sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Żałoba narodowa nie dla wszystkich: Jedni płakali, inni się bawili na odpuście

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 kwietnia 2010, 19:35

Od soboty trwa żałoba narodowa. Tymczasem w niedzielę w parafii pw. Miłosierdzia Bożego był odpust. Strzelały korkowce, słychać było piszczałki i śmiechy. – Nie ma kary za nieprzestrzeganie żałoby – tłumaczą strażnicy.

Z powodu katastrofy prezydenckiego samolotu od soboty trwa w Polsce żałoba narodowa. Nie ma imprez sportowych i kulturalnych. W niedzielę nie pracowały sklepy.

Tymczasem w niedzielę w parafii pw. Miłosierdzia Bożego był odpust. I przy skrzyżowaniu ul. Jaworowskiego i Kowalskiego, w sąsiedztwie pomnika ks. Jerzego Popiełuszki, swoje stragany rozstawiło kilkudziesięciu odpustowych sprzedawców. Były kolorowe baloniki, wiatraczki i korkowce. Huki wystrzałów słychać było do późnych godzin wieczornych.

– To oburzające. Jak można tak zachowywać się w obliczu tragedii – zastanawia się pani Monika, mieszkanka ul. Kołłątaja. – Najgorsze jest to, że nie brakowało chętnych do robienia zakupów i to w chwilę po wyjściu z nabożeństwa. Co za bezmyślność i znieczulica – dodaje Andrzej Wiewiórki, który też mieszka w Puławach.

Przy straganach pojawiła się puławska Straż Miejska. – Sami zainteresowaliśmy się stoiskami. Brak poszanowania dla takiej tragedii jest szokujący. Niestety, ustawodawca nie przewidział żadnych sankcji za złamanie żałoby narodowej – mówi Sławomir Leszczyński, komendant Straży Miejskiej w Puławach.

Strażnicy mogli jedynie wystawić kramarzom mandaty za nieprawidłowe parkowanie. – Wypisaliśmy kilka mandatów za niszczenie zieleni i nieprawidłowe parkowanie. Postawiliśmy również jeden wniosek o sądowe ukaranie jednego z kierowców. Jarmark odbywał się poza terenem należącym do parafii, ale wydaje mi się, że duchowni powinni jednak zareagować. Można przecież było z ambony pouczyć wiernych, jak zachować się w takim dniu – uważa komendant Leszczyński.

– Ze stoiskami nie mam nic wspólnego. Wszędzie były tabliczki z zakazem handlu. Niestety, nie mogliśmy nic zrobić. Rozmawiałem rano z handlarzami, ale nie chcieli słuchać, że jest żałoba, żeby jednak przestali handlować – tłumaczy ks. Janusz Gzik, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Puławach.

– Dla nas to też jest udręka. Straganiarze zastawiają wszystkie drogi. Nie można dojechać do kościoła – dodaje ksiądz, który też był zdziwiony, że wierni chcieli cokolwiek od nich kupować.

Tym bardziej że podczas odpustowego nabożeństwa uczczono pamięć ofiar. Grali muzycy Filharmonii Łódzkiej. – To było piękne. Ponad tysiąc osób modliło się wspólnie. A straganiarze? To ich sprawa, jak podchodzą do żałoby. Zakazu handlu w ten dzień nie było – uważa proboszcz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
gość
~gość~
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 marca 2012 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1330963844' post='605842']
zachowanie się wobec smierci? czyli nigdy z domu nie wyhodzić, tylko płakać i wszystkich żałować, bo codziennie ktoś umiera i ginie??? co ty wygadujesz???
[/quote]
Ważna rzecz to wyCHodzić. Wypadki chodzą po ludziach,a ściany nie zapewniają bezpieczeństwa. Jak ktoś ma pecha,to mu nawet w drewnianym kościele cegła spadnie na głowę.
Rozwiń
gość
gość (5 marca 2012 o 17:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zachowanie się wobec smierci? czyli nigdy z domu nie wyhodzić, tylko płakać i wszystkich żałować, bo codziennie ktoś umiera i ginie??? co ty wygadujesz???
Rozwiń
~gość~
~gość~ (19 kwietnia 2010 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~ewa~ napisał:
witam wszystkich na tym zatloczonym portalu; przeczytalam skrupulatnie cala korespondencje i przyznam sie, ze dziwia mnie niektore wasze postawy:
czy to przypadkiem nie nalezy do godnosci kazdego czlowieka, czyli kazdego z nas, zachowanie sie z szacunkiem wobec osob zmarlych...?
nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek slyszala o takich irytujacych i naprawde zlych zachowaniach wobec takiego faktu jakim jest smierc
bez wzgledu na to kto umarl; do jakiego ugrupowania politycznego nalezal, czy byl wiezacy czy nie; jakiego byl koloru i rasy

czytam wasze wypowiedzi i niektore cytaty z gazet nawet tych zagranicznych, ogladam telewizje i lzy mi plyna same...

