sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Taxi Okey kontra Mercedes Taxi. Taksówkarze niszczą sobie samochody

Dodano: 27 lipca 2009, 14:07

Konflikt między puławskimi korporacjami taxi. Jednemu z taksówkarzy koledzy z konkurencji grozili i skopali auto. Obie strony zarzucają sobie nieuczciwą walkę z konkurencją.

Zaczęło się od zlecenia dla jednego z taksówkarzy Radio Taxi Okey. W okolice basenu na Wólce Profeckiej w Puławach wezwali go taksówkarze z konkurencyjnego Mercedes Taxi.

– Tylko tam wjechałem, a od razu podbiegło do mnie kilkanaście osób. Jeden z miejsca kopnął w drzwi, a potem tak nimi walnął, że uszkodził szybę – mówi pan Sławomir, taksówkarz z Radio Taxi Okey.

Sprawą zajmuje się teraz puławska policja. Ale taksówkarze mówią, że to nie pierwszy przypadek nieuczciwej walki z konkurencją.

– Najpierw zdarzało się rzucanie petard pod samochód. Potem było trochę spokoju, ale znowu zaczęli mnie nękać. Co jakiś czas dostaję telefony z bluzgami z zastrzeżonych numerów – mówi pan Henryk.

– Rzeczywiście była impreza na basenie na Wólce Profeckiej, ale ja takiej sytuacji nie pamiętam – zarzeka się Andrzej Molenda, prezes Mercedes Taxi.

Taksówkarz zarzuca z kolei nieuczciwą walkę jednemu z taksówkarzy Radio Taxi Okey. – Mieliśmy swoją reklamę w jednym z barów. Została przez niego zniszczona, a potem kiedy ustaliliśmy kto to zrobił, przyznał się do wszystkiego – mówi Andrzej Molenda.

– To prawda, ale wcześniej w tym samym barze wisiała nasza reklama, która została zniszczona. Najuczciwiej by było, gdyby wisiały one koło siebie, wtedy potencjalny pasażer miałby prawo wyboru. Za ich zniszczoną reklamę natomiast zapłaciłem i to wcale nie mało, bo 330 złotych, a za naszą nie widziałem ani grosza – odpowiada Marcin Torój z Radia Taxi Okey.

Kolejny zarzut Mercedesa to "dzikie” taksówki wożące klientów z zasłoniętym napisem "taxi”. Taki proceder jest niedozwolony. – Zwróciłem uwagę jednemu z taksówkarzy, który stał na postoju że robi to nielegalnie. Dziwi mnie to, że ich firma toleruje takie zachowanie – mówi Molenda.

– To bzdury. Zdarza się, że jeden z kolegów zostawia auto koło postoju na parkingu przy PKP lub PKS, bo jest tam ogólnie dostępny parking i jedzie na dwa dni na działkę. Ale nigdy nie staje z zasłoniętym kogutem na postoju i nie pracuje – odpiera Torój.

W konflikcie chodzi też o zwyczajowe do tej pory zajmowanie konkretnych postojów w mieście przez każdą z korporacji. Za tym rozwiązaniem optują m.in. taksówkarze z Mercedesa, którzy stoją zazwyczaj na postoju koło PKS.

– A co by się stało, gdyby w tej chwili powstała nowa firma? Czy musiałaby zakładać sobie nowy postój? To jakiś absurd – uważa Torój.

To, że taksówkarz z licencją może stawać na każdym postoju potwierdzają urzędnicy. – Urząd Miasta wydał 167 licencji, które uprawniają do prowadzenia działalności gospodarczej, czyli przewozu osób. Taksówkarze mogą korzystać ze wszystkich postojów w mieście – informuje Magdalena Zarychta, rzecznik prezydenta Puław.

Więcej informacji z Puław na www.mmpulawy.pl
Czytaj więcej o:
popieramOKEY
blue
gośc
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

popieramOKEY
popieramOKEY (2 sierpnia 2009 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to miło ze ludzie nawet czytać nie umieją!! A tak ogólnie to teraz taksówką można nawet dzieci do przedszkola odwieźć, oczywiście nie osobiście tylko taksówkarz odprowadza. Nie komentuje tego pomysłu ale skoro można tak to dlaczego nie możne taki taksiarz kabli podpiąć do akumulatora klientowi który tego potrzebuje?? Przecież to dla niego chajsy. Popieram PANIĄ wyżej tłuczki. A wypowiadając się na ogólny temat to OKEY jest najlepszą korporacją w mieście!! I nic tego nie zmieni. Przynajmniej wiedzą gdzie są nowo wybudowane ulice a nie jak na świąteczny obiad jechałem to typ nawet z tego MERCEDES TAXI nie wiedział gdzie ulica jest!!!
Rozwiń
blue
blue (31 lipca 2009 o 13:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to znaczy "zrób sobie"? Tobie matole w życiu nie zalało świec,nie padł akumulator?
Pewnie małolat swego auta nie ma,na prawko za młody a jak będzie większy to tatuś da pokierować furmanką. Skoro z autem coś sie dzieje błahego to taksówkarze chętnie pomagają.
W czasch komuny kto znał wszystkie ciemne sprawki(czyt.meliny,bur...kantory?)
Puknij się w główkę dzieciaku bo w warsztacie to wymieniam tylko opony na zimowe/letnie.Auto jak się psuje idzie do żyda a ja kupuję nowe.
Rozwiń
gośc
gośc (30 lipca 2009 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zrób sobie auto,bo taxi to nie auto serwis
Rozwiń
blue
blue (30 lipca 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PODESZŁAM, bo jestem kobietą Panie Poprawny:)
Rozwiń
poprawnie
poprawnie (30 lipca 2009 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
blue napisał:
A nieprawda...
Okey to w porządku goście.Raz a nawet trzy razy jak miałam problemy z odpaleniem auta to kto pomógł???? Właśnie taxi okey. Oni przez radio porozumieli sie i podjechał pan z kablami,odpalił,poczekał aż ja sama potem odpalę.

Taxi na Kołłataja nawet nie zareagowało,podeszłam a pan rozłożył ręce i nie zapytał kolegów,taxi mercedes porażka bo od razu powiedział NIE MA i położył słuchawkę.Taxi na PCK szukało i znalazło jak już odjechałam.
Często jeżdzę okejem dzwoniąc po nich i nigdy nie miałam cyrków.Uważam,że oni sa w porządku.
Czy taxi wisła to to samo co okey???
nie "podeszłem" tylko podszedłem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!