poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Żeberek brak, a długi są

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2007, 18:46

Nie kończą się kłopoty Władysława Kowalskiego z Puław.

Nie może uwłaszczyć mieszkania, bo spółdzielnia żąda zaświadczenia o braku zadłużenia wobec spółki grzewczej. Ta nie chce go wystawić, bo uważa Kowalskiego za dłużnika. Tyle, że mężczyzna od lat nie korzysta z jej ogrzewania.

- Chciałem skorzystać ze zmiany ustawy pozwalającej na przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność - mówi Kowalski.
Spółdzielnia Mieszkaniowa "Las”, do której należy mężczyzna, w odpowiedzi na jego wniosek zażądała zaświadczenia z Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Puławach o tym, że nie zalega on z opłatami wobec spółki. Stąd mężczyzna został jednak odesłany z kwitkiem. - Nie możemy wystawić takiego zaświadczenia, bo lokator zalega z opłatami - twierdzi Ryszard Jabłoński, prezes OPEC.

Dwa tygodnie temu pisaliśmy, dlaczego OPEC uważa Kowalskiego za swojego dłużnika, mimo że od wielu lat nie korzysta on z ciepła doprowadzanego do bloków przez miejską spółkę. W 1994 r. mężczyzna wypowiedział umowę i pracownicy firmy komisyjnie odcięli kaloryfery. Od tamtego czasu Kowalski ogrzewa mieszkanie grzejnikami na prąd i twierdzi, że mu się to opłaca.

Ale w 2002 r. spółka grzewcza przypomniała sobie o nim. Zażądała opłat za ciepło z pionowych rurek przebiegających przez mieszkanie, ogrzewania klatki schodowej oraz... przenikające przez ścianę od sąsiadów. Dwa lata później OPEC skierował sprawę do sądu i przegrał ją w drugiej instancji. Wyrok się uprawomocnił. Jednak zdaniem prezesa OPEC ciepło nadal przenika przez ścianę, więc od początku zaczął wystawiać rachunki.

Gehenna spółdzielcy się nie kończy. - Lokator musi spłacić wszystkie zaległości związane z utrzymaniem mieszkania, także te wobec innych podmiotów niż spółdzielnia - uważa Zenon Golmento, wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Potwierdza to rzecznik konsumenta. - Przepis jest wprawdzie nieprecyzyjny, lecz teoretycznie spółdzielnie mogą wymagać takich dokumentów. Ale przyznaję, że cała sytuacja jest co najmniej głupawa. Nie rozumiem dlaczego OPEC w dalszym ciągu uważa swojego klienta za dłużnika - mówi Andrzej Nachowicz, powiatowy rzecznik konsumenta w Puławach.

Z prezesem spółdzielni "Las” nie udało nam się skontaktować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
KW
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

KW
KW (26 listopada 2007 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trzeba wiedziec jak to zrobić. Ten pan chyba wie. A z przenikaniem i ogrzewaniem klatek PEC tez ma rację.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!