czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Ściany są, czas na okna

Dodano: 5 lipca 2006, 18:54

Półtora miliona złotych potrzeba, aby hospicjum w Puławach przyjęło nieuleczalnie chorych pacjentów.
Budynek przy ulicy Niemcewicza 2 w Puławach jest już w stanie surowym. Koszt nie jest mały: 3,6 mln zł. – Tyle będzie kosztować budowa i wyposażenie całego obiektu – mówi prezes Puławskiego Towarzystwa Chorych „Hospicjum” Justyna Walecz-Majewska.


Towarzystwo szuka pieniędzy gdzie może. Podczas kilku tegorocznych imprez, w tym organizowanych przez towarzystwo, zebrano prawie 46 tys. zł. Zainteresowani budową hospicjum mogli wpłacać 1 proc. podatku od dochodów za rok 2005. Suma, jaka wpłynęła na konto hospicjum, przekroczyła ponad 132 tys. zł. – Te pieniądze oraz 100 tys. zł z Urzędu Miasta Puławy pozwolą nam jeszcze w tym roku wstawić okna i drzwi. Jesteśmy dobrej myśli – cieszy się Walecz-Majewska.
W placówce ma się znajdować osiem dwuosobowych sal dla chorych, a dla tych, którzy nie wymagają leżenia, zostanie uruchomiony ośrodek opieki dziennej. W budynku będzie też hotel dla rodzin pacjentów, kaplica i poradnia opieki paliatywnej. Towarzystwo Pomocy Chorym „Hospicjum” jest dobrze znane w Puławach. Od 10 lat zajmuje się pomocą i opieką nad chorymi na nowotwory w ich domach.
– Opieka jest bezpłatna, sprawowana przez całą dobę. Docieramy do ponad 50 chorych w powiecie puławskim, ale potrzeby są dużo większe. Niestety, nie jesteśmy w stanie opiekować się chorymi np. w Dęblinie czy w Rykach. Dlatego postanowiliśmy uruchomić stacjonarne hospicjum – wyjaśnia pani prezes.
Obecna ekipa hospicjum to pięć pielęgniarek, siedmiu lekarzy różnych specjalności, psycholog i kapelan. Hospicjum dysponuje trzema samochodami, które miesięcznie pokonują blisko 8 tys. kilometrów. Mimo że w puławskim szpitalu funkcjonuje oddział medycyny paliatywnej dla chorych na nowotwory, nic nie wskazuje na to, żeby lekarzom z hospicjum ubywało pracy.
– Oddział szpitalny dysponuje tylko dziesięcioma łóżkami – mówi ordynator oddziału medycyny paliatywnej dr Halina Furtak. – Tymczasem potrzeba dwa razy tyle miejsc, bo chorych wciąż przybywa. Najgorsza sytuacja jest w Dęblinie i w Rykach, tam nie ma nawet domowej opieki hospicyjnej. Dlatego im szybciej zostanie wybudowane stacjonarne hospicjum, tym lepiej dla naszych potrzebujących.

Puławskie Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum” ma siedzibę przy ul. Leśnej 17. Tu można zgłaszać się po pomoc (wymagane jest skierowanie od lekarza). Tel. (081) 886-62-89.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!