili. Zadzwonili dopiero z miasta Puławy i pytali, przy jakiej ulicy jest nasze gospodarstwo.
Mieszkańcom wsi Puławy jeszcze nikt z miasta Puławy nie zaproponował współpracy. A na pewno jest wiele możliwości wykorzystania faktu, że dwie miejscowości w Polsce tak samo się nazywają. Puławianie z Podkarpacia zapewniają, że są otwarci na propozycje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!