piątek, 20 października 2017 r.

Puławy

"Wolne konopie" atakują w Puławach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lutego 2010, 14:01

To nie marihuana lecz leki czy alkohol są śmiertelnym zagrożeniem – plakaty, z których można wyciągnąć taki wniosek rozlepili w Puławach członkowie stowarzyszenia "Wolne Konopie”. – To manipulacja – ostrzegają psychologowie.

– Nie mamy zamiaru propagowania narkotyków – zastrzega od razu Piotr, działacz stowarzyszenia. – Chcemy jedynie zwrócić uwagę, że marihuana jest bezpieczniejsza od nikotyny i alkoholu, ale w przeciwieństwie do nich nie jest legalna. Choć nie uzależnia fizycznie, a picie alkoholu ma często tragiczne konsekwencje.

Działacze "Wolnych konopi” twierdzą tak powołując się na dane Światowej Organizacji Zdrowia przy ONZ. Jednak zdaniem specjalistów pracujących na co dzień z trzeźwiejącymi narkomanami, dane przedstawiane przez zwolenników marihuany są nierzetelne.

– To super manipulacja. Nie można operować takimi liczbami – jak te na plakacie – dlatego że po prostu nie ma takich badań. Są za to dostępne dokładne opracowania pustoszącego wpływu THC (składnik konopi – red.) na mózg. W klinikach psychiatrycznych nie brakuje osób, które nadużywały marihuany – uważa Aleksander Skupiński, terapeuta ze znanego w Polsce ośrodka leczenia uzależnień w Anielinie.

Zdaniem terapeuty marihuana jest początkiem uzależnienia. – 90 procent moich pacjentów zaczynało właśnie od niej. Najgorsze jest właśnie uzależnienie psychiczne. Później pojawia się żądza mocniejszych doznań, większego "haju”. To droga w przepaść – dodaje Skupiński.

Stowarzyszenie "Wolne Konopie” postuluje, aby na wzór czeski posiadanie niewielkiej ilości narkotyku było dozwolone. Od 1 stycznia br. za naszą południową granicą usankcjonowano tzw. "limity bezkarności” dla konkretnych używek. Legalne stało się posiadanie do 1,5 grama heroiny, 1 g kokainy, 2 g metamfetaminy, do 15 g marihuany, do czterech tabletek ekstazy i do pięciu tabletek LSD.

Plakaty zainteresowały puławską policję. – Chociaż nie noszą znamienia przestępstwa, to będziemy starać się dotrzeć do osób, które je rozwieszały. Chcemy poznać ich motywację – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Masti92
Gość
skorpion19882
(129) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Masti92
Masti92 (1 lutego 2013 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
100 % mordercow psychopatow zaczynalo od picia mleka, zaprzeczanie temu jest straszna manipulacja - fakty nie klamia, nalezy zakazac niemowlakom picia mleka zarowno z piersi matki jak i kazdego innego rodzaju. Zaczyna sie od picia mleka, pozniej pojawia sie zadza mocniejszych doznan.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2010 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ty się stoodent oglądaj za siebie bo mam już twój IP do zobaczenia:-) narkomanie a jak już będziesz mój to wtedy ci się ujawnię
Rozwiń
skorpion19882
skorpion19882 (8 lipca 2010 o 02:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po kolei 90 % biorących here zaczynało od marihuany ALE zaledwie kilka % palaczy marihuany sięga po inny narkotyk. Manipulacją jest to co piszą w gazetach telewizji i radiu A mowa o tak zwanej ''BRAMIE'' jest mitem sam osobiście znam setki palaczy i żaden z nich nie bierze i nie zamierza wziąść heroiny. Kiedyś społeczeństwo było mniej poinformowane i właśnie z tego powodu sięgali po mocniejsze dragi myśląc że są bezpieczne. Wyobraźmy sobie teraz sytuację w której zalegalizowano marihuanę. Co się dzieje ?? Nagły rosnący spadek sprzedaży wyrobów tytoniowych i alkoholowych (skarb państwa traci kasę) W aptekach sprzedawana jest medyczna marihuana przepisywana na receptę która zastępuje wiele leków między innymi przeciwbólowych i jest ona tańsza i zdrowsza od leków dostępnych na rynku (niespodzianka państwo znowu traci kasę). Sklepy z marihuaną kupców jest wielu ale niestety nie jest to aż tak wielki zysk bo jak wiadomo wielu ludzi zacznie hodować marihuanę w domach (Brak pełnej kontroli nad marihuaną bo kto produkuje tytoń albo alkohol w domu mało osó Następni którzy tracą to dilerzy przemytnicy i plantatorzy dla których legalizacja jest końcem czerpania wielkich zysków (wielu z nich pewnie zacznie działać legalnie ale zyski będą o wiele mniejsze) no i ludzie którzy są opłacani (bo na pewno jacyś są) przez dilerów. Wiemy już że skarb państwa poniesie więcej strat niż zysków a co z szarym obywatelem ?? Nie musi się bać o zatrzymanie i więzienie za to że sobie zapali co i tak w wielu przypadkach robi. Osoby chore na wiele ciężkich chorób wydających olbrzymie sumy pieniędzy na leki mają dostęp do tańszej i bardzo skutecznej marihuany (poczytajcie o marihuanie w medycynie). Powstają nowe miejsca pracy takie jak np sklepy z używkami. Długo by wymieniać ale krótko mówiąc rządowi legalizacja jest nie na rękę najwięcej zyskują na legalizacji obywatele a najmniej rząd. Tym bardziej można zobaczyć jak ludzie rządzący naszym krajem mało wiedzą o marihuanie i przytoczę tu wypowiedź pana Kaczyńskiego ,, czy marihuana jest z konopi ?? chyba nie. '' Poczytajcie trochę o marihuanie obejrzyjcie kilka filmów dokumentalnych na jej temat a przede wszystkim poszerzcie swoją wiedzę na jej temat. Zauważcie również że zawsze gdy jest mowa o marihuanie przeciwnicy legalizacji nawiązują do heroiny ( Jak pewnie wielu wiadomo jest to najbardziej szkodliwa substancja z dostępnych ) i mydlą oczy że zażyjesz marihuane skończysz na heroinie. Ja palę od 6 lat na początku paliłem codziennie później rzadziej teraz raz w miesiącu czasami częściej i nigdy nie wziąłem innego narkotyku chodź nie raz mi proponowano. Mógłbym długo pisać ale najlepiej sami zainteresujcie się tym dokładniej czytając i oglądając dokumenty a nie słuchając polityków i ojca rydzyka.
Rozwiń
stoodent1
stoodent1 (2 lipca 2010 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ujawnij się cwaniaku..
Rozwiń
a ja was niedługo złapie:)
a ja was niedługo złapie:) (30 czerwca 2010 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i wtedy będzie płacz i kara;-) cpuny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (129)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!