wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Zbudujmy kościół alkoholikom i złodziejom z Bochotnicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 listopada 2013, 19:28

 (fot. Paweł Buczkowski)
(fot. Paweł Buczkowski)

Bochotnica to wieś obciążona alkoholizmem i złodziejstwem. Potrzebuje miejsca odnowy moralnej – czytamy w ulotce, którą reżyser Krzysztof Zanussi i jego żona chcieli zachęcić do składania datków na budowę kościoła we wsi. Mieszkańcy są oburzeni, a autorzy ulotki przepraszają

– Jak można było tak nas potraktować – mówi mieszkanka Bochotnicy pod Kazimierzem Dolnym, która poinformowała nas o sprawie.

Plik kartek z apelem o składanie ofiar na budowę kościoła trafił kilka dni temu do skrzynki pocztowej sołtyski Bochotnicy. Autorzy pisma opisują sytuację w miejscowości, według nich „wsi obciążonej do dziś alkoholizmem, złodziejstwem, której niesłychanie potrzebne jest miejsce wsparcia duchowego i odnowy moralnej”.

– Kiedy to przeczytałam, byłam w szoku – nie ukrywa sołtys Jadwiga Kozak.

Waleria Tajer mieszka w Bochotnicy od 42 lat. Zaznacza, że na świątynię we wsi czeka z utęsknieniem. – Jestem naprawdę szczęśliwa, dla mnie i innych starszych osób to błogosławieństwo. Nie będziemy musieli już jeździć do kościoła aż do Kazimierza – opowiada. Ale na słowa o alkoholizmie i złodziejstwie reaguje ostro: To chyba napisał jakiś szaleniec – mówi.

Pod apelem o składanie ofiar na kościół podpisani są reżyser Krzysztof Zanussi i jego żona Elżbieta. Przed laty mieli w Bochotnicy letni dom. Kiedy się wyprowadzili, postanowili zbudować mieszkańcom kaplicę. Działkę obok szkoły blisko 10 lat temu przekazała gmina. Budowa ruszyła przed kilkoma miesiącami.

– Przekazaliśmy już pieniądze, ale niestety kwota okazała się niewystarczająca. Na więcej nie możemy sobie pozwolić, dlatego poszukujemy ludzi, którzy chcieliby pomóc dokończyć budowę – tłumaczył nam Krzysztof Zanussi.

Żona filmowca przekonuje teraz, że nie mieli zamiaru nikogo obrażać, a ulotka znalazła się w Bochotnicy przypadkowo.

– Przyznaję, że znajdują się tam bardzo niezręczne sformułowania, które obrażają wieś. Chcę przeprosić mieszkańców za to nieporozumienie. Kiedyś działy się tam straszne rzeczy, ale teraz trudno mówić o alkoholizmie czy złodziejstwie – mówi Elżbieta Grocholska-Zanussi.

Inicjatorka akcji budowy kościoła dodaje, że ulotka jest bardzo stara. Okazuje się jednak, że kilka tygodni temu można było ją dostać podczas koncertu na Zamku Królewskim w Warszawie.

– Uważam, że nawet wybitny reżyser i hojni sponsorzy nie mają prawa i nie powinni tak charakteryzować mieszkańców Bochotnicy. Obrażają i poniżają ludzi, których znam i szanuję – to słowa prof. Stanisława Krasowicza, zastępcy dyr. Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach i jednocześnie mieszkańca Bochotnicy. Profesor dostał ulotki od swojego znajomego z Warszawy.

Elżbieta Grocholska-Zanussi w ramach przeprosin chce teraz zorganizować spotkanie dla mieszkańców.

„Nawet wybitny Reżyser nie powinien obrażać ludzi”– list prof. Stanisława Krasowicza

Z uwagą przeczytałem artykuł pt: Reżyser szuka pieniędzy na budowę kościoła” zamieszczony w dodatku do „Dziennika Wschodniego” „Teraz Puławy” z dnia 22 listopada 2013 roku. W artykule tym znalazła się informacja o budowie Kościoła w Bochotnicy koło Kazimierza, z inicjatywy i przy wsparciu Państwa Elżbiety i Krzysztofa Zanussi. Prace budowlane na działce, wydzielonej z posesji szkoły a przekazanej przez wieś, są już poważnie zaawansowane. Zamieszczone w artykule zdjęcie wyraźnie to ilustruje.

Inicjatywę uważam za niezwykle cenną i szlachetną. Świadczy ona ponadto o hojności Państwa Zanussi. Rozumiem też i doceniam starania o zgromadzenia środków finansowych na zakończenie budowy. Uważam jednak, że te starania powinny się odbywać z szacunkiem dla ludzi, którym ma służyć ta ważna inwestycja. Ze zdziwieniem i przykrością przeczytałem list, który mój znajomy otrzymał kilka tygodni temu podczas koncertu na Zamku Królewskim w Warszawie.

W liście tym Państwo Elżbieta i Krzysztof Zanussi zwracając się o wsparcie budowy kościoła charakteryzują wieś Bochotnica w następujący sposób:
„ (…) wsi obciążonej strasznym doświadczeniem kopania grobów dla Kazimierskich Żydów, rozstrzeliwanych przez nazistów w czasie II wojny światowej.
Wsi obciążonej do dziś alkoholizmem, złodziejstwem, której niesłychanie potrzebne jest miejsce wsparcia duchowego i odnowy moralnej (…)”

Uważam, że nawet wybitny reżyser i hojni sponsorzy nie mają prawa i nie powinni tak charakteryzować mieszkańców Bochotnicy. Charakterystyka ta obraża, bowiem i poniża ludzi, których znam i szanuję.

