piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

Producenci stawiają na produkty tradycyjne

Dodano: 17 stycznia 2012, 13:07
Autor: Paweł Puzio

Tradycyjne produkty z Lubelszczyzny to m.in. ludwińskie prosię pieczone faszerowane (WWW.LUBELSKIE.P
Tradycyjne produkty z Lubelszczyzny to m.in. ludwińskie prosię pieczone faszerowane (WWW.LUBELSKIE.P

Już 84 produktów z naszego regionu znalazło się na Liście Produktów Tradycyjnych. Teraz w kolejce czekają Całuski pszczelowolskie, oranżada z Kąkolewnicy czy karasie z Polesia.

Na Listę Produktów Tradycyjnych mogą trafić lokalne wyroby spożywcze, które są wytwarzane, od co najmniej 25 lat, przy wykorzystaniu tradycyjnych receptur. – Do tej pory znalazło się na niej 84 specjałów z naszego regionu. To m.in. makarony, ciasta, nalewki, sery, wędliny, miody, czy przetwory z warzyw i owoców– mówi Rafał Serej z departamentu rolnictwa i środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Tylko w ubiegłym roku lista wydłużyła się o 13 pozycji. Aż pięć to różne specjały z malin (w powiecie kraśnickim powstaje ok. 30 proc. krajowej produkcji). Na liście oprócz tradycyjnego soku i syropu malinowego, znalazł się też Maliniak kraśnicki (wódka malinowa), Nalewka "Malinóweczka” i także Miód malinowy.

– A także takie produkty jak, Nalewka Ziemiańską z pigwy, Miodownik z Jaszczowa, Olej tarnogrodzki, Zupa Cebulowa z Goraja czy Ludwińskie prosię pieczone faszerowane czy Makaron 4-jajeczny tradycyjny z Ludwina – wylicza urzędnik.

– To potwierdzenie tradycyjnego sposobu wyrabiania i wynikającej z tradycji jakości – mówi Grzegorz Polak, prezes Pol-Mak z Ludwina, producenta makaronu. – Nie ukrywam, że jako jedna z niewielu firm w kraju, w ubiegłym roku zwiększyliśmy sprzedaż aż o 10 proc. – dodaje prezes Polak.
Miejsce na liście daje szansę na sukces handlowy. – Sieci handlowe i drobni sprzedawcy poszukują takich produktów – twierdzi Rafał Serej.

Listy Produktów Tradycyjnych prowadzą urzędy marszałkowskie, które przyjmują i oceniają wnioski o rejestrację produktu. W tym roku z naszego regionu na listę może trafić na listę kolejnych 15-16 produktów. – Obecnie na wpis oczekują wnioski kilku producentów, m. in. paszteciki z grzybami z Lubartowa, oranżada z Kąkolewnicy, karasie z Polesia czy ciasteczka "całuski pszczelowolskie” – mówi Serej.

Procedura rejestracji nie jest skomplikowana i trwa około dwóch miesięcy. Producent musi udokumentować, że określony produkt jest wytwarzany od co najmniej 25 lat. – Po naszej akceptacji wniosek trafia do Izby produktów Regionalnych i Lokalnych w Warszawie. Potem jest kierowany do ministerstwa rolnictwa, gdzie zapada ostateczna decyzja o wpisaniu produktu na listę – tłumaczy Rafał Serej.

W całym kraju zarejestrowano już ponad 900 produktów tradycyjnych. (PAP)





Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!