poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Wojskowy bałagan poszedł do cywila

  Edytuj ten wpis

Głęboki basen przeciwpożarowy tylko czeka, aż jakieś dziecko się w nim utopi - alarmuje zaniepokojona mieszkanka Puław. Na terenie byłej jednostki wojskowej jest więcej takich niebezpiecznych miejsc.

Centrum Puław to w tej chwili jeden wielki plac budowy. Na terenach zajmowanych niegdyś przez wojsko jest już na ukończeniu Galeria Zielona. Zaraz za marketem Kaufland rozpoczęła się z kolei budowa siedziby jednego z puławskich niepublicznych ośrodków zdrowia. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że na tym terenie znajduje się mnóstwo zdewastowanych i niebezpiecznych miejsc.
Zaraz za Galerią Zieloną rozciągają się zrujnowane baraki z powybijanymi szybami. Nikt ich nie pilnuje i stały się jedynie miejscem spotkań dla osób nadużywających taniego alkoholu.
Kierując się dalej w stronę marketu Champion każdy może wejść na teren starego basenu przeciwpożarowego. Kiedyś musiała tu być brama, ale widocznie ktoś ją ukradł, bo wejścia nic już nie zagradza. Jak informuje napis na płocie, kąpiel jest tu zakazana, a sam basen ma 2,5 metra głębokości. - Dziecko, które wpadnie do środka, nie ma szans, żeby się stamtąd wydostać z powodu śliskich betonowych brzegów - przekonuje kobieta, która poinformowała nas o tym miejscu.
W Urzędzie Miasta ustaliliśmy, że basen znajduje się na terenach należących do Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii. - Teren rzeczywiście powinien być ogrodzony. Natychmiast poinformuję pracowników, aby się tym zajęli - mówi prof. Roman Bartoszcze, szef puławskiego ośrodka WIHE.
Po naszym telefonie interwencję w tym miejscu zapowiedziała też Straż Miejska. - Zaraz wyślemy tam patrol - zapewnia Robert Klimek, zastępca komendanta straży.
Ale nawet jeśli teraz pracownicy WIHE zainteresują się niezabezpieczonym basenem, wciąż straszyć będą byłe wojskowe baraki, które zostały sprzedane prywatnym inwestorom.
W Wydziale Geodezji Gospodarki Gruntami i Rolnictwa Urzędu Miasta nie chciano nas poinformować, kto jest ich właścicielem, zasłaniając się tajnością takich informacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!