wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Puławy

W zimie jeździ psim zaprzęgiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 stycznia 2010, 19:17

Pan Roman Sokołowski w zimie jeździ psim zaprzęgiem. - Robimy z Lutym prawdziwą furorę - mówi.

• Jak Luty do pana trafił?

– Pies przybłąkał się do nas w ubiegłym roku. Uwielbiamy z żoną zwierzęta, więc go przygarnęliśmy. Teraz mamy w domu prawdziwy zwierzyniec. Od razu się zadomowił, jest bardzo towarzyski. Prawdopodobnie komuś uciekł. To rasa "uciekinierów”, które lubią chodzić własnymi drogami.

• Dlaczego nazwaliście go Luty?

– Alaskan malamute to typowo zimowa rasa. Poza tym przybłąkał się do nas w lutym, więc już został Lutym.

• Skąd wziął się pomysł na psi zaprzęg?

– Malamuty muszą codziennie pokonywać wiele kilometrów, żeby się zmęczyć. Taka już ich natura. Sanki nadają się do tego idealnie. Skonstruowałem je sam z nart, zwykłych sanek i kierownicy od hulajnogi mojego wnuczka. Czasem robimy nawet 10 kilometrów. Czuję się jak bohater powieści Jacka Londona.

• Często pan z Lutym jeździ na takie wycieczki?

– Mieszkamy niedaleko Kazimierza Dolnego, gdzie we wtorki i piątki są jarmarki. Zimą zawsze biorę tam sanki i Lutego. Teraz już wszyscy mnie rozpoznają. Zdarza się, że dostajemy brawa, a ludzie robią zdjęcia, bo wyglądamy dość oryginalnie. W lecie Luty ciągnie rower, ale sanki to jego największa miłość. Przez te zabawy z nim zrzuciłem kilka kilogramów.

• Jaki charakter ma Luty?

– Psy tej rasy są niezależne, kierują się instynktem. Rzadko się słuchają. Czasem, kiedy puszczam Lutego wolno, mogę go wołać, a on i tak nie reaguje. I zawsze chce być w centrum uwagi.















Roman Sokołowski przemierza psim zaprzegiem nawet 10 kilometrów dziennie







  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mosquito
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mosquito
mosquito (22 stycznia 2010 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czuje facet zwierzaka i wie co mówi o swoim psie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!