niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Poszukiwania pieniędzy na błonia


Przebudowa błoni przy ul. Kaniowczyków w Puławach może rozpocząć się już w przyszłym roku. Stanie się tak, jeśli Puławy pozyskają wsparcie unijne. Urzędnicy starają się je otrzymać z dwóch, niezależnych źródeł. Jeśli się uda, teren za stacją paliw zmieni się do nie do poznania.

Zielony teren pomiędzy ul. Lubelską, Słowackiego i Kaniowczyków to największa otwarta przestrzeń tego rodzaju w mieście. Niestety, w przeszłości, gdy była realna szansa na rewitalizację tego miejsca, sprzeciwili się temu okoliczni mieszkańcy. Dzisiaj wydaje się, że nie ma wśród puławian przeciwników zmian, o czym świadczy choćby poparcie dla przygotowania projektu przebudowy błoni wykazywane w kilku ostatnich budżetach obywatelskich. Urzędnicy przygotowali już projekt nowych błoni, a teraz przyszedł czas na pozyskanie dofinansowania.

– Miasto stara się pozyskać środki zewnętrzne z dwóch programów unijnych, tj. Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz RPO. W przypadku pierwszego źródła, jesteśmy po rozstrzygniętym konkursie i czekamy na decyzję o ewentualnym podpisaniu umowy – mówi Robert Domański, szef Wydziału Rozwoju w UM. – W drugim przypadku będziemy składali wniosek o dofinansowanie w ramach rewitalizacji – dodaje. Z pierwszego źródła wsparcie mogłoby wynieść ponad 1,8 mln złotych. Wysokość tego drugiego nie jest jeszcze znana. – Jesteśmy na etapie wyliczania jego wysokości – tłumaczy Domański.

Warto dodać, że początkowo projekt złożony do POIiŚ otrzymał 54 punkty i został sklasyfikowany na odległym 64 miejscu, co oznaczało brak szansa na wsparcie. Od tamtej pory sporo się jednak zmieniło. Puławom udało się wywalczyć 2 dodatkowe punkty i miasto nadal pozostaje w grze. Według urzędników, jest jeszcze szansa na zwiększenie puli środków w konkursie.

– Na razie czekamy, ale mamy podstawy, żeby sądzić, że będzie dobrze – przyznaje szef Wydziału Rozwoju. Co ważne, otrzymanie pieniędzy z jednego źródła nie przekreśla tego drugiego. Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada więc podwójne dofinansowanie, które pomogłoby zrewitalizować nie tylko błonia, ale także skwery przy ul. Wróblewskiego i Gdańskiej. Przetarg na teren przy ul. Kaniowczyków mógłby zostać ogłoszony w przyszłym roku. Szacunkowy koszt tej inwestycji to 5 mln złotych.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
heh
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 października 2017 o 07:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno ten teren fajnie byłoby zagospodarować, tylko w tym zagospodarowaniu nie zapomnijcie o monitoringu, bo bez tego zaraz zdewastują. Wiecie przecież, jakie elemanta się kręcą w Puławach. Zaraz ławki połamią, albo zdeptają kwiatki.... nie zdziwiłbym sie jak by ktoś wykopał rośliny do swojego ogródka.... itp.... o srających psach i właścicielach nie sprzątających po nich nie wspomnę..... Sam mam sąsiada co to pieska wyprowadza po wszystkich ulicach aby się wysrał - ale nie przy jego domu....
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potrzebnet to jak ...
Rozwiń
heh
heh (3 października 2017 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
PISMAKU SZCZĘCH CZY W GIMNAZJUM NIE UCZONO GRAMATYKI - NIE POSZUKIWANIA A POSZUKIWANIE MIANOWNIK L.P. CZY W TEJ GADZINÓWCE MUSZĄ PRACOWAĆ TACY ....
 Uczono również, że nie pisze się całego zdania wielkimi literami.
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie czepiajcie się dziennikarza, musi pisać językiem zrozumiałym dla radnych rady miasta.
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2017 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu nie chodzi o to czy jest 150 m czy więcej. Skwer na niwie jest mały a mimo to upchnięto na nim i plac zabaw i siłownię i ławki na trawie. Dało się. Błonia są większe. Z głową, odważnie podchodząc do tematu, można spróbować zaprojektować i skate park i górkę na sanki i miejsce odpoczynku dla dziadków. Lepsze są skwery niż klepiska.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!