czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Tu byliśmy. Sowieci. Czyli co kryje ziemia Wzgórza Zamkowego w Kazimierzu

Dodano: 31 sierpnia 2010, 13:52

Hełm i walonki czerwonoarmisty znaleźli archeolodzy w niezbadanych dotąd podziemiach wieży zamku. Nie tego się spodziewali.

Archeolodzy pracujący przy tzw. Domu Wielkim, czyli dawnej części mieszkalnej zamku odkryli niedostępne dotąd pomieszczenia. Światło na przeszłość wieży strażniczej, popularnie zwanej basztą, miała rzucić eksploracja jej dna.

– Wyglądało to że ziemia coś ukrywa. Spodziewaliśmy się zastać pod nią przynajmniej fragmenty drewna, które pozwoliłyby datować okres jej powstania. Po cichu liczyliśmy na coś więcej, bo wyglądało na to, że nikt wcześniej tam nie zaglądał. Sensacja rzeczywiście była, ale innego kalibru – mówi archeolog Edmund Mitrus.

Po usunięciu warstwy ziemi badacze odnaleźli hełm czerwonoarmisty z II wojny światowej oraz gumowce.

– Okazało się, że loch był pusty. Na jego dnie leżały śmieci oraz część wyposażenia sowieckiego żołnierza. W jaki sposób się tam dostało? Możemy się tylko domyślać. Szkoda, liczyliśmy na coś wielkiego – nie ukrywa rozczarowania Dorota Szczuka, inspektor ds. Promocji i Dziedzictwa Kulturowego Urzędu Miasta Kazimierz Dolny.

Archeolodzy zachowali hełm z myślą o przekazaniu go do przyszłego zamkowego muzeum.
W trakcie prac ziemnych prowadzonych na Wzgórzu Zamkowym znaleziono m.in. elementy architektoniczne, fragmenty naczyń i kafli. – To cenne znaleziska, bo mogą sporo powiedzieć o historii zamku. W trakcie poprzednich badań tego nie znaleziono, jednak niewykluczone, że odkryjemy jeszcze podobne rzeczy – przekonuje Mitrus.

Znalezione przedmioty posłużą m.in. do określenia, jak budowle na Wzgórzu Zamkowym zmieniały się na przestrzeni dziejów. – Wiemy, że zamek powstał w czasach Kazimierza Wielkiego. Dzięki badaniom dowiadujemy się, że najpierw pojawił się zewnętrzny mur, a później dwie baszty. Sama budowla miała nieco inny kształt niż obecnie. Badania wciąż trwają – dodaje Mitrus.

Niewykluczone, że odkryte pomieszczenia zostaną zaadaptowane w przyszłości dla celów turystycznych. – Mogłyby tu znaleźć się np. muzeum czy galeria. To pomysł wart poważnego rozważenia – mówi Grzegorz Dunia, burmistrz Kazimierza.


Czytaj więcej o:
Gość
Borsuk
tomek
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 września 2010 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BUC sie na niczym niezna.
Rozwiń
Borsuk
Borsuk (3 września 2010 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walonki nie były produkowane z gumy, tylko z grubego filcu. Nawet nie wiecie, jak wygląda obiekt waszych kpin.
Rozwiń
tomek
tomek (1 września 2010 o 00:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
walonki dla kaczora. pasują do niego i jego osobowości.
Rozwiń
VIP
VIP (31 sierpnia 2010 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gumowce pierwsza klasa. Heniek zadowolony i w nich lata, lepsze niż jego mokasyny...
Rozwiń
kameleon
kameleon (31 sierpnia 2010 o 15:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='am' date='31 sierpień 2010 - 14:51 ' timestamp='1283259117' post='339425']
A co z gumowcami, nie znajdą sie w zbiorach muzeum????
[/quote]
No nie gumowce zostaną przekazane Palikotowi do ew. dalszego przerobu już on zrobi z nich pożytek !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!