środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Zaszczepią na pneumokoki wszystkie noworodki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 czerwca 2012, 19:42

Każdy urodzony w tym roku maluch może liczyć na darmową szczepionkę.

Pneumokoki to bakterie powodujące m.in. zakażenia dróg oddechowych, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, bakteriemię i sepsę. Wykazują co raz większą odporność na działanie antybiotyków, dlatego w przypadku tych bakterii szczepionki są szczególnie wskazane.

Ale większość rodziców musi za nie płacić. Bezpłatnie szczepione są tylko dzieci z tzw. grup ryzyka. Chyba, że samorządy wyłożą na ten cel własne pieniądze. Taką decyzję podjęły Puławy. To drugie co do wielkości miasto w Polsce, które darmowym szczepieniem przeciwko pneumokokom chce objąć całą populację noworodków.

– Polegamy na tym, co mówią fachowcy. Zakładamy, że zmniejszy się zapadalność na inwazyjną chorobę pneumokokowi, zapalenie płuc oraz ostre zapalenie ucha środkowego – mówi Marzena Klimek z Urzędu Miasta Puławy.

Samorząd oferuje darmowe szczepienia dzieciom urodzonym w 2012 r., którym nie przysługują szczepionki refundowane przez ministerstwo zdrowia. Muszą być zameldowane na terenie miasta. Poza tym, końcowe dawki otrzymają te maluchy, które pierwsze zastrzyki ze szczepionką dostały w ubiegłym roku. W sumie miasto wyda na ten cel 220 tys. zł.

Program realizuje szpital w Puławach. Szacunkowo zostanie nim objętych ok. 380 dzieci. A ilość ma tutaj niemałe znaczenie. – Wiemy, że skutki szczepień są tym lepsze i tym trwalsze, im większa część populacji jest zaszczepiona – mówi Jan Krysa, dyrektor ds. lecznictwa w SPZOZ w Puławach.

Puławy idą w ten sposób za przykładem Kielc, które od 2006 r. oferują darmowe szczepienia dla wszystkich dzieci do drugiego roku życia. Efekt? Znaczny (nawet o 85 proc.) spadek liczby zachorowań na choroby wywołane przez pneumokoki.

Ale w mniejszym zakresie Puławy wydawały pieniądze na takie szczepionki już od kilku lat. W poprzednim miasto przeznaczyło na ten cel 150 tys. zł. – Zaszczepionych zostało 313 dzieci, podano w sumie 536 dawek szczepionki – przypomina dyr. Krysa.

Rodzice zgłaszali się chętnie. – Nigdy nie mieliśmy problemu z realizacją programu – mówi Klimek. Dlatego lekarze i samorząd liczą na wysoką frekwencję. Żeby skorzystać ze szczepienia trzeba najpierw pójść z dzieckiem do przychodni. Lekarz musi stwierdzić, że nie ma przeciwwskazań i sprawdzić, czy dziecko nie jest przypadkiem uprawione do bezpłatnych szczepień finansowanych ze środków ministerstwa zdrowia. Później wystarczy zgłosić się do punktu szczepień. Program będzie realizowany do końca roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
matka
MARYJAN ARCYBISKUP
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matka
matka (21 czerwca 2012 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Największym zagrożeniem dziecięcych chorób zakaźnych są kłamstwa, że niebezpieczne i nieefektywne masowe szczepienia mogą zabezpieczyć przed tymi chorobami.
Dr R. Mendelsohn, pediatra i autor książki (Jak wychować zdrowe dziecko na przekór twojemu doktorowi)
Rozwiń
MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (20 czerwca 2012 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
www.stopnop.pl

poczytaj pomyśl nie daj skrzywdzić dziecka bzdurnymi szczepionkami - wyłącz TVN - włącz mózg
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2012 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=5]Ludzie nie dajcie się ogłupić tymi szczepieniami i statystykami. Przecież jak dziecko jest zdrowe to po co go infekować jakimiś bakteriami pneumokoków.[/size]
Rozwiń
emeryt
emeryt (20 czerwca 2012 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Symptomatyczne i prawdziwe, ze:" Lekarz musi stwierdzić, że nie ma przeciwwskazań i sprawdzić, czy dziecko nie jest przypadkiem uprawnione do bezpłatnych szczepień finansowanych ze środków ministerstwa zdrowia". Oczywiscie, ż tylko przypadkiem dzieci i pacjenci bywaja ubezpieczeni i należy sie im refundacja.
Ale to ni jest wina lekarza, tylko urzędasów przejadajacych budżet ochrony zdrowia. Od czasu tzw. transformacji ustrojowej liczba urzędników w sluzbie zdrowia co najmniej sie potroila, a raczej jest pięciokrotnie wieksza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!