przeciez to jest olbrzymia tragedia, tyle osob zginelo w tragiczny sposob... jakie poltora miesiaca temu, moze 2 bylam na zawodach plywackich mojej starszej corki, przed rozpoczeciem pierwszej tury zawodow, wszyscy (ok. 500 osob) wstali i uczcili minuta ciszy ofiary trzesienia ziemi w chile...

jest malo prawdopodobne by ktos z nas byl zwiazany ze zmarlymi, a jednak taki prosty gest, a taki ludzki.... no ale nie wszyscy jestesmy tacy sami, w sensie wyrazania wspolczucia...
10 kwietnia spadl samolot, a w poniedzialek 12 kwietnia przyszedl do mnie listonosz, nie mial zadnej korespondencji do przekazania dla mnie czy dla kogos z mojej rodziny, po prostu zlozyl mi zwykle, proste kondolencje... pamietal, ze jestem polka

pozdrawiam was wszystkich serdecznie

ewa
P.Ewo słownik by się przydał.Wyraz wierzący pochodzi od wiary nie w Pani przypadku od wieży.A trzęsienie ziemi było również na Haiti.
Rozwiń
Gość
Gość (19 kwietnia 2010 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~GOŚĆ~ napisał:
~antykler~
KLER DLA KASY ZROBI WSZYSTKO!STRAGANIARZE PŁACĄ PROBOSZCZOWI PLACOWE!!!!!!!!!!!!!!!!BEZ JEGO ZGODY I ZAROBKU NIE BYŁOBY ŻADNEGO ODPUSTU!!!!!!!!!!!



Jeśli stragany nie były rozstawione na terenie parafii (w tym przypadku w Puławach teren parafii ogranicza się do czerwonego muru) to Ksiądz nie może nic zrobić bo to nie jest jego "teren".Wydaje mi się ze nie da się odwalać czegoś zaplanowanego wcześniej tak z dnia na dzień straganiarze często czekają na odpust przy danej parafii kilka dni wcześniej.

to wszystko to odnogi sakrobiznesu!
Rozwiń
~ewa~
~ewa~ (17 kwietnia 2010 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam wszystkich na tym zatloczonym portalu; przeczytalam skrupulatnie cala korespondencje i przyznam sie, ze dziwia mnie niektore wasze postawy:
czy to przypadkiem nie nalezy do godnosci kazdego czlowieka, czyli kazdego z nas, zachowanie sie z szacunkiem wobec osob zmarlych...?
nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek slyszala o takich irytujacych i naprawde zlych zachowaniach wobec takiego faktu jakim jest smierc
bez wzgledu na to kto umarl; do jakiego ugrupowania politycznego nalezal, czy byl wiezacy czy nie; jakiego byl koloru i rasy

czytam wasze wypowiedzi i niektore cytaty z gazet nawet tych zagranicznych, ogladam telewizje i lzy mi plyna same...

przeciez to jest olbrzymia tragedia, tyle osob zginelo w tragiczny sposob... jakie poltora miesiaca temu, moze 2 bylam na zawodach plywackich mojej starszej corki, przed rozpoczeciem pierwszej tury zawodow, wszyscy (ok. 500 osob) wstali i uczcili minuta ciszy ofiary trzesienia ziemi w chile...

jest malo prawdopodobne by ktos z nas byl zwiazany ze zmarlymi, a jednak taki prosty gest, a taki ludzki.... no ale nie wszyscy jestesmy tacy sami, w sensie wyrazania wspolczucia...
10 kwietnia spadl samolot, a w poniedzialek 12 kwietnia przyszedl do mnie listonosz, nie mial zadnej korespondencji do przekazania dla mnie czy dla kogos z mojej rodziny, po prostu zlozyl mi zwykle, proste kondolencje... pamietal, ze jestem polka

pozdrawiam was wszystkich serdecznie

ewa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!