wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Statek-zabawka za 143 tys. zł. Radni: To za dużo

Dodano: 6 grudnia 2015, 08:58

Ten statek kosztował 143 tys. złotych. Według radnych z komisji rewizyjnej to za dużo (fot. Radosław Szczęch)
Ten statek kosztował 143 tys. złotych. Według radnych z komisji rewizyjnej to za dużo (fot. Radosław Szczęch)

Licznie uchybienia techniczne znaleźli radni kontrolujący budowę nowego skweru przy ul. 6 Sierpnia w Puławach. Komisja rewizyjna twierdzi ponadto, że zapłata 143 tysięcy złotych za statek-zabawkę to o wiele za dużo.

Za budowę skweru nad Wisłą miasto zapłaciło ponad 730 tysięcy złotych. Główny element, którym jest statek-zabawka kosztował 143 tys. zł. – Ten statek jest ładny, ale za drogi. Według mojego rozeznania, taki statek można było zrobić za 30 tysięcy. Koszty kamieni na tym skwerze też przekraczają ludzki rozsądek – mówił podczas ostatniej sesji radny Mieczysław Turski.

Według radnych na skwerze nasadzono za mało roślinności w stosunku do planu. – Projektowana powierzchnia nasadzenia szałwii wynosi 14 mkw. W rzeczywistości nasadzono 11,2 mkw – stwierdzono w raporcie.

Skrytykowano także użycie nawierzchni trawiastej w tzw. strefie bezpieczeństwa tuż przy statku. Zdaniem radnych, lepszym rozwiązaniem byłby piasek lub tartan. Radni zwrócili uwagę także na kosze wypełnione kamieniami.

– Między materiałem kamiennym istnieją liczne szczeliny i wolne przestrzenie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że podczas wylewów Wisły, będą się one wypełniać mułem i szczątkami organicznymi. Materiał kamienny, szaro-brązowy gnejs łamany z powodu wilgoci może porastać mchem, a szczeliny-roślinnością. Zastosowanie tego materiału było niewłaściwe. Zauważamy także wysoki koszt takiego rozwiązania – alarmują radni.

W zaleceniach pokontrolnych samorządowcy radzą, by przy w przyszłości wykluczać rozwiązania niepraktyczne, niedostosowane do zastanych warunków oraz wymagające wysokich kosztów utrzymania. Zwracają także uwagę na to, by wykonywane elementy zawsze były zgodne z projektem. Pod dokumentem podpisali się: Paweł Maj, Artur Kwapiński, Ryszard Stępień i Mieczysław Turski.

Projekt skweru powstał na podstawie koncepcji przygotowanej przez Biuro Zieleni Miejskiej. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy kierownik Izabelę Giedrojć. – My nie decydujemy o wyborze materiałów, z których wykonany ma być ten, czy inny skwer. To zależy od projektanta, architekta krajobrazu. Nie mamy uprawnień do tego, by w taki projekt ingerować. Byłoby to naruszenie praw autorskich. Możemy wypowiadać się jedynie w sprawach dotyczących zieleni, ale nie możemy niczego projektantowi narzucać – odpowiada Izabela Giedrojć.

Gość
łubudubu
Prezes Ochócki Miś znaczy
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 grudnia 2015 o 01:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To po co w takim razie do przetargu robiona jest Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia? Od tak sobie? I kto nad tym czuwa? Gdzie jest nadzór ze strony zamawiającego, czyli UM Puławy?

Chcesz powiedzieć, że nie tylko, że jest drogo, to jeszcze w urzędzie panuje bajzel? 

"Ot, tak sobie" nie "Od tak sobie"

Rozwiń
łubudubu
łubudubu (7 grudnia 2015 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech mi ktoś do jasnej cholery wytłumaczy te ceny w zamówieniach publicznych????? Mi to wygląda na wyciąganie kasy. Przecież ten szmelc tyle nie kosztuje!!!! Za tyle to można postawić dom w stanie surowym z dachem. Na Boga, o co chodzi????

Nie bądźmy Peweksami i nie mieszajmy  dwóch różnych systemów walutowych. Pieniądze państwowe, a tym bardziej unijne są przecież niczyje i leżą na drodze   tych, którzy potrafią się po nie pochylić ;) o wkładzie tzw. własnym nie będziemy rozmawiać ze względu na ich znikomość w budżecie projektu. Za kilka lat mogą być niezłe, kosmiczne jaja jak UE zapyta o racjonalność wydatkowania swojego wkładu w te "inwestycje", ale to już będą inne gremia i niech się one martwią no nie?

Rozwiń
Prezes Ochócki Miś znaczy
Prezes Ochócki Miś znaczy (7 grudnia 2015 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jestem stolarzem zrobie taki statek za 30 tyś

I kto na tym zarobi? Prawdziwe pieniądze zarabia się na dużych, słomianych inwestycjach..., a potem robi się protokół zniszczenia i sobie miś (statek) gnije na polach pod Olsztynem. A nas stać na podwójny koniak jako konsultantów od całkowicie legalnego zamówienia. Bareja wiecznie żywy!

Rozwiń
Znafca
Znafca (7 grudnia 2015 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jestem stolarzem zrobie taki statek za 30 tyś

Trzeba było startować w przetargu - lub po ogłoszeniu wyniku skontaktować się z wykonawcą i zaoferować mu swoje usługi. Powodzenia następnym razem.

Rozwiń
Gość
Gość (7 grudnia 2015 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
30% więcej za wodę wyrówna rachunek :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!