W miejscowości tej mieszkam na stałe od 54 lat a rodzina mojej mamy osiedliła się w Bochotnicy w 1926 roku. Znam doskonale wszystkich mieszkańców Bochotnicy. Uważam ich za ludzi pracowitych, uczciwych i życzliwych.

Życzliwości z ich strony także wielokrotnie doświadczyłem. Wiem też, że wielu mieszkańców Bochotnicy nie ma pracy i znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Niektórzy szukają zarobku zagranicą. Według mojej oceny, skala zjawisk patologicznych, które są złe i szkodliwe społecznie, nie jest wcale większa niż w innych miejscowościach i grupach zawodowych.

Jednocześnie pragnę podkreślić, że wieś Bochotnica jest przykładem ogromnych przemian i awansu społecznego. Od czasu, kiedy Bolesław Prus umieścił w tej biednej, zacofanej nadwiślańskiej wsi akcję noweli „Antek” sytuacja życiowa mieszkańców diametralnie zmieniła się. Ogromna grupa mieszkających lub pochodzących z Bochotnicy ludzi zdobyła wykształcenie średnie i wyższe. Pracują oni w różnych zawodach i na odpowiedzialnych stanowiskach. Myślę, że im, podobnie jak mnie i moim dorosłym dzieciom, jest po prostu przykro. Mieszkańcy mojej miejscowości nie zasłużyli na taką opinię. Wracając do czasów II wojny światowej należy pamiętać o wydarzeniach tragicznych, które bezpośrednio dotknęły mieszkańców Bochotnicy szczególnie w czasie Krwawej Środy w listopadzie 1942 roku, kiedy w egzekucji zginęło kilkadziesiąt osób, w tym także dzieci.

Pragnę podkreślić w sposób wyraźny, że moim celem nie jest umniejszanie znaczenia inicjatywy i hojności Państwa Zanussi, ani podważanie roli Kościoła dla wsparcia duchowego i kształtowania postaw moralnych społeczeństwa. Sądzę jednak, że wszystkie opinie i oceny powinny odzwierciedlać stan rzeczywisty a starania o pozyskanie środków nie powinny oznaczać poniżania i upokarzania ludzi, do których kierowane jest wsparcie.

Powyższa wypowiedź odzwierciedla mój osobisty pogląd i nie ma ona żadnych podtekstów politycznych.
Z poważaniem
Prof. dr hab. Stanisław Krasowicz

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rozbawiona Iwona
Zuza
Zuza
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rozbawiona Iwona
rozbawiona Iwona (24 sierpnia 2014 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Popieram kierowcę. Jaka donica taki kwiat, mało,że śmierdzichy stoją pod Groszkiem to jeszcze siedzą bełkoczac w krzakach pod supersamem na Zamłyniu (o zgrozo tuż koło szkoły). Aż rzygać się chce gdy trzeba pójść do Groszka Śmierdzioszka lub przejść koło bajzlu na Zamłyniu. Ale niestety jacy klienci takie bary. Co lepsze to paniusiom z Groszka to chyba w to graj bo nic nie robią aby chlejusy tam nie stały i nieszczały przy okazji.

Tacy klieci ,takie bary CYCU jak i ten premier w tym DZIKIM KRAJU ,BU,HA,HA,HA.

Rozwiń
Zuza
Zuza (24 sierpnia 2014 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Popieram kierowcę. Jaka donica taki kwiat, mało,że śmierdzichy stoją pod Groszkiem to jeszcze siedzą bełkoczac w krzakach pod supersamem na Zamłyniu (o zgrozo tuż koło szkoły). Aż rzygać się chce gdy trzeba pójść do Groszka Śmierdzioszka lub przejść koło bajzlu na Zamłyniu. Ale niestety jacy klienci takie bary. Co lepsze to paniusiom z Groszka to chyba w to graj bo nic nie robią aby chlejusy tam nie stały i nie szczały przy okazji. Monitoring mają ale chyba do liczenia chlejusów. ŻENADA.

Rozwiń
Zuza
Zuza (24 sierpnia 2014 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Popieram kierowcę. Jaka donica taki kwiat, mało,że śmierdzichy stoją pod Groszkiem to jeszcze siedzą bełkoczac w krzakach pod supersamem na Zamłyniu (o zgrozo tuż koło szkoły). Aż rzygać się chce gdy trzeba pójść do Groszka Śmierdzioszka lub przejść koło bajzlu na Zamłyniu. Ale niestety jacy klienci takie bary. Co lepsze to paniusiom z Groszka to chyba w to graj bo nic nie robią aby chlejusy tam nie stały i nieszczały przy okazji.

Rozwiń
helmut
helmut (10 lipca 2014 o 02:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żenada kompletna, staremu zidiociałemu byłemu reżyserowi średniej klasy szajba odbiła. Ale cwaniaczek, parcelę też za darmo...  Kto może sprawdzić ile faktycznie wydał?   

Rozwiń
ddf
ddf (8 lipca 2014 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak już widzę jak Arcybiskup daje kasę  :D

Zanussi ŻENADA

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!