środa, 23 sierpnia 2017 r.

Puławy

Zaszczepią na pneumokoki wszystkie noworodki

Dodano: 20 czerwca 2012, 19:42

Każdy urodzony w tym roku maluch może liczyć na darmową szczepionkę.

Pneumokoki to bakterie powodujące m.in. zakażenia dróg oddechowych, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, bakteriemię i sepsę. Wykazują co raz większą odporność na działanie antybiotyków, dlatego w przypadku tych bakterii szczepionki są szczególnie wskazane.

Ale większość rodziców musi za nie płacić. Bezpłatnie szczepione są tylko dzieci z tzw. grup ryzyka. Chyba, że samorządy wyłożą na ten cel własne pieniądze. Taką decyzję podjęły Puławy. To drugie co do wielkości miasto w Polsce, które darmowym szczepieniem przeciwko pneumokokom chce objąć całą populację noworodków.

– Polegamy na tym, co mówią fachowcy. Zakładamy, że zmniejszy się zapadalność na inwazyjną chorobę pneumokokowi, zapalenie płuc oraz ostre zapalenie ucha środkowego – mówi Marzena Klimek z Urzędu Miasta Puławy.

Samorząd oferuje darmowe szczepienia dzieciom urodzonym w 2012 r., którym nie przysługują szczepionki refundowane przez ministerstwo zdrowia. Muszą być zameldowane na terenie miasta. Poza tym, końcowe dawki otrzymają te maluchy, które pierwsze zastrzyki ze szczepionką dostały w ubiegłym roku. W sumie miasto wyda na ten cel 220 tys. zł.

Program realizuje szpital w Puławach. Szacunkowo zostanie nim objętych ok. 380 dzieci. A ilość ma tutaj niemałe znaczenie. – Wiemy, że skutki szczepień są tym lepsze i tym trwalsze, im większa część populacji jest zaszczepiona – mówi Jan Krysa, dyrektor ds. lecznictwa w SPZOZ w Puławach.

Puławy idą w ten sposób za przykładem Kielc, które od 2006 r. oferują darmowe szczepienia dla wszystkich dzieci do drugiego roku życia. Efekt? Znaczny (nawet o 85 proc.) spadek liczby zachorowań na choroby wywołane przez pneumokoki.

Ale w mniejszym zakresie Puławy wydawały pieniądze na takie szczepionki już od kilku lat. W poprzednim miasto przeznaczyło na ten cel 150 tys. zł. – Zaszczepionych zostało 313 dzieci, podano w sumie 536 dawek szczepionki – przypomina dyr. Krysa.

Rodzice zgłaszali się chętnie. – Nigdy nie mieliśmy problemu z realizacją programu – mówi Klimek. Dlatego lekarze i samorząd liczą na wysoką frekwencję. Żeby skorzystać ze szczepienia trzeba najpierw pójść z dzieckiem do przychodni. Lekarz musi stwierdzić, że nie ma przeciwwskazań i sprawdzić, czy dziecko nie jest przypadkiem uprawione do bezpłatnych szczepień finansowanych ze środków ministerstwa zdrowia. Później wystarczy zgłosić się do punktu szczepień. Program będzie realizowany do końca roku.
Czytaj więcej o:
matka
MARYJAN ARCYBISKUP
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matka
matka (21 czerwca 2012 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Największym zagrożeniem dziecięcych chorób zakaźnych są kłamstwa, że niebezpieczne i nieefektywne masowe szczepienia mogą zabezpieczyć przed tymi chorobami.
Dr R. Mendelsohn, pediatra i autor książki (Jak wychować zdrowe dziecko na przekór twojemu doktorowi)
Rozwiń
MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (20 czerwca 2012 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
www.stopnop.pl

poczytaj pomyśl nie daj skrzywdzić dziecka bzdurnymi szczepionkami - wyłącz TVN - włącz mózg
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2012 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=5]Ludzie nie dajcie się ogłupić tymi szczepieniami i statystykami. Przecież jak dziecko jest zdrowe to po co go infekować jakimiś bakteriami pneumokoków.[/size]
Rozwiń
emeryt
emeryt (20 czerwca 2012 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Symptomatyczne i prawdziwe, ze:" Lekarz musi stwierdzić, że nie ma przeciwwskazań i sprawdzić, czy dziecko nie jest przypadkiem uprawnione do bezpłatnych szczepień finansowanych ze środków ministerstwa zdrowia". Oczywiscie, ż tylko przypadkiem dzieci i pacjenci bywaja ubezpieczeni i należy sie im refundacja.
Ale to ni jest wina lekarza, tylko urzędasów przejadajacych budżet ochrony zdrowia. Od czasu tzw. transformacji ustrojowej liczba urzędników w sluzbie zdrowia co najmniej sie potroila, a raczej jest pięciokrotnie wieksza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!