piątek, 17 listopada 2017 r.

Rolnictwo

Owoce zostały na drzewach. Rolnicy czekają na wsparcie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2014, 15:45

Ponad 700 powiadomień od rolników z naszego regionu, który stracili na rosyjskim embargu wpłynęło już do lubelskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. O finansowe wsparcie mogą ubiegać się producenci m.in. pomidorów, marchwi, jabłek i śliwek.

- Od 20 lat mam sad, jeszcze taka sytuacja się nie zdarzyła, żebym nie zebrała jabłek - przyznaje Bożena Przychodzień z Braciejowic, którą wczoraj razem z synem spotkaliśmy w oddziale terenowym Agencji Rynku Rolnego w Lublinie. - Na cele charytatywne nie będę owoców przekazywać, bo na to też trzeba mieć pieniądze. Ktoś musi je zebrać, mieć opakowania i zapłacić za transport, więc zbierać w ogóle jabłek nie będziemy.

Agencja Rynku Rolnego od 18 sierpnia zbiera od rolników wnioski dotyczące unijnej pomocy. Chodzi o wsparcie dla producentów niektórych owoców i w związku z zakazem ich przywozu z Unii Europejskiej do Federacji Rosyjskiej. O wsparcie mogą się ubiegać rolnicy uprawiający pomidory, marchew, kapustę, słodką paprykę, kalafior i brokuły głowiaste, ogórki, korniszony, grzyby (np. pieczarki), jabłka, gruszki, śliwki, owoce miękkie i winogrona stołowe. Mogą to zrobić rolnicy, którzy np. wycofają produkty z rynku i przekażą je na cele charytatywne, z przeznaczeniem na pasze lub do biogazowni. Tymczasowa pomoc finansowa Unii Europejskiej obejmuje też działania związane ze zbiorem niedojrzałych owoców, które nie nadają się do sprzedaży lub też ich niezbieraniem.

Zainteresowanie pomocą jest bardzo duże. Do 30 sierpnia do ARR wpłynęło ok. 8,8 tys. powiadomień od producentów na kwotę ponad 85 mln euro.

Do wczoraj do oddziału terenowego ARR w Lublinie rolnicy złożyli 760 powiadomień. - Złożenie takiego powiadomienia oznacza, że rolnik zgłasza chęć ubiegania się o taką rekompensatę i deklaruje na jaki cel chce ją przeznaczyć - wyjaśnia Andrzej Romańczuk, dyrektor oddziału terenowego ARR w Lublinie.

W składanym przez rolników wniosku należy oszacować zbiór. - Ponieważ mamy odmiany jabłek zarówno wczesnych jak też późniejszych, trudno powiedzieć jaki będzie zbiór tych owoców - wskazuje sadowniczka z Braciejowic. - Poza tym są drzewa, które owoców mają więcej, inne mniej.

Deklaracje rolników są weryfikowane podczas kontroli. - Sprawdzamy czy to co zadeklarował rolnik jest zgodne z prawdą - mówi Romańczuk. I dodaje: My kontrolujemy zbiory zielone i gospodarstwa, gdzie owoce i warzywa nie były zbierane.

Z kolei czynności wycofania produktów z rynku w ramach m.in. bezpłatnej dystrybucji podlegają kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Walczą o więcej

Wsparcie finansowe UE obejmuje działania prowadzone w okresie od dnia 18 sierpnia do dnia 30 listopada 2014 r., chyba, że wcześniej pula pomocy Unii Europejskiej zostanie wyczerpana. Dotychczasowa kwota to 125 mln euro.

Wczoraj minister rolnictwa i rozwoju wsi zapowiedział, że wystosuje pismo do komisarza UE ds. rolnictwa Daciana Ciolosa ws. zwiększenia wydatków na walkę ze skutkami rosyjskiego embarga. Szef resortu ocenił, że Ciolos ma do dyspozycji co najmniej 700 mln euro.

(PAP)
  Edytuj ten wpis
qwerek
Josef
Miasto wsi
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

qwerek
qwerek (29 października 2014 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tutaj kilka informacji na temat cen warzyw i owoców

Rozwiń
Josef
Josef (10 września 2014 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dotacje wezmą PSL-owcy dla pozostałych będą ochłapy.Sawicki będzie głównym beneficjentem,a w Lublinie Sosnowski.

Rozwiń
Miasto wsi
Miasto wsi (9 września 2014 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taak. W sklepie najtańsze jabłka po 2.30, pomodory 4.99, papryka 5,99, to są ceny z dzisiaj w Białej Podaskiej. Zagłębiu sadów, uprawy pomodora i papryki, o pieczarkach 6.99, nie wspomonając. Ceny warzyw i owoców są, w tym roku, najwyższe od x lat. Pewnie że najlepiej wziąć dotacje, owoce i warzywa przechować lub pokątnie sprzedawać, niż pozwolić, aby cena była choć trochę niższa dla kupującego, niż przed rokiem. Zdzierstwo i paskarskie ceny rządzą wsią i chłopami. Na pochybel im i unii która daje pieniądze, bez wymagania pracy.
Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2014 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może przestaną sadownicy podbijać cenę pola z 1h 60-80tyś zł.Jak by było im tak źle to by tyle  za pole nie dawali.


obamie i wałęsie niech zawiozą

Rozwiń
Gość
Gość (9 września 2014 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może Ukraina kupi skoro tak walczyliśmy o jej interesy?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!