środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Ratunek zaczyna się od łopaty

Dodano: 28 lutego 2006, 20:09

Pogotowie w Nałęczowie właśnie dostało lepszy ambulans. Załoga przesiadła się z ponad dziesięcioletniego mercedesa do o połowę młodszego renaulta. Karetka jest też lepiej wyposażona, choć do ideału nadal jej daleko.

Podstacja pogotowia w Nałęczowie jest częścią puławskiego SP ZOZ. Powstała 15 lat temu, ale na początku lat dziewięćdziesiątych jej działalność znacznie ograniczono. Po naciskach mieszkańców Nałęczowa, przekonanych że w mieście, w którym działa uzdrowisko i do którego przyjeżdża dużo osób chorych na serce pogotowie powinno być - zespół "R” od marca ubiegłego roku znów tu dyżuruje. Wyjeżdża do nagłych przypadków także na terenie gmin Wąwolnica i Klementowice.
Początki nie były łatwe: brakowało sprzętu, a załoga miała do dyspozycji jedenastoletniego mercedesa ze starym defibrylatorem.
- Na dodatek od razu mieliśmy kilka reanimacji - opowiada Radosław Samoń-Drzewicki, społeczny pełnomocnik podstacji nałęczowskiego pogotowia.
Pełnomocnik postanowił zdobyć lepszy sprzęt i poprosił o pomoc sponsorów: nałęczowskie firmy i tamtejszy Urząd Miasta. Pomógł też puławski szpitalny oddział ratunkowy. Dzięki temu udało się częściowo zmodernizować pomieszczenia, które zajmuje pogotowie, m.in. odświeżyć ściany i wymienić okna.
- Wcześniej zimą hulał tu wiatr - mówią lekarze.
Nałęczowskie pogotowie ma też nowy sprzęt, a oprócz tego udało się wymienić starego mercedesa na młodszego renaulta.
- Mamy już nosze płachtowe, które pozwalają wynieść pacjenta praktycznie z każdego miejsca. Wcześniej używaliśmy zwykłego koca. Na wyposażeniu ambulansu jest też krzesełko kardiologiczne do przewożenia chorych po zawałach albo z obrzękami płuc - wymienia społeczny pełnomocnik nałęczowskiego pogotowia.
W karetce są też nowe, światłowodowe laryngoskopy, mechaniczny ssak, sprzęt pozwalający na wentylację zarówno małych dzieci jak i dorosłych oraz pulsoksymetr (urządzenie kontrolujące oddech chorego). W karetce jest też torba reanimacyjna z zestawem do podawania leków.
- W porównaniu z tym, co mieliśmy, przesunęliśmy się o lata świetlne do przodu - ocenia doktor Samoń-
Drzewicki.
W planach są też kolejne modernizacje w siedzibie pogotowia, m.in. pomieszczenia socjalnego dla pracowników, a także łazienek, które są w opłakanym stanie. O wymianę proszą się również szklane drzwi, prowadzące z korytarza ośrodka zdrowia do pomieszczeń pogotowia.
Lekarze marzą też o nowoczesnej karetce z respiratorem i dobrym defibrylatorem wyposażonym w monitor oraz aparacie EGK z automatycznym pomiarem ciśnienia.
- Taki sprzęt bardzo by się przydał, bo do najbliższego szpitala jedziemy z Nałęczowa pół godziny - tłumaczy Samoń-Drzewicki.
Do tego konieczna jest wiata, w której mogłaby stać karetka. Wprawdzie pogotowie ma garaż, ale został wybudowany dla poloneza i renault się tam nie mieści. Nawet zimą karetka parkuje przed budynkiem.
- Przy silnych opadach śniegu przed każdym wyjazdem trzeba ją odkopać - dodają lekarze.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!