poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy: Tędy ominiemy miasteczko holenderskie

Dodano: 3 lipca 2017, 13:44

Ulica Powstańców Listopadowych to dzisiaj wąski trakt z ułożonych w poprzek betonowych płyt
Ulica Powstańców Listopadowych to dzisiaj wąski trakt z ułożonych w poprzek betonowych płyt (fot. Radosław Szczęch)

Władze miasta chcą przebudować około 450 metrów ulicy Powstańców Listopadowych oraz połączyć ją z ul. Kowalską. W ten sposób powstałaby tzw. mała obwodnica Włostowic, która umożliwiłaby jadącym w stronę Kazimierza Dolnego ominięcie „miasteczka holenderskiego".

Dzisiaj, żeby z Puław pojechać na południe, większość kierowców musi przebić się przez nafaszerowaną podniesionymi przejściami dla pieszych ul. Kazimierską i Włostowicką. Na wysokie natężenie ruchu i hałas z tym związany od lat narzekają mieszkańcy osiedla domków jednorodzinnych.

Początkowo ten problem miała rozwiązać południowa obwodnica Puław, zaczynająca się już od ul. Piasecznica, a kończąca przy wiadukcie kolejowym w ul. Lubelskiej. Ze względu na ogromne koszty, na razie nie udało jej się zbudować, ale pojawiła się szansa na inne, skromniejsze rozwiązanie.

– Chcemy przebudować fragment ul. Powstańców Listopadowych od skrzyżowania z ul. Zabłockiego do wysokości ul. Kowalskiej. Tę ostatnią chcemy przedłużyć, by połączyć obie drogi i w ten sposób stworzyć dla kierowców możliwość zjazdu z ul. Włostowickiej i dotarcia do Ceglanej i Sosnowej, czyli ominięcia osiedla – tłumaczy Wiesław Stolarski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Puławach.

Nowa ulica miałaby około 450 metrów długości i byłaby zbudowana w standardzie ul. Kilińskiego, czy nowej Spacerowej. Nawierzchnia (dzisiaj tworzą ją betonowe płyty) byłaby poszerzona i pokryta asfaltem. Przy niej powstałyby chodniki, ścieżka rowerowa i lampy oświetleniowe. Droga kończyłaby się skrzyżowaniem prowadzącym do zupełnie nowego, ponad 400-metrowego odcinka przedłużonej ul. Kowalskiej. Takie rozwiązanie miałoby pozwolić na zdobycie wyższej oceny w trakcie analizy wniosków w programie „schetynówek”. Zewnętrzne dofinansowanie jest warunkiem koniecznym, bo koszt tego przedsięwzięcia to bez wątpienia co najmniej kilka milionów złotych.

Oprócz zdobycia finansowania, przed puławskimi urzędnikami stoją jeszcze dwa inne zadania – przygotowanie projektu oraz wykup gruntów. Chodzi o łącznik pod nową Kowalską.

– Większość działek już mamy, ale zostało jeszcze kilka, które będziemy musieli wykupić na drodze spec-ustawy – zapowiada Stolarski. Ile będzie to kosztowało, na razie nie wiadomo.

Warto dodać, że ulica Kowalska w przyszłości ma sięgać dalej niż do Powstańców Listopadowych. Zgodnie z założeniami, być może za 10-15 lat miałaby dotrzeć do nowej części ul. Ceglanej, a nawet Górnej (obie drogi mają być przedłużane na południe).

Czytaj więcej o: miasteczko holenderskie
miras
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

miras
miras (5 lipca 2017 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miasteczko holenderskie miało znięchęcić kierowców do jeżdżenia przez miasto i zmusić do skorzystania z obwodnicy, której do tej pory nie zbudowano i w najbliższych czasach nie będzie zbudowane. Zamiast obwodnicy można by zastosować znacznie prostsze i tańsze rozwiazanie, a mianowicie Odcinkowy Pomiar Prędkości
Rozwiń
Gość
Gość (4 lipca 2017 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tylko ok. pol kilometra, a gdzie reszta? TO miasteczko dawno powinno byc zlikwidowane, bo tylko problemy stwarza a bezpieczentwa nie podnosi!
Rozwiń
Gość
Gość (4 lipca 2017 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni coś z tym zrobić bo to miasteczko holenderskie to jakiś chory pomysł z chorej głowy.
Rozwiń
Wandzik
Wandzik (3 lipca 2017 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tamtędy NIE ominiemy miasteczka holenderskiego, bo przeszkody sięgają aż do granicy miasta, czyli całe kilometry za ulicę Kowalską. Tu żadne rozwiązania zastępcze nie pomogą, to trzeba po prostu przywrócić do stanu sprzed budowy tego miasteczka.
Rozwiń
Gość
Gość (3 lipca 2017 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy jak najszybciej zlikwidować te wały na miasteczku. Wystarczy rozebrać obniżyć i spłaszczyć. Podobno w projekcie wysokość ich była 10 cm a zrobili 35 i nikt nie poniósł konsekwencji. Nikt tez nie policzył ile zostało uszkodzonych samochodów i ładunków. Za taki sabotaż i partactwo powinien być kryminał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!