wtorek, 24 października 2017 r.

Puławy

W Puławach będą darmowe woreczki na psie odchody

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2009, 19:44

Teraz właściciele psów nie będą już mieli wykrętów. Urząd Miasta zamontuje na dwóch skwerach dwa dystrybutory z koszami i jednorazowymi woreczkami na psie odchody.

- Wracam z pracy ul. Wróblewskiego. Wzdłuż tej ulicy i na samym osiedlu właściciele psów robią, co im się podoba. Psy brudzą na chodnikach, a ich właściciele ani myślą, żeby po nich posprzątać - opowiada pani Iwona z osiedla Wróblewskiego. - Raz nawet zwróciłam uwagę pani z pieskiem, to mnie tylko zwymyślała - dodaje.

Do tej pory Urząd Miasta problem psich odchodów próbował rozwiązać jedynie poprzez akcje edukacyjne. W ubiegłym roku miasto wydało ulotki i plakaty informacyjne, pojawiły się też malowane hasła na chodnikach.

Z plakatów na właścicieli psów spoglądał wielki dalmatyńczyk. A w ulotce znajdowała się informacja, że za nieprzestrzeganie obowiązku sprzątania po swoim pupilu Straż Miejska może wlepić właścicielowi 500-złotowy mandat.

Urzędnicy z Wydziału Ochrony Środowiska, którzy pilotowali akcję informacyjną, nie myśleli jednak o żadnych innych działaniach, związanych z pozbyciem się z ulic psich odchodów. Na szczęście, pomyśleli o tym urzędnicy z Biura Zieleni Miejskiej.

Dwie tzw. psie stacje staną wkrótce na dwóch miejskich skwerach. W centralnej części Błoni i w parku Solidarności (dawny Międzyosiedlowy Pas Zieleni) przy wejściu od strony Przedszkola nr 10. - Zostaną zamontowane w tym tygodniu - informuje Izabela Giedrojć, kierownik Biura Zieleni Miejskiej.

Każda taka stacja to dystrybutor z jednorazowymi, biodegradowalnymi (wykonanymi z kukurydzy) woreczkami na psie odchody. Oprócz tego, każda stacja zawiera pojemnik na te nieczystości.

- Skoro miasto umożliwia wygodne pozbycie się psich odchodów, to właściciel czworonoga nie ma już argumentów, żeby ze sprzątania się wykręcić - tłumaczy Paweł Auch z firmy zajmującej się produkcją psich stacji.

Stacje to pomysł przeniesiony z krajów zachodnich. - W Polsce korzystają z nich przede wszystkim zarządcy terenów. Ale również samorządy - mówi Auch.
Koszt zakupu dwóch psich stacji wraz z montażem oraz zapasem woreczków wyniósł ok. 2 tysięcy złotych. Akcja informacyjna "Mój pies - mój obowiązek” kosztowała ok. 5 tys. złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
posiadacz psa
posiadacz psa
Andrzej
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

posiadacz psa
posiadacz psa (28 lutego 2011 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='athol' timestamp='1239294073' post='114981']
zgadzam sie powinien ktos sprzatac psie odchody w innych miastach jakos sprzataja tylko te zasrane pulawy....jak zwykle zacofane niby takie czysciustkie idealne a tak anprawde beznadziejne!!
[/quote]
To chyba mało podróżujesz .Zobacz co się dzieje w Warszawie kopa na kopie i kopą psią pogania.Zaobserwowałem,że starsze panie zupełnie nie zwracają uwagi gdzie się pies załatwia i co z tym zrobić.
Rozwiń
posiadacz psa
posiadacz psa (28 lutego 2011 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też mam psa i nie potrzebuję woreczków.Reklamówki które dają w sklepach podczas zakupów wykorzystuję do zbierania psich odchodów i nikomu nie zawracam głowy.Trzeba uczulić niektórych posiadających psy,że pod progiem klatek schodowych potrzeb swoich pies nie powinien załatwiać a jak załatwi to trzeba sprzątnąć.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (28 lutego 2011 o 12:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, polecam bardziej higieniczne rozwiązania niż niż woreczki, zapraszam na www.WuCuPsinka.pl
Rozwiń
Psiarek
Psiarek (22 lutego 2011 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostatnio "przymroziło" problem. Niebawem będzie weselej... Znaczy straszniej Zakup paczki woreczków GentleDog w moim sklepiku ( 16 sztuk ) to koszt mniejszy niż 2 złote. Kupiłem w firmie technika2011.pl - polecam Jeśli sami nie zadbamy o SWOJE kupy ( bo jesteśmy odpowiedzialni za swoje pieski, jak za siebie ) - żadne automaty świata tego nie załatwią.
Rozwiń
psina
psina (29 maja 2009 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Często przechodzę obok skweru przy Leśnej i woreczków nie ma.Raz czy dwa były to dzieciaki z pobliskich bloków miały zabawę.Mam pytanie po co było wydawać pieniądze na coś co nie służy nikomu.Czy naprawdę UM ma nadmiar pieniędzy na nietrafione inwestycje.Sama posiadam psa i niepotrzebne mi są woreczki sponsorowane przez miasto.Wiem jak zrobić porządek po swoim pupilu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!