niedziela, 22 października 2017 r.

Radzyń Podlaski

Ranking: Które gminy zarabiają, a które żyją z dotacji

Dodano: 5 marca 2017, 10:01
Autor: Daniel Drob

Jedynie 16 proc. budżetu gminy Aleksandrów stanowią dochody samorządu. Tylko w 15 gminach województwa lubelskiego środki własne zasilają ponad połowę budżetu.

Dane z rankingu Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego przedstawiają stosunek nakładów własnych do środków z finansowania zewnętrznego w budżetach gmin w 2015 r.

W skali kraju najlepszą sytuację ma gmina Kleszczów, na terenie której znajduje się elektrownia Bełchatów. Tam dochody własne stanowiły aż 96 proc. Najlepszym wskaźnikiem w województwie lubelskim może pochwalić się gmina Puchaczów, gdzie środki własne to ponad 68 proc. budżetu.

W skali kraju gmina, w której znajduje się kopalnia Lubelski Węgiel Bogdanka, zajmuje 110. pozycję. Jeśli chodzi o gminy z naszego regionu drugie miejsce zajął Radzyń Podlaski z 65,25 proc. dochodów własnych.

– Nasz wynik i miejsce w rankingu świadczy o tym, że miasto Radzyń Podlaski odzyskało pełną płynność finansową – mówi Jerzy Rębek, burmistrz Radzynia Podlaskiego. – Sytuacja, jaka zastałem w grudniu 2014 roku była dalece odbiegająca od normy. Efektem rozchwianego budżetu miasta było to, że pierwszą decyzją, jaką musiałem podjąć jako burmistrz Radzynia, było zaciągnięcie kredytu na spłatę raty kredytu (ok. 2,5 mln zł) – tłumaczy.

Trzeci w zestawieniu jest Lubartów (62,85 proc.), dalej znajduje się Świdnik (60,86 proc.). Pierwszą piątkę zamyka Terespol (60,62 proc.) Więcej niż 50 proc. budżetu zasilają dochody własne również w gminach: Dęblin (60 proc.), Konopnica (59,33 proc.), Jastków (59,05 proc.), Łuków (58,10 proc.), Puławy (57,30 proc.), Lublin (56,30 proc.), Łęczna (55,68 proc.), Krasnystaw (55,33 proc.), Cyców (51,25 proc.) oraz Wólka (50,54 proc.).

W skali Polski najsłabszy wynik zanotowano w gminie Janowiec Kościelny w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie jedynie 14,87 proc. budżetu zasilają środki własne. Z lubelskich samorządów relacja ta najsłabsza jest w gminach Aleksandrów (16,12 proc.) oraz Rossosz (16,49 proc.).

W niewiele lepszej sytuacji znajduje się gmina Ostrówek (17,47 proc.). Wskaźnik poniżej 20 proc. zanotowano również w gminach: Siemień, Ulan-Majorat, Józefów nad Wisłą, Konstantynów, Nowodwór, Stary Brus, Łopiennik Górny, Wojcieszków, Chrzanów oraz Goraj.

Użytkownik niezarejestrowany
j.w
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 marca 2017 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda, żeby miasto z powiedzmy 200 milionowym budżetem samo wywaliło inwestycję typu obwodnica albo most. Ja bym powiedział tak: Radzyń ma duży udział środków własnych, bo po prostu nie ma w co inwestować.
Rozwiń
j.w
j.w (5 marca 2017 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Ja pierdzielę. Lublin za Lubartowem, Świdnikiem, Terespolem czy Dęblinem. Ale brecht...
To nie do końca tak. Ten ranking tak na prawdę niewiele mówi. Do jednego worka wrzucono wszystkie w kategorii finansowanie zewnętrzne. Zarówno dotacje z budżetu państwa na edukację, pomoc społeczną, kulturę jak i środki zewnętrzne (najczęściej unijne) pozyskiwane na inwestycje. Tak więc im miasto jest bardziej aktywne w sprawie pozyskiwania dotacji dla inwestycji tym ma gorszą pozycję. Tak więc taki Lublin przez to, że dostał kilkaset milionów dotacji na budowę nowych dróg ma gorsza pozycję w rankingu, gdyby nie dostali pieniędze na inwestycje takie jak drogi, stadion, etc.  Dlatego też w czołówce rankingu nie widać miast takich jak Biłgoraj, Janów Lubelski, Puławy, które to w ostatnich latach bardzo aktywnie zabiegały o unijne dofinansowania i dostały ich sporo. Przez to, że wywalczyły dziesiątki milionów na inwestycje to mają gorszą pozycję w rankingu, tak więc ten ranking to tak z przymrużeniem oka bym traktował, bo czołówkę zajmują tam gminy, które mają na swoim terenie jakąś dużą najczęściej państwową firmę (kopalnia, elektrownia, etc) i kasa z podatku płynie szerokim strumieniem. Gminy które nie mają takiej komfortowej sytuacji i musza się natrudzić, aby uzyskać jakieś dofinansowanie są dużo dalej w rankingu. Oczywiście sama końcówka to co innego, bo tam są najczęściej biedne gminy bez przemysłu, bez dużych zakładów, raczej rolnicze z niskimi wpływami z podatków i jadą głównie na subwencjach z budżetu państwa.   
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jastków żyje z mieszkańców i po co się rozwijać?
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja pierdzielę. Lublin za Lubartowem, Świdnikiem, Terespolem czy Dęblinem. Ale brecht...
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podatek rolny powinie być ustalony odgórnie, bez żadnych ulg, przy tym konieczna kadencyjność, bo inaczej to chłopki - roztropki zawsze będą na tym jechać i rządzić po 20 lat. KADENCYJNOŚĆ, KADENCYJNOŚĆ po 100 kroć KADENCYJNOŚĆ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!