poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Żona kierowcy tira z Puław postawiła na nogi polską i niemiecką policję

Dodano: 9 września 2009, 11:27

Dramatyczny telefon żony na policję i błyskawiczna akcja funkcjonariuszy uratowały życie 54-letniemu kierowcy tira z naszego regionu. Mężczyzna zasłabł na autostradzie w Niemczech. Zdążył tylko wysłać żonie sms-a.

We wtorek kilka minut przed godz. 17 do oficera dyżurnego puławskiej policji zadzwoniła kobieta.

– Zdenerwowanym, drżącym głosem prosiła o pomoc. Z jej relacji wynikało, że mąż jest kierowcą tira i właśnie wyjechał właśnie w trasę do Niemiec – mówi podkom. Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kobieta mówiła, że otrzymała od męża niepokojącego sms-a. Mężczyzna pisał, że bardzo źle się czuje i nie jest w stanie kontynuować jazdy. Zjechał na parking przy autostradzie A-1 w Niemczech.

Dyżurny puławskiej komendy próbował skontaktować się z 54-latkiem. Niestety telefon milczał. Policjant natychmiast zadzwonił do oficera dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

– Policjanci wiedzieli, że w takich sytuacjach liczy się każda minuta – podkreśla Laszczka-Rusek.

Kilka chwil później zebrane przez policjantów informacje dotyczące marki pojazdu oraz miejsca postoju zostały przekazane do Komedy Głównej Policji. Biuro Międzynarodowej Współpracy zawiadomiło Interpol i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Chwilę później niemieckie pogotowie już udzielało pomocy kierowcy.

– Z informacji przekazanych z Komendy Policji w Dortmundzie wiemy, że mężczyzna został przewieziony do szpitala – wyjaśnia Laszczka-Rusek. – 54-letni mieszkaniec Puław jeszcze przez kilka dni będzie musiał pozostać pod opiekę medyczną. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

To kolejny polski kierowca, któremu życie uratowała szybka interwencja żony. W połowie lipca dzięki bardzo szybkiej reakcji i sprawnym działaniom polskich oraz francuskich policjantów uratowany został 26-letni mieszkaniec powiatu hrubieszowskiego.

Młody kierowca na autostradzie N-83 na trasie Strasburg-Kolmen we Francji dostał zawału serca. Mężczyzna nie mógł skontaktować się z tamtejszym pogotowiem. Udało mu się jedynie dodzwonić do żony, która poinformowała policję.

Co ciekawe, w obu przypadkach nocną służbę w lubelskiej KWP pełnił kom. Krzysztof Tatys (tym razem z kom. Adamem Pasiem). To jego szybka reakcja, zdobycie niezbędnych informacji i błyskawiczne powiadomienie niezbędnych służb pozwoliły uratować obu kierowców.
Czytaj więcej o:
Mc Gregor
KASZKASZ
model24
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mc Gregor
Mc Gregor (10 września 2009 o 06:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KASZKASZ napisał:
to już było !!

Ludzie nauczcie chociaż czytać bo na myślenie za późno. To dwa różne przypadki!!!
Rozwiń
KASZKASZ
KASZKASZ (9 września 2009 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to już było !!
Rozwiń
model24
model24 (9 września 2009 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszyscy co to komentują to ludzie bez serca i duszy. nie wiedzą na czym życie polega.
Rozwiń
ja
ja (9 września 2009 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
właśnie te poprzednie dwie wypowiedzi - świadczą o niedorozwoju naszego społeczeństwa - a baranie jakby to było z Twoim ojcem - to co polazł bys na dyskotekę ? - pomyśl trochę i jak masz pisać głupoty to się zastanów
Rozwiń
med
med (9 września 2009 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090715/ZAMOSC/425125325"]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.d...AMOSC/425125325[/url]
to jest to samotylko dane zmienione lipa jak nic wezcie cos lepszego wymyslcie